Już dziś o 20:45 po raz ostatni w tym roku kalendarzowym piłkarze Barcelony usłyszą przed meczem hymn Ligi Mistrzów. Podopieczni Gerardo Martino podejmą na Camp Nou ostatnią drużynę grupy H, Celtic. Szkoci w dotychczasowych pięciu spotkaniach tych rozgrywek zdobyli zaledwie trzy punkty.
Udział w 1/8 finału Ligi Mistrzów Barça ma już w kieszeni. W dzisiejszym spotkaniu podopieczni Taty Martino powalczą o awans z pierwszego miejsca w grupie. W ten weekend Katalończycy mieli przerwę w rozgrywkach ligowych, jednak nie oznacza to, że odpoczywali. Większość zawodników pierwszego zespołu wzięło udział w spotkaniu Pucharu Króla z trzecioligową Cartageną, które mistrz Hiszpanii wygrał 4:1.
Najbliższy rywal Barcelony, Celtic, jest obecnie liderem ligi szkockiej. Nad drugim Inverness ma siedmiopunktową przewagę. Co ciekawe, The Bhoys nie zaznali jeszcze smaku ligowej porażki w tym sezonie. W piątek pokonali na wyjeździe zespół Motherwell (5:0). W Lidze Mistrzów Szkotom idzie jednak dużo gorzej. Zaledwie jedno zwycięstwo i cztery porażki to za mało, by myśleć o awansie do kolejnej rundy.
W dzisiejszym meczu Tata Martino nie będzie mógł skorzystać z pauzującego za żółte kartki Fàbregasa. Do składu wraca za to Cristian Tello, który ostatnio leczył kontuzję. Na spotkanie z Celtikiem powołani zostali również dwaj młodzi Kameruńczycy, Dongou (Barça B) i Adama (Juvenil A). Warto przypomnieć, iż całkowicie zdrowy jest już Jordi Alba. Lewy obrońca rozegrał 80 minut w meczu z Cartageną i niewykluczone, że również dziś pojawi się na murawie. W składzie Celticu zabraknie kontuzjowanych Berama Kayala, Toma Rogicia i Jamesa Forresta. Do gry wraca natomiast Scott Brown, który odbył karę trzech meczów zawieszenia za faul na Neymarze.
W historii europejskich pucharów FC Barcelona 11-krotnie mierzyła się z Celtikiem. Pięć z tych pojedynków odbyło się na Camp Nou. Kataloński klub nie przegrał jeszcze z The Bhoys na własnym obiekcie. Trzykrotnie odnosił zwycięstwo, a w pozostałych dwóch spotkaniach tych drużyn rozgrywanych w stolicy Katalonii padały remisy.
Barcelona dwukrotnie spotykała się ze szkockim zespołem w fazie grupowej Ligi Mistrzów, ostatnio w zeszłym sezonie. Wtedy Katalończycy zwyciężyli 2:1, a na listę strzelców wpisali się Andrés Iniesta i Jordi Alba. To był setny wygrany mecz FC Barcelony w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Trzeba zaznaczyć, że przed rokiem na Camp Nou Szkoci postawili drużynie prowadzonej wtedy przez Vilanovę trudne warunki. To oni jako pierwsi objęli prowadzenie. Tuż przed przerwą wyrównał Iniesta, a w ostatnich sekundach spotkania gola na wagę trzech punktów zdobył Jordi Alba. Miejmy nadzieję, że dziś Forster nie będzie bronił tak świetnie, jak w październiku ubiegłego roku, a Barça spokojnie zapewni sobie awans z pierwszego miejsca do 1/8 finału Ligi Mistrzów.
Poprzednie spotkanie między tymi drużynami w obecnej edycji Champions League zakończyło się skromnym zwycięstwem Barcelony. Jedyną bramkę w tamtym meczu zdobył Cesc Fàbregas. Jak będzie dziś, przekonamy się już za kilka godzin. Po porażce w Amsterdamie Barça z pewnością będzie chciała pozytywnym akcentem zakończyć fazę grupową Ligi Mistrzów.
Historia meczów FC Barcelony z Celtikiem na Camp Nou
| Data | Wynik | Rozgrywki |
| 18.11.1964 | 3:1 | 2. runda Pucharu UEFA |
| 25.03.2004 | 0:0 | 1/8 finału Pucharu UEFA |
| 24.11.2004 | 1:1 | Faza grupowa Ligi Mistrzów |
| 04.03.2008 | 1:0 | 1/8 finału Ligi Mistrzów |
| 23.10.2012 | 2:1 |
Faza grupowa Ligi Mistrzów |
Zapraszamy do dyskusji o meczu na #fcbarcacom! Najciekawsze wpisy i komentarze zostaną opublikowane później na łamach FCBarca.com
Komentarze (342)