Były koszykarz FC Barcelony Nathan Jawai został kilka dni temu hospitalizowany po meczu Euroligi z podejrzeniem urazu kręgów szyjnych. Jak poinformował gracz na swoim Twitterze, "krok po kroku dochodzę do siebie".
Ubiegłotygodniowe spotkanie pomiędzy Galatasaray Stambuł, w którym obecnie występuje australijski center, a Olympiakosem Pireus zakończyło się zwycięstwem gości z Grecji 78:67.
Jawai rzucił Olympiakosowi 22 punkty, co jest jego rekordem w Eurolidze. Po spotkaniu center wezwał klubowych lekarzy do domu, bo zaczął czuć ból w klatce piersiowej, odrętwienie lewej strony ciała i poważne zawroty głowy. Lekarze zdiagnozowali podejrzenie stanu przedzawałowego. Krótko po północy czasu lokalnego Jawai został „w poważnym stanie” przewieziony do szpitala LIV.
Koszykarz Galatasaray trafił na oddział intensywnej terapii. Według oświadczenia klubu na oficjalnej stronie, przyczyną złego stanu koszykarza było jedno ze starć na parkiecie, w którym otrzymał silny cios w podbródek.
"Stan zawodnika jest stabilny"
Kierownik drużyny Murat Özyer potwierdził, że stan koszykarza „jest stabilny. Jest przytomny i kontaktowy, rozmawia i żartuje z odwiedzającymi”.
Póki co nie wiadomo kiedy Jawai będzie mógł wrócić do gry. Nawet najmniejsze urazy szyi i głowy są na tyle poważne, że trzeba bardzo ostrożnie wracać do wszelkiej aktywności fizycznej. Po przejściu serii badań kontrolnych Jawai trafi do domu. Jak widać na załączonym zdjęciu – jego stan się poprawia.
Klub ze Stambułu rozważa znalezienie zastępcy na czas niedyspozycji aborygeńskiego koszykarza. Mówi się o zatrudnieniu Popsa Mensah-Bonsu. Brytyjczyk ostatnio przebywał na przedsezonowym obozie w Washington Wizards, jednak nie znalazł zatrudnienia w NBA.
W ubiegłym sezonie Jawai był podstawowym centrem Barçy basquet. W bordowo-granatowych barwach dotarł do Final Four Euroligi. Nie wziął udziału w Finałach play-offów Ligi ACB z powodu kontuzji.
Komentarze (8)