Sergio Ramos, który nie skończył meczu, ponieważ Carlo Ancelotti zdjął go w drugiej połowie, w pomeczowej wypowiedzi dla Canal + okazał swoje wielkie niezadowolenie z decyzji podejmowanych przez sędziego Undiano Mallenco.
"Są rzeczy, z którymi nie da się wygrać"
"Madryt stawił czoła na bardzo trudnym terenie" i dodał: "Są rzeczy, z którymi nie da się wygrać. Powinniśmy mieć dwa rzuty karne". Po czym dodał: "Mimo wszystko nie lubię szukać wymówek".
Podkreślił także: "Zespół walczył do ostatniej minuty. Jestem dumny z meczu jaki rozegrali moi koledzy" i wrócił do narzekań na sędziego: "Minium to przynajmniej nagana. Ja przy pierwszym starciu z Neymarem zostałem ukarany".
"Już od jakiegoś czasu nie widziano Barçy w opałach"
W jego odczuciu Madryt zmusił Barçę do wielkiego wysiłku "Już od jakiegoś czasu nie widziano Barçy w opałach oraz tracącej czas przy rzutach różnych".
Na koniec skomentował swoją pozycję na boisku, poniewaz od początku meczu Ancelotti umieścił go w środku pola: "Zawsze lubiłem tę pozycję, czuję się tam wygodnie".
Komentarze (362)