Zapraszamy do lektury wywiadu z Leo Messim, który odbył się przy okazji odebrania przez Argentyńczyka nagrody Złotego Buta. Messi odpowiadał na pytania zadawane przez dziennikarzy hiszpańskiej Marki oraz członków stowarzyszenia ESM (European Sport Media).
Kto będzie twoim największym rywalem w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów i na przyszłorocznym mundialu?
Real Madryt i Bayern, choć jest także wiele innych klubów, które prezentują bardzo wysoki poziom. W Lidze Mistrzów jest bardzo duża rywalizacja. To wymagające rozgrywki i trudno w nich zwyciężyć. Jeśli chodzi o mundial, to myślę, że Brazylia, Hiszpania i Niemcy zasługują na miano faworytów. Oprócz tego zawsze pojawia się jakiś czarny koń.
Jak zakończy się ten sezon dla Barcelony?
Musi być najlepiej jak to możliwe, gdyż znajdujemy się na właściwej drodze. Po przerwie świątecznej wkraczamy w decydującą fazę sezonu. Wtedy o twoim być albo nie być w danych rozgrywkach decydują detale. Przygotowujemy się na to, żeby być w stanie osiągnąć cele w końcowej fazie sezonu.
Co myślisz o tych wszystkich kosmicznych ofertach, jakie inne klubu są w stanie złożyć, aby mieć cię u siebie?
Ja pragnę zawsze grać w Barcelonie. O ile to wszystko, co się mówi, jest prawdą, to pozostaje to tylko docenić. To powód do dumy, ale moje życie jest w Barcelonie.
Wymieniłbyś swoje trzy Złote Piłki na wygrany mundial?
Miałem to szczęście, że udało mi się wygrać wszystko zarówno na poziomie klubowym, jak i indywidualnym. Triumf na mundialu to marzenie moje, moich kolegów i całego kraju, który już od dawana w nim nie zwyciężył.
Co bolało bardziej, sama kontuzja, czy wszystko to, co się o niej mówiło?
To, co się mówi nie obchodziło mnie zbytnio i nie obchodzi, gdyż jestem już przyzwyczajony do tego, że ludzie mówią wiele rzeczy. I to nie tylko na temat mojej kontuzji, ale o wszystkim po trochu. W smutek wpędza mnie, że nie mogę teraz pomóc moim kolegom. Jednak to zwykła kontuzja, która się normalnie goi. W przyszłym roku powrócę z jeszcze większą ochotą do gry.
Jak zmienił cię twój syn?
Wrócić do domu po podróży czy treningu i widzieć, jak cieszy się na mój widok, to największe szczęście, jakie można sobie wyobrazić.
Bycie synem Messiego nie może być łatwe. Jak przygotowujesz go na przyszłość?
Wychowanie, jakie chcemy mu dać, nie ma nić wspólnego z tym, że ja jestem tym, kim jestem. Chcemy go wychować najlepiej, jak potrafimy.
Co powiesz Valdésowi w dniu kiedy po raz ostatni przekroczy próg szatni Barcelony i odejdzie?
Już od jakiegoś czasu zdajemy sobie sprawę z tego, że nie będzie łatwo znaleźć jego następcę. Chodzi tutaj o to, jak zachowuje się na boisku i ile wnosi do samej gry. Od dawna pełni rolę pierwszego bramkarza i może posłużyć jako wzór. Będę życzył mu dużo szczęścia, gdyż jest wielkim człowiekiem i na to zasługuje.
Tę nagrodę Złotego Buta zdobyłeś jeszcze, kiedy trenerem był Tito. Co byś mu teraz powiedział?
Wszyscy dużo myślimy o Tito i chcemy wiedzieć, jak przebiega jego kuracja. On jest człowiekiem, który lubi trzymać się z boku, mieć spokój i dlatego nie wymieniamy jego nazwiska i nie wspominamy na głos. On nie chce być na pierwszym planie, ale my zawsze o nim pamiętamy.
Co myślisz na temat awansu Portugalii na mundial i o twojej rywalizacji z Cristiano Ronaldo? Myślisz, że uczyniło was to lepszymi piłkarzami?
To bardzo dobrze, że najlepsze drużyny zagrają na mundialu. O to w tym przecież chodzi. Nie wiem, czy Cristiano znajduje się teraz w swoim najlepszym momencie, bo on zawsze strzela dużo goli i jest decydujący zarówno w swoim klubie, jak i reprezentacji. Dzieje się tak nieprzerwanie od wielu lat, niezależnie od tego, czy osiąga swój najwyższy poziom, czy nie.
Na kogo zagłosowałeś w plebiscycie na nagrodę Złotej Piłki?
Dowiecie się w styczniu.
Jaki jest wg ciebie najlepszy piłkarz niemiecki i którego chciałbyś mieć w Barcelonie?
Prawda jest taka, że reprezentacja Niemiec posiada wielu młodych piłkarzy, którzy prezentują bardzo wysoki poziom. Jeśli miałbym wybrać jednego, byłby to Özil. Nie dlatego, że chciałbym, aby grał w Barcelonie, ale dlatego, że posiada niesamowitą jakość.
Czym jest dla ciebie styl Barcelony zapoczątkowany przez Cruyffa i z takim powodzeniem kontynuowany przez Guardiolę?
Barcelona to klub, który ma swój sposób gry i planowania meczów. Jednak każdy trener dodaje coś od siebie i zostawia swój odcisk.
Co myślisz o Van Persim i Robbenie?
Obydwaj są świetnymi piłkarzami. Robben robi przewagę, dzięki temu, że potrafi minąć jednego czy dwóch rywali i wejść w pole karne. Van Persie jest napastnikiem kompletnym. Ma ogromną jakość i strzela gole. Obaj to imponujący gracze.
Co sądzisz o poczynaniach Atlético Madryt w tym sezonie oraz Ardy Turana, który nazywany jest „tureckim Messim"?
Atlético jest bardzo groźną drużyną. Wszyscy myśleli, że nie wytrzymają rytmu, a tym czasem oni od zeszłego sezonu walczą o pełną pulę. Są w czołówce ligowej tabeli i przewodzą grupie w Lidze Mistrzów. Cholo (pseudonim Diego Simeone, przyp. red) wykonuje świetną pracę, a Arda jest zawodnikiem, który potrafi kontrolować przebieg meczu. Posiada jakość i robi różnicę.
Jak reprezentacja Argentyny przygotowuje się do mundialu i jakie ma oczekiwania względem tego turnieju?
Pomimo że zostało jeszcze 6 czy 7 miesięcy, czas płynie szybko i tak naprawdę brakuje już bardzo niewiele. Trzeba pojechać tam w jak najlepszej formie, starać się poprawiać grę z każdym dniem. Chcemy tego, aby móc wygrać mundial i spełnić marzenie całej Argentyny.
A co myślisz o tym, że kalendarz staje się coraz bardziej napięty, co sprzyja urazom i kontuzjom?
To prawda, że jest coraz więcej meczów, wyjazdów i rozgrywek, ale tak po prostu już jest. Nic nie możemy z tym zrobić. My lubimy grać w piłkę i chcemy rywalizować we wszystkich możliwych rozgrywkach.
Pamiętasz, co mówił ci twój ojciec o Tacie Martino?
Byłem bardzo mały i nie pamiętam tego. Wiem tylko, że był piłkarzem, którego podziwiał. A poza tym kibicował Newell's.
Komentarze (155)