Celtic marzy, aby powtórzyć wyczyn z fazy grupowej z zeszłorocznej Ligi Mistrzów, kiedy to na przekór wszystkim prognozom udało im się pokonać Barçę 2:1. Gole zdobyli wówczas Víctor Wanyama i Tony Watt. Sprawili oni, że gol Messiego z 90 minuty na nic się już nie zdał.
W ostatnią sobotę drużyna z Glasgow wygrała 5:2 w meczu wyjazdowym z Kilmarnock, a hat-trickiem popisał się Giorgios Samaras. Dodatkowo nieobecność Messiego spowodowana kontuzją z pewnością podniosła morale i nadzieję drużyny The Bhoys.
Wielki mecz Samarasa przy okazji wizyty w Kilmarnock powinien dać do myślenia Gerardo Martino. Zawodnik mierzący 191 centymetrów i wyjątkowo dobrze dominujący w grze w powietrzu może stanowić poważne zagrożenie dla drużyny Azulgrany.
Dwudziestoośmioletni Samaras jest bardzo zmotywowany w obliczu nadchodzącego spotkania: "Zawsze wierzymy w nasze możliwości, w naszą drużynę. Nie musimy wygrać 5:2 w Kilmarnock, aby móc rywalizować przeciwko Barcelonie. Osobiście czuję się świetnie i mocno w siebie wierzę. Wierzę w siebie w każdej godzinie, każdego dnia. Bardzo dobrze wiem do czego jestem zdolny i jak mogę pomóc naszej drużynie zwyciężać", zapewnił grecki zawodnik.
Mimo tego, napastnik nie ma wątpliwości, że drużyna nie może sobie pozwolić na błędy, jeśli poważnie myśli o zdobyciu trzech punktów. "Myślę, że nie będziemy mieli zbyt wielu okazji przeciwko Barcelonie, dlatego musimy zagrać z chirurgiczną precyzją. Jeśli nadarzy się okazja to będzie ją trzeba wykorzystać. Mecz może potoczyć się różnie, jeśli uda nam się wyjść na prowadzenie. Kluczową sprawą jest zminimalizować nasze błędy i zagrać na naszym maksymalnym poziomie", powiedział crack Celticu.
Lennon i początek w wykonaniu Barçy
Trener Celticu Neil Lennon obawia się z kolei wspaniałych początków meczów w wykonaniu Barçy. "Zaczynają od razu do silnego uderzenia. Przeciwko Real Sociedad strzelili trzy gole w ciągu prawie piętnastu minut. Dlatego musimy być bardzo uważni i nie pozwolić im na przejęcie inicjatywy w pierwszych minutach", podkreślił.
"Zwycięstwo w Kilmarnock jest ważne z psychologicznego punktu widzenia. Powinno nam posłużyć, aby poczuć się pewniej. Musimy też pamiętać, że udało nam się już pokonać Barcelonę w zeszłym sezonie", powiedział.
Dodatkowo na jutrzejszy mecz do drużyny Celticu powróci dwóch ważnych zawodników. Pierwszy to skrzydłowy James Forrest, który wyleczył chorobę wirusową uniemożliwiającą mu grę w pięciu ostatnich spotkaniach. Drugi zawodnik to pomocnik Beram Kayak, który uporał się już z kontuzją mięśniową. W meczu nie zagra na pewno kontuzjowany pomocnik Joe Ledley.
Komentarze (23)