Od jakiegoś czasu w mediach coraz śmielej mówi się o chęci pozyskania przez Gerardo Martino typowego środkowego napastnika.
Jak poinformował dziś Sport, klub zgodził się sprowadzić w przyszłym roku piłkarza, który mógłby grać na pozycji numer 9. Kandydatów jest tylko dwóch, Robert Lewandowski i Sergio Agüero.
Jeśli klub wybierze Lewandowskiego, Zubizarreta będzie musiał natychmiast wziąć się do pracy. Kontrakt Lewego z Borussią wygasa w czerwcu przyszłego roku, dlatego 1 stycznia napastnik będzie mógł się porozumieć z inną drużyną. Problem w tym, że Polak podobno jest już związany umową z Bayernem i trzeba będzie przekonać go jeszcze przed Nowym Rokiem, by zmienił zdanie.
Z kolei Sergio Agüero to jeden z podstawowych zawodników Manchesteru City, klubu o ogromnym potencjale ekonomicznym. Z tego powodu pozyskanie Argentyńczyka nie będzie należało do najprostszych. Poza tym, Barcelona musiałaby rywalizować o Kuna z innymi zainteresowanym klubami, w tym z Realem Madryt.
Przewagą Agüero nad Lewandowskim jest znajomość ligi hiszpańskiej, w której spędził aż pięć sezonów. W dodatku Sergio przyjaźni się z Messim i Mascherano. Jego rodacy pomogliby mu w adaptacji, tak jak to było w przypadku Neymara, którego wziął pod swoje skrzydła Dani Alves. Lewandowski z pewnością miałby więcej problemów z przystosowaniem się do gry drużyny, tym bardziej, że nie zna języka hiszpańskiego.
Warto podkreślić, że obaj zawodnicy świetnie rozpoczęli ten sezon. Agüero rozegrał 16 oficjalnych spotkań (14 w klubie i 2 w reprezentacji), w których zdobył 14 bramek. Tyle samo goli strzelił Robert w 23 meczach (19 w Borussii i 4 w drużynie narodowej). Trzeba też mieć na uwadze, że przyjście któregoś z nich do klubu może wiązać się ze sprzedażą jednego z napastników znajdujących się w aktualnej kadrze Barçy.
Komentarze (233)