W klubie trwają obecnie zaawansowane prace nad podpisaniem nowego kontraktu z prawym obrońcą Martínem Montoyą. Jednak fakt, że 22-latek wciąż nie przedłużył swojej umowy, która kończy się w 2014 roku, wzbudza pewne wątpliwości co do jego przyszłości.
Nie ma ich na pewno Gerardo Martino, który nie szczędził Montoyi pochwał zarówno publicznie (jak po meczu z Villarreal) jak i prywatnie. Również na treningach widoczne jest, że trener wielokrotnie rozmawia z młodym obrońcą i daje mu do zrozumienia, iż jako zawodnik bardzo przypadł mu on do gustu. W ten sposób Martino motywuje Montoyę i daje wskazówki, aby dalej polepszał swoją grę.
Argentyński szkoleniowiec jest bardzo zadowolony z pracy, jaką Martín Montoya wykonuje dla drużyny. Gerardo Martino lubi wybitnie technicznych piłkarzy, a w Barçy wszyscy tacy są. Oprócz tego docenia tych, którzy grają z poświęceniem i walczą.
Martino od zawsze stawiał na obrońców, którzy grają głęboko i ofensywnie, ale także z wyraźnym wyczuciem taktycznym. W Newell's był to jeden z kluczy do sukcesów jego drużyny. Mówiąc inaczej, stawia na obrońców, którzy wychodzą do ataku, ale nie zapominają, że muszą wrócić na swoje pozycje, ponieważ są przede wszystkim obrońcami i ich priorytetem jest pilnowanie, aby drużyna nie straciła gola. Wszystko to rozumie Montoya, który grając z takim obrońcą jak Adriano, ma w zwyczaju włączać się do ataku. Z drugiej strony, gdy występuje wraz z ofensywnym Albą, to skupia się bardziej na tyłach. To, co nigdy nie może się zdarzyć, to kontra rywala, który złapie drużynę Azulgrany z dwoma obrońcami w przodzie, ponieważ wówczas możliwość straty bramki jest o wiele większa.
Tak więc Montoya jest jednym z tych zawodników, których widocznie upodobał sobie nowy trener. Widać to podczas treningów i w ustawieniach meczowych. Kiedy Alves nie może grać, szkoleniowiec jest spokojny o tę pozycję. Jak wyjaśnia zastępca dyrektora Mundo Deportivo, Miguel Rico, Martín mimo ofert chciałby zostać w Barcelonie. Z pewnością pochlebstwa trenera mają na to wpływ.
Komentarze (35)