Barcelona zwyciężyła 2:1 w meczu z ekipą Villarrealu CF w ramach 16. kolejki hiszpańskiej Primera División. W spotkaniu przeciw Żółtej Łodzi Podwodnej Gerardo Martino zdecydował się po raz kolejny przetestować ustawienie z dwoma defensywnymi pomocnikami w składzie: na murawę Camp Nou od pierwszych minut wybiegli Sergio Busquets oraz Alex Song.
Mecz rozpoczął się od spokojnej, lecz zdecydowanej przewagi Barcelony. Pierwsza obiecująca akcja Barçy miała miejsce w 5. minucie - Alex Song trafił w prawy słupek bramki Sergio Asenjo. Nie była to zresztą jedyna ofensywna akcja Kameruńczyka, Song nieustannie przyłączał się do kreowania ataku. Katalończycy kontrolowali grę, jednak mieli poważne problemy z przebiciem się przez defensywę Żółtej Łodzi Podwodnej i wykreowaniem realnego zagrożenia. Obraz meczu uległ zmianie w 28. minucie, gdy arbiter Ignacio Villanueva podyktował rzut karny na rzecz Barçy po tym, jak dopatrzył się (dość wątpliwego) zagrania piłki ręką przez Mario. Jedenastkę wykorzystał Neymar, dając Barcelonie prowadzenie.
W drugiej połowie na Barcelonie zemściła się jej chimeryczna i niezdecydowana gra z pierwszej części meczu: w 48. minucie po rzucie rożnym do bramki Pinto piłkę skierował Musacchio. Po utracie bramki i prowadzenia piłkarze Barçy wzięli się za odrabianie strat. Przynajmniej w teorii, ponieważ wszystkie strzały nieodmiennie zatrzymywały się na rękawicach Sergio Asenjo. W 62. minucie Martino zdecydował się zmienić Songa i wprowadzić na plac gry Xaviego. Na tę zmianę Marcelino García Toral odpowiedział, wprowadzając do gry Uche w miejsce Edu Ramosa. Mimo prób Barcelony mających na celu odzyskanie prowadzenia trener Żółtej Łodzi Podwodnej zdecydował się na ruch ofensywny. Być może Marcelono się przeliczył, ponieważ kilka minut później, w 68. minucie, prowadzenie Barcelonie przywrócił Neymar. Brazylijczykowi asystował Alexis Sánchez, który tym samym zaliczył już piątą asystę w tym sezonie, akcję zaś świetnym podaniem otworzył Fàbregas. Na dziesięć minut przed końcem wspaniałą obroną strzału Iniesty miał jeszcze okazję popisać się Asenjo.
W starciu z Villarrealem zwycięstwo Barcelonie zapewnił Neymar, jednak w najbliższym meczu z Getafe Brazylijczyk będzie pauzował, ponieważ otrzymał dziś piątą żółtą kartkę. W spotkaniu z madrycką drużyną Barçę czeka prawdziwe wyzwanie.
Komentarze (2775)