Rewanż na Camp Nou. Barça, do boju!

Challenger

5 listopada 2013, 23:45

441 komentarzy

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

3:1

Herb FC Barcelona

AC Milan

ACM

  • Lionel Messi 30', 83'
  • Sergio Busquets 40'
  • 45' (sam.) Gerard Piqué 
  • środa, 6 listopada 20:45
  • Camp Nou
  • Canal+

W środowy wieczór Camp Nou będzie areną IV kolejki Ligi Mistrzów. FC Barcelona ponownie zmierzy się z AC Milan. Przed nami ekscytujący rewanż za mecz sprzed dwóch tygodni.

Przed nami już czwarte starcie obu klubów w tym roku. We wtorek, 22 października, padł remis 1:1. Nie był to wielki mecz. Znacznie więcej emocji towarzyszyło wiosennej remontadzie. Po koncertowej grze barcelońska orkiestra odrobiła straty z San Siro. Dwumecz zakończył się wynikiem 4:2. Blaugrana przeszła do ćwierćfinału. Milan wypadł za burtę rozgrywek.

Czy stadion w stolicy Katalonii ponowne okaże się szczęśliwy dla gospodarzy i traumatyczny dla Włochów? Powracający do zdrowia Abbiati i Balotelli na pewno stanowią silne wzmocnienie gości.

Dwa bieguny

O długiej i barwnej historii obu klubów pisał przed meczem we Włoszech mój redakcyjny przyjaciel, Makaj. Rzućmy zatem okiem jak mediolańczycy radzili sobie w międzyczasie na krajowym podwórku.

Sytuacja podopiecznych Allegriego w lidze nie poprawiła się od poprzedniego spotkania z Dumą Katalonii. Bilans Włochów w trzech ostatnich meczach to dwie porażki i remis. W zeszłą niedzielę AC Milan musiał uznać u siebie wyższość Fiorentiny. Były klub Artura Boruca wygrał na San Siro 0:2. Milaniści ani przez moment nie byli w tym meczu ekipą lepszą.

Efekt jest taki, że próżno szukać Milanu w pierwszej dziesiątce Serie A. Rossoneri zajmują dopiero 11. miejsce w tabeli. W 11 dotychczas rozegranych w Italii kolejkach, Montolivo z kolegami ledwie trzykrotnie cieszyli się ze zwycięstwa. Ich strata do prowadzącej Romy z 13 pkt. przed dwoma tygodniami, wzrosła już do oczek 19-tu.

Podczas gdy Milan ma w kraju problemy nawet z przeciętniakami, FC Barcelona przewodzi Primera División bardzo pewnie. Trener Gerardo Martino wciąż widzi w swoim zespole przestrzeń do poprawy, ale zwycięstwa z Realem i Espanyolem na przestrzeni tygodnia robią wrażenie na każdym.

W porównaniu do meczu sprzed pół miesiąca, Barça przystępuje do rewanżowego pojedynku fazy grupowej LM z ekipą Allegriego w znacznie weselszych (wł. „allegro") nastrojach.

Różne oblicza w LM

Milan rzadko okazuje w tym sezonie kunszt, jaki towarzyszył da Vinciemu przy tworzeniu „Ostatniej wieczerzy" rezydującej w kościele Santa Maria delle Grazie, jedyne pięć kilometrów od San Siro. Brak inspiracji widać po milanistach we włoskiej lidze. Nie przeszkadza jednak graczom Allegriego w regularnym zbieraniu punktów w Pucharze Europy.

Mają ich obecnie 5. To co najmniej o 1 za dużo - Balotelli uratował remis z Ajaksem gry wyłącznie dzięki karnemu „na Muñiza Fernándeza". W 90+4 minucie meczu.

Poza trupami wybitnych aktorów, w środowy wieczór spotkają się jedne z najlepszych defensyw turnieju. Barça straciła tylko 1 bramkę w 3 meczach grupowych, Milan - dwie. Podczas gdy w przypadku FCB (najszczelniejsza defensywa La Liga) odpowiada to statystykom całego sezonu, Milan w kraju traci gole na potęgę. Aż 19 piłek we własnej sieci to trzeci najgorszy wynik całej Serie A! Tyle samo strat, co klub Berlusconiego, ma druga od końca Catania, nawet ostatnie w tabeli Chievo Werona straciło o 1 bramkę mniej.

W bieżącej edycji Ligi Mistrzów Barça strzela oszczędnie. Na osiem grup, tylko jeden lider zdobył w trzech meczach mniej goli od Katalończyków. Londyński Arsenal.

Jutrzejszy mecz odpowie nam na pytanie, ile różne statystyczne smaczki mają wspólnego z rzeczywistością. Tym bardziej, że po meczach wtorkowych mamy jeszcze jeden podtekst. Cristiano Ronaldo ma już na koncie 8 goli w LM. To dwa razy więcej od Leo Messiego...

Taktyka i personalia

Sześć punktów ugrane na „ulubionych" rywalach Dumy Katalonii uzupełnił zwycięski eksperyment nowego szkoleniowca Barçy z „doble pivote" przeciwko Celcie. Ustawienie, które Guardiola i po nim Vilanova stosowali tylko incydentalnie w ostatnich minutach dosłownie paru meczów, były szkoleniowiec Newell's postanowił zastosować od pierwszych minut. Eksperyment był udany, czy powinniśmy się spodziewać jego powtórki przeciwko Włochom?

Strategia Milanu na Barçę jest znana. To hermetyczne bronienie dostępu do własnej bramki. Potwierdziły to statystyki z meczu na San Siro (28% posiadania piłki przez Włochów). Mimo to wystawienie przez gospodarzy duetu Buquets - Song byłoby wielkim zaskoczeniem. Zależnie od wyniku, być może zobaczymy ten koncept w późniejszej fazie meczu.

Znacznie bardziej pewne, że tak jak wszystkie mecze Barçy z Milanem w tym roku, spotkanie IV kolejki Ligi Mistrzów nie zostawi nikogo obojętnym. Przed nami ciekawy, zacięty mecz. Stawkę znamy. To pierwsze miejsce w tabeli Grupy H przed rundą pucharową.

Wypracowanie odpowiedniej przewagi nad rywalami już teraz zapewniłoby Barcelonie spokojniejszą końcówkę roku w kontekście nadchodzących wyzwań w La Liga. Rosnąca potęga stale depczącego Katalończykom po piętach Atlético sprawia, że ostatnie czego potrzebuje ekipa Martino to walka o grupowy prymat w LM do ostatniej kolejki. Możemy być pewni, że barceloniści zagrają z Milanem o pełną pulę. Forza... el Barça!

Przypominamy, że o meczu cały czas dyskutujemy na Twitterze pod hashem #fcbarcacom! Najciekawsze tweety publikujemy później na łamach serwisu.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (441)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze