Dobrze wykonana praca przyniosła swoje owoce we wczorajszym meczu wyjazdowym z Alavés. Barça B wygrała z drużyną, która od momentu powrotu do Segunda División nie odniosła żadnej porażki na własnym boisku.
- To był dobry mecz, przykuwający uwagę i wyrównany. Obie drużyny starały się narzucić swoją grę, czasem udawało się to nam, a czasem Alavés. Zagraliśmy bardzo kompletne spotkanie, zrobiliśmy to, co mieliśmy zrobić, aby postarać się wygrać na tym boisku, o którym wiedzieliśmy, że jest bardzo trudne - powiedział Eusebio po meczu.
Kluczowe prostopadłe podania
Rezerwy Barcelony ostatnio grały dobre mecze, jednak miały problem ze zdobywaniem bramek. Przed meczem Eusebio Sacristán przyznał, że dużo czasu poświęcono na treningach na ofensywę, czego wynikiem były trzy bramki.
- Wykonaliśmy więcej rzeczy dobrze niż w innych spotkaniach. Ostatnio zabrakło nam prostopadłych podań. Dziś zdecydowanie atakowaliśmy bramkę rywala i to było widać. Spokojnie unikaliśmy kontrataków, jednak Alavés miał swoje okazje. Zwyciężyliśmy dzięki kontrolowaniu meczu, prostopadłych podaniach i dzięki skuteczności - przeanalizował trener.
Wielka radość strzelców
Sandro Ramírez zdobył drugą bramkę dla Barcelony, dzięki której jego drużyna wyszła na prowadzenie. - Jestem zadowolony z gola, ale przede wszystkim z trzech punktów zdobytych przez zespół. Mieliśmy złą passę i to zwycięstwo doda nam wiary i radości. Cieszymy się też z pierwszej wygranej na wyjeździe i mamy nadzieję, że w następną niedzielę sprawimy radość naszym kibicom na Mini, w meczu z Eibarem - powiedział Sandro.
Natomiast Joan Román zdobył trzeciego gola do Barçy kilkadziesiąt sekund po zameldowaniu się na boisku. - Wszedłem na murawę, a Espinosa podał mi piłkę. Widziałem, że mam przed sobą jednego zawodnika i strzeliłem. Jestem bardzo zadowolony z bramki, ponieważ to zawsze pomaga i przede wszystkim pomaga drużynie w osiągnięciu tak ważnego zwycięstwa - przyznał Joan Román.
Komentarze (10)