Były zawodnik Barçy rozważa opcję powrotu do gry już w grudniu. Skrzydłowy czuje, że w pełni odzyskał już sprawność po zatorze płucnym i chce wrócić do gry na najwyższym poziomie.
Pete Mickeal chce walczyć ponownie. Były Amerykański skrzydłowy Barçy jest w pełni sprawny po pokonaniu zatoru tętnicy płucnej, a jego następnym celem jest dołączenie do czołowego zespołu w Eurolidze, a nawet nie wyklucza dołączenia do dowolnego zespołu NBA, gdzie podobno ma już kilka propozycji. To jest wyzwanie, które wyznaczył sobie zawodnik z Florydy i postanowił kontynuować swoją karierę w wieku 35 lat po pokonaniu poważnych problemów zdrowotnych. Na szczęście wydaje się, że całkowicie je przezwyciężył, znów poczuł pragnienie gry i nie myśli o zakończeniu swojej kariery.
Skrzydłowy sam potwierdził swój powrót w wywiadzie dla programu „Showtime" w radiu Cadena COPE, w którym powtórzył swoje pragnienie, aby ponownie wrócić na parkiet w krótkim okresie czasu. „Będę grał ponownie w grudniu i mam oferty na stole z zespołów Euroligi i NBA", powiedział Amerykanin, który na pewno ma zamknięte drzwi do powrotu do Barçy, z którą wiąże go bardzo ważny sentymentalny związek.
Po powrocie do zdrowia po chorobie, wszystko wskazywało na to, że Pete Mickael wróci do Blaugrany w tym sezonie, ale po tym jak sztab medyczny klubu otrzymał sprawozdania medyczne ze Stanów Zjednoczonych, klub zrezygnował z zatrudnienia go mimo jego pragnienia. Sytuacja ta zmartwiła zawodnika, ale rozumie on postawę Barcelony. „Nie mogłem brać udziału w presezonie z Barçą, a lekarze zalecili mi pobyt w USA do października, w przeciwieństwie do tego, o co poprosił klub", powiedział w wywiadzie.
Po braku możliwości powrotu, otrzymał kilka propozycji z Euroligi oraz z zespołów Ligi Endesa, ale odrzucił wszystkie ponieważ, chciał powrócić do swojej optymalnej dyspozycji. Były głosy o możliwości gry w Madrycie, a nawet w Lakers, ale faktem pozostaje to, że obecnie pozostaje bez klubu, aż wreszcie ogłosi gdzie jego kariera będzie kontynuowana.
Komentarze (2)