FC Barcelona doznała pierwszej porażki w sezonie. Podopieczni Gerardo Martino ulegli na wyjeździe Ajaksowi 1:2.
Początek należał do Ajaksu, który nie przestraszył się Barcelony. Drużyna Franka de Boera była wyraźnie lepsza, co przypieczętowała zdobyciem gola w 20. minucie. Van Rhijn dośrodkował z prawej strony w pole karne, a złe ustawienie Mascherano i Piqué wykorzystał Serero, który z najbliższej odległości skierował piłkę do siatki.
Po zdobyciu bramki Ajax jeszcze groźniej atakował, co przyniosło dwie groźne sytuacje ze strony Schöne. Barça odpowiedziała tylko akcją Neymara, po której goście zdobyli jedynie rzut rożny.
Jeszcze przed przerwą Ajax wykorzystał bardzo słabą grę Barcelony, zdobywając drugiego gola. Najpierw Pinto poradził sobie z mocnym strzałem Fischera, ale wobec dobitki Hoesena był bezradny. Dość powiedzieć, że do strzału Holendra w ogóle nie powinno dojść, ale jak dziecko dał ograć się Puyol.
Drugą połowę gospodarze rozpoczęli fatalnie. Van Rhijn nonszalancko zagrał do Cillessena, do piłki doszedł Neymar i stanął oko w oko z bramkarzem Ajaksu, ale na jego drodze stanła Veltman, który wyciął go równo z trawą. Decyzja sędziego mogła być tylko jedna: rzut karny i czerwona kartka. Jedenastkę na bramkę pewnie zamienił Xavi.
De Boer momentalnie zareagował no boiskowe wydarzenia, zdejmując z placu gry groźnego Schöne, a wpuszczając na nie środkowego obrońcę Denswila. Od momentu straty gola gospodarze cofnęli się na własną połowę i rzadko wychodzili za linię środkową, ograniczając swoje działania do obrony.
Gerardo Martino na pierwszą zmianę zdecydował się w 68. minucie i była to historyczna zmiana: w pierwszym zespole zadebiutował Patric Gabarrón, wchodząc na boisko w miejsce Puyola. Zmiana warty w obronie? Kto wie. Kwadrans przed końcem widzieliśmy kolejną symboliczną zmianę: za Xaviego na murawę wbiegł Sergi Roberto. Pięć minut później bezproduktywnego Fábregasa zastąpił Adama Traoré. Na boisku działo się naprawdę niewiele, bo Barcelona – poza posiadaniem piłki i tysiącem rzutów rożnych – nie stworzyła ani jednej groźnej sytuacji.
Po doliczeniu trzech minut czeski arbiter Pavel Královec zakończył spotkanie. Ajax w pełni zasłużenie sięgnął po trzy punkty. Barcelona z kolei zagrała bardzo słabo i wciąż nie jest pewna pierwszego miejsca w grupie.
Komentarze (3546)