Zastanawialiście się, co stałoby się, jeśli latem tego roku do Barcelony nie przyszedłby Neymar? Okazuje się, że Barça poważnie interesowała się również Sergio Agüero, z którego agentem przedstawiciele klubu z Camp Nou odbyli nawet kilka spotkań. Teraz temat wraca w katalońskim dzienniku El 9 Esportiu.
Na przestrzeni ostatnich dwóch lat działacze Barçy spotkali się z agentem Argentyńczyka sześć lub siedem razy. Sprowadzenie Neymara sprawiło, że temat ucichł, ale to nie znaczy, iż na Camp Nou zrezygnowano z pomysłu zakupu Agüero. Tym, który ma przekonać Sandro Rosella do transferu Kuna jest Leo Messi, wielki przyjaciel gracza Manchesteru City. El 9 Esportiu pisze, że po trzech latach gry w Anglii Agüero pozytywnie zapatruje się na możliwość powrotu do Hiszpanii. Portal argumentuje, iż piłkarzowi nie do końca odpowiada życie na Wyspach i że spośród dwóch wielkich klubów z Primera División - Realu i Barcelony - zdecydowanie wybiera ten drugi.
Głównym problemem są pieniądze. Agüero kosztował City 45 mln euro, teraz jego cena oscyluje w granicach 50 mln. To dla Barcelony zbyt dużo, zwłaszcza jeśli dodamy do tego pensję zawodnika na poziomie 9 mln euro i obciążenia podatkowe, które, przy takich zarobkach, w Anglii wynoszą 45%, a w Katalonii 56%. Aby więc "operacja Kun" doszła do skutku, musiałyby powtórzyć się przypadki Cesca i Mascherano, którzy niejako "dołożyli się" do swoich transferów, dzięki czemu ich kwoty odstępnego były do zaakceptowania przez Barcelonę - dodaje El 9 Esportiu. W Anglii nie ma kontraktów z klauzulami odejścia, dlatego piłkarze często "wymuszają" sprzedaż na swoich klubach.
Drugą przeszkodą jest dyrektor generalny City, Ferran Soriano. Trzeba pamiętać, że obecny zarząd Barçy z Rosellem na czele oskraża poprzedni (którego członkiem był Soriano) o szpiegostwo pracowników klubu. Dodatkowo, Soriano zakomunikował podobno Kunowi, żeby ten zapomniał o Barcelonie i, co więcej, zawarł umowę z Realem Madryt, na mocy której ma informować madrycki klub o wszystkich ruchach, jakie wykonuje Barça w sprawie transferu Agüero i innych mogących mieć wpływ na pozostałych piłkarzy. Światełkiem w tunelu są za to stosunki Rosella z dyrektorem sportowym City, Txikim Begiristainem (również były pracownik FC Barcelony), które nie są tak napięte.
O sprowadzenie Sergio z pewnością nie będzie więc łatwo, ale jak pokazuje choćby przykład Garetha Bale'a, który uparł się na przeprowadzkę do Realu, nie ma takiej siły, aby zatrzymać w klubie zawodnika pragnącego odejść. A marzeniem Agüero jest gra obok swojego wielkiego przyjaciela - Leo Messiego.
Komentarze (302)