Cristian Tello wrócił do gry po kontuzji stawu skokowego. Kilka dni po otrzymaniu zielonego światła zagrał w pierwszym składzie w meczu Pucharu Króla przeciwko Cartagenie.
- Jestem już zdrowy w 100% i bardzo zadowolony z rozegranych minut. Czułem się komfortowo, kontuzja jest już za mną - stwierdził po spotkaniu w programie El Marcador.
Po jednej z jego groźnych akcji padła druga bramka dla FC Barcelony. Piłka po uderzeniu Tello odbiła się od przeciwnika i wpadła do siatki. - Tak, to prawda, że obrońca ją dotknął. Chciałem dośrodkować, widziałem Pedro na drugim słupku, ale piłka odbiła się od obrońcy i wpadła - skomentował tę sytuację skrzydłowy.
Tello przyznał, że pokonanie Cartageny nie było łatwe, mimo że jest to drużyna dużo słabsza od Barçy. - Zagraliśmy bardzo intensywny mecz. Cartagena grała bardzo solidnie z tyłu i to sprawiało nam trudności - powiedział.
Najbliższym rywalem katalońskiej drużyny będzie Getafe. Podopieczni Gerardo Martino zmierzą się z ósmym zespołem La Liga w niedzielę o 17:00. Cristian zdaje sobie sprawę, że to nie będzie łatwa przeprawa. - Na swoim boisku Getafe bardzo komplikuje sprawy rywalowi. W niedzielę czeka nas trudny mecz - stwierdził.
Komentarze (60)