Przed Andonim Zubizarretą i sekretariatem technicznym jedna z najpoważniejszych prób: znalezienie następcy dla Víctora Valdésa, który aktualnie znajduje się u szczytu swojej bramkarskiej formy. Hiszpański dziennik Marca podaje, że dyrektor sportowy Barcelony wyselekcjonował już dwa nazwiska, które brane są pod uwagę w kwestii transferu na pozycję pierwszego bramkarza, jednak decyzja jeszcze nie zapadła.
Tymi dwoma zawodnikami mają być Marc-André ter Stegen oraz Thibaut Courtois. Marca podaje, że Niemiec jest faworytem Andoniego Zubizarrety, zaś za Belgiem optuje prezydent Barcelony, Sandro Rosell. Zubi i Sandro będą musieli dojść do porozumienia i wybrać jedno nazwisko.
Hiszpańska prasa donosi, że pierwszy kontakt z ter Stegenem, za pośrednictwem jego agenta, Gerda Vom Brucha, oraz Borussii Moenchengladbach, Zubizarreta nawiązał w poniedziałek. Zdaniem dyrektora sportowego Barcelony, ter Stegen jest zawodnikiem młodym, lecz gotowym na to, by przejąć pałeczkę po Víctorze Valdésie i wpasować się w styl Dumy Katalonii, co udowodniły jego występy w Bundeslidze. Blaugrana na nadzieję, że uda się go zakontraktować za kwotę oscylującą wokół dziesięciu milionów euro.
Z kolei prezydent, według doniesień Marki, opowiada się raczej za kandydaturą Courtois, jako bramkarza pewnego, solidnego, dobrze znającego realia ligi hiszpańskiej, który wypracował sobie dobry kontakt z kibicami i przywykł do rywalizacji na najwyższym poziomie oraz wiążącej się z nią presji. W tym sezonie Thibaut Courtois pokazuje swoje umiejętności nie tylko na polu ligowym, ale także grając w barwach Atlético Madryt w rozgrywkach Ligi Mistrzów.
Jednak transfer Belga z pewnością nie należy do najłatwiejszych. Pierwszą z przeszkód może być cena, którą Barcelona musiałaby negocjować z klubem piłkarza, którym, mimo wypożyczenia dla Atlético, jest Chelsea pod wodzą José Mourinho. Nie można też zapominać, że w niebieskiej części Londynu Courtois postrzegany jest jako następca Petra Czecha, co sprawia, że The Blues wiążą z nim ogromne nadzieje. Kolejną kwestią jest fakt renomy, którą młodzi bramkarze już zdołali sobie wyrobić. W przypadku Belga jest ona znacznie wyższa niż w przypadku ter Stegena. Na marginesie rozważań względem poziomu sportowego obu bramkarzy oraz opłacalności ich transferów pozostaje kwestia tego na ile prezydent powinien ingerować w decyzje sztabu.
Wydaje się, że obaj kandydaci do miejsca w bramce Barcelony będą zainteresowani tą ofertą. Courtois już oświadczył, że nie chciałby wracać do Chelsea po to, by być zmiennikiem Czecha, z kolei ter Stegen zapewnił, iż wiążącą decyzję podejmie bez zbędnej zwłoki. Trochę inaczej wygląda opinia klubów, w których aktualnie grają, w szczególności Moenchengladbach. Trener Borussii, Lucien Favre, w zeszły weekend oświadczył: „Mam wrażenie, że ter Stegen zostanie w klubie". Dyrektor sportowy klubu z Bundesligi, Max Eberl, dodał: „Trwają intensywne rozmowy nad przedłużeniem kontraktu przez ter Stegena. Mam w tej kwestii dobre odczucia. Sądzimy, że zostanie z nami dłużej niż ktokolwiek sądził".
Marca podaje jednak, że lista stworzona przez Zubiego nie zamyka się w obrębie tych dwóch nazwisk, choć kolejni kandydaci nie są już faworytami. Jednym z bramkarzy branych pod uwagę jest Pepe Reina, aktualnie grający w ekipie Napoli. Sam Zubizarreta w zeszłym tygodniu oświadczył: „Podoba mi się wielu bramkarzy".
Komentarze (162)