Po trzech latach FC Barcelona pokonała wreszcie w ligowym meczu na Camp Nou Real Madryt. Azulgrana wygrala 2:1, a bramki strzelali Neymar, Alexis i Jesé. Barça ma już 6 punktów przewagi nad odwiecznym rywalem.
Jeśli porównać dzisiejsze spotkanie do ostatnich Klasyków, Barcelona w końcu stanęła na wysokości zadania. Był pressing, szybka wymiana piłki, dobrze funkcjonująca druga linia i pewna obrona. Neymar brał ciężar gry na siebie, dlatego mniej widoczny Messi został w końcu odciążony, a rywale musieli skupiać się nie tylko na nim.
Prowadzenie Barcelonie dał właśnie Brazylijczyk, który w 19. minucie znalazł się w polu karnym po podaniu Iniesty, uderzył prawą nogą, a piłka po rykoszecie od Carvajala wpadła do siatki obok Diego Lópeza. Katalończycy "poczuli krew" i grali głównie na połowie rywala. Dopiero w końcówce pierwszej połowie Real stworzył groźną sytuację, ale bardzo dobre podanie Ronaldo i niepewna postawa Piqué nie zostały wykorzystane.
Po przerwie Barça nieco się cofnęła, a Real męczył się w ataku pozycyjnym. Gościom udało się jednak stwarzać groźne sytuacje, ale Valdés spisywał się znakomicie, a raz po stzrale Benzemy uratowała go poprzeczka. Później, w 78. minucie wprowadzony chwilę wcześniej Alexis Sánchez wymanewrował Varane'a i pięknym technicznym strzałem pokonał Lópeza. Było 2:0 i gospodarze spokojnie mogli kontrolować juz przebieg meczu.
W ostatniej minucie Real zmniejszył rozmiary porażki. Cristiano popędził lewym skrzydłem, dokładnie dograł do Jesé, a ten pokonał Valdésa. Barcelona wygrała 2:1 i odniosła dziewiąte zwycięstwo w tym sezonie ligowym. Zwyciestwo tym cenniejsze, że odniesione w Gran Derbi na Camp Nou w ramach Primera División po trzech latach przerwy.
Komentarze (3856)