FC Barcelona pokonała AC Milan 3:1 w meczu 4. kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów i zapewniła sobie awans do 1/8 finału.
Początek spotkania to znaczna przewaga podopiecznych Gerardo Martino. Gospodarze od początku przejęli inicjatywę, rozgrywając piłkę na połowie Milanu i zmuszając gości do głębokiej defensywy. W ataku Barcelony najaktywniejsi byli Neymar i Messi, którzy dwukrotnie praktycznie w pojedynkę rozklepali obronę Rossonerich, ale w ostatniej chwili obrońcy Milanu wybijali piłkę.
W drugim kwadransie gra nieco się wyrównała. Milan nie bronił się już całą drużyną i śmielej ruszył do ataku, jednak jego akcje w żaden sposób nie zagroziły bramce Valdésa. W 29. minucie Barcelona, której akcje kombinacyjne nie przynosiły efektu, spróbowała prostego środka: dośrodkowania w pole karne. W walce o górną piłkę Neymara faulował Abate, a jedenastkę pewnie wykorzystał Leo Messi.
Stracona bramka podcięła skrzydła Milanowi, który znów cofnął się głęboko i nie był zainteresowany ofensywną grą. Gospodarze natomiast spokojnie konstruowali ataki i przyniosło to powodzenie pięć minut przed przerwą, gdy Sergio Busquets wykorzystał dośrodkowanie Xaviego i głową skierował piłkę do siatki. Chwilę później jeden z piłkarzy Barcelony znów trafił do siatki, ale było to samobójcze trafienie Piqué i do przerwy Barça prowadziła tylko jedną bramką.
Druga połowa również przyniosła wiele emocji. Wiedząc, że nie ma nic do stracenia, ekipa Allegriego postawiła na grę bardziej ofensywną, co od razu przełożyło się na dogodne okazje, przede wszystkim Kaki. Barcelona również mogła zdobyć kolejne bramki, ale zarówno Messi, jak i Neymar i Alexis nie potrafili znaleźć drogi do bramki Abbiatiego w dogodnych sytuacjach.
Nadzieję Milanu na korzystny rezultat pozbawił Leo Messi. Dziesięć minut przed końcem spotkania Argentyńczyk przeprowadził wspaniałą akcję z Ceskiem Fàbregasem i ze stoickim spokojem pokonał Abbiatiego. To był mocny akcent, który zakończył emocje w dzisiejszym meczu.
Barcelona zasłużenie pokonała Milan i zapewniła sobie awans do 1/8 finału. Cieszy dobra gra podopiecznych Martino i dwa gole Messiego, na którego twarzy znów zagościł uśmiech.
Komentarze (2195)