Jeden z najbardziej obiecujących młodych zawodników Barcelony, Tonny Sanabria, może wkrótce opuścić Katalonię. Jego agent przyznał, że otrzymał oferty z innych klubów, które proponują mu grę w pierwszym zespole.
Agent Sanabrii, napastnika Juvenil A, w wywiadzie dla paragwajskiej stacji 95.5 FM zapewniał, że piłkarz jest już jedną nogą poza Barceloną. Raúl Verdú powiedział: „Dziś widzę Tonny’ego bardziej poza Barceloną niż w niej. Ale w futbolu, dopóki czegoś nie podpisano, nie można powiedzieć, że to już się stało”. Dla Verdú fakt, iż Gerardo Martino osobiście próbował zatrzymać piłkarza był „niespodzianką”.
Reprezentant zawodnika zapewnia, że napłynęły oferty z wielkich europejskich klubów. „Etap w Barcelonie B, choć niedawno się rozpoczął, już się skończył. To okazja, żeby znaleźć się w pierwszej drużynie różnych ważnych klubów. Jesteśmy w momencie podejmowania decyzji o jego przyszłości. Poza kwestiami ekonomicznymi, różnica polega na tym, że inne ekipy oferują nam angaż w pierwszej drużynie. Kiedy jakiś klub chce pokryć klauzulę odejścia, wskazuje to na to, iż wierzy w niego jako w członka głównego zespolu. To oczywisty test pokazujący, że uważają go za gracza pierwszej drużyny”.
Agent nie wyklucza jednak pozostania w stolicy Katalonii. „Jeśli w Barcelonie dadzą mu szansę na rywalizację, sprawa może ulec zmianie. Jeśli nie, jego pozostanie w klubie jest, moim zdaniem, skomplikowane. To jasne, że Tony chce dotrzeć do gry w pierwszej drużynie Barçy, jednak chce tego szybko. I nie dlatego, żeby przyspieszyć proces, ale z powodu wystąpienia pewnych okoliczności. Inni widzą go jako gracza pierwszej drużyny, a w Barcelonie nie. Znajdujemy się w sytuacji, w której musimy patrzeć na nasze interesy i trzeba wykonać pewien krok, jeśli jest on konieczny”.
Klauzula odejścia Tonny’ego Sanabrii wynosi trzy miliony euro.
Komentarze (94)