Sekretna klauzula w kontrakcie Alvesa

Jan Kidawa

6 listopada 2013, 12:30

Sport

40 komentarzy

Zwolennicy talentu Daniego Alvesa mogą spać spokojnie. Jak podaje dziś kataloński dziennik Sport, jego kontrakt zawiera klauzulę, która gwarantuje pozostanie drobnego Brazylijczyka w Barcelonie do 2016 roku.

Przedłużenie kontraktu Daniego Alvesa było sprawą ciężką i skomplikowaną. Negocjacje rozciągały się w czasie i pojawiało się wiele spekulacji na temat przyszłości brazylijskiego obrońcy. Dodatkowo oczekiwania ekonomiczne dzielące obie strony były ogromne i Alves przy nie jednej okazji podkreślał, że będzie do końca bronił swoich interesów. Ostatecznie 22 marca 2011 roku porozumienie zostało osiągnięte, a następnego dnia na kontrakcie widniał podpis Brazylijczyka. Kibice byli zadowoleni z zatrzymania Alvesa w klubie przynajmniej do 2015 roku. Pomimo iż ta wiadomość była jasna i klarowna, sprawa pozostała jedną z tych, które wiszą w powietrzu i wiele zależy od tego, co wydarzy się w przyszłości.

Kontrakt Alvesa jest bardzo rozbudowany i zawiera pewną klauzulę, która wyjaśnia dlaczego dyrekcja sportowa nie zrobiła nic w kierunku przedłużenia umowy z jednym z najważniejszych zawodników obecnego składu Barcelony. Warto przypomnieć, że zwyczajowo klub nie wszczyna rozmów na temat przedłużenia umowy danego zawodnika wcześniej niż rok przed datą wygaśnięcia jego kontraktu. I tutaj pojawia się pytanie: Dlaczego nikt jeszcze nie poruszył tematu przyszłości zawodnika z samym piłkarzem, ani z nikim z jego otoczenia? Jak wyjaśnia dziennik Sport, odpowiedź ukryta jest w małej klauzuli zawartej w aktualnym kontrakcie Daniego.

Barça potwierdziła, że Brazylijczyk, w dniu podpisania aktualnie obowiązującej umowy, zastrzegł sobie możliwość do przedłużenia jej o jeszcze jeden sezon. Oznacza to, że w rozumieniu klubu, kontrakt piłkarza jest ważny do 2016 roku. Oczywiście jego ewentualne przedłużenie będzie zależało od minut spędzonych na boisku i formy prezentowanej przez piłkarza w sezonie 2014-15.

W tym miejscu powinny ustać wszelkie spekulacje i plotki o rzekomym braku zainteresowania ze strony dyrekcji przedłużeniem kontraktu z Brazylijczykiem oraz o wymarzonych ofertach z innych klubów, które kusi fakt braku nowego kontraktu Alvesa w Barcelonie.

Dyrekcja sportowa jest zachwycona formą, jaką prezentuje Dani Alves i wierzy, że nie będzie żadnego problemu, aby umowa, zgodnie z klauzulą, została przedłużona do 2016 roku. Zatem jeśli Brazylijczyk będzie pracował dalej tak, jak ma to miejsce na chwilę obecną, do 2015 roku nie ma potrzeby, aby Zubizarreta i Bartomeu podjęli w jego sprawie jakiekolwiek środki.

Informacja ta dla wielu może okazać się zaskakująca, jako że mało kto wiedział o klauzuli zawartej w kontrakcie Daniego Alvesa. Nie została ona bowiem podana do wiadomości publicznej po podpisaniu umowy w 2011 roku. M.in. dlatego latem tego roku nie ustawały plotki o zainteresowaniu Brazylijczykiem takich klubów, jak: City, United, Chelsea, Monaco, ale przede wszystkim PSG. Domniemane oferty miały skusić tego 30-letniego już obrońcę, a także stworzyć możliwość Barcelonie odstąpienia go po korzystnych warunkach.

Z kolei sam klub cały czas pozostawał w cieniu. Zaprzeczano plotkom, jednak nie pojawiały się żadne wspominki na temat przyszłości piłkarza. Wydaje się to logiczne, mając na uwadze fakt, że sztab techniczny był całkowicie spokojny o przyszłość Brazylijczyka, wiedząc, że mają go w swoich szeregach przynajmniej do 2016 roku. Jedyną niewiadomą pozostaje czy sam piłkarz nie wolałby wiedzieć wcześniej o ewentualnym przedłużeniu umowy.

Zatem jeśli jakiś klub będzie chciał wykupić Alvesa latem, będzie musiał wyłożyć równowartość obrońcy z najwyższej półki i z ważnym jeszcze przez dwa lata kontraktem. Nie ma mowy o żadnej zniżce.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (40)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy