Passa zwycięstw trwa

Łukasz Lewtak

24 września 2013, 19:19

3774 komentarze

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

4:1

Herb FC Barcelona

Real Sociedad

RSO

  • Neymar Jr 5'
  • Lionel Messi 7'
  • Sergio Busquets 23'
  • Marc Bartra 77'
  • 64' Alberto de la Bella 

FC Barcelona pokonała na Camp Nou Real Sociedad 4:1 w meczu szóstej kolejki Primera División. Katalończycy wygrali szóste kolejne spotkanie ligowe w tym sezonie i wyrównali tym samym najlepszy start w krajowych rozgrywkach w historii.

Największą wątpliwością przed meczem było zestawienie linii ataku Barcelony. Ostatecznie trener Gerardo Martino zdecydował, że strzelec hat-tricka w ostatnim spotkaniu z Rayo Vallecano, Pedro, usiądzie na ławce rezerwowych, a od pierwszej minuty na boisko wybiegną Alexis Sánchez, Leo Messi i Neymar.

Mecz rozpoczął się od mocnego uderzenia. I to ze strony Realu Sociedad. O ile strzał Markela Bergary w 20. sekundzie minął bramkę Víctora Valdésa w znacznej odległości, o tyle uderzenie Seferovicia chwilę później wylądowało na poprzeczce i stworzyło realne zagrożenie dla Barcelony. Dobre sytuacje Realu Sociedad to nie była jedyna zła wiadomość dla Blaugrany w pierwszych minutach spotkania. Po przypadkowym starciu z Sergio Busquetsem urazu kolana doznał Javier Mascherano. Argentyńczyk po interwencji medycznej powrócił jednak na boisku, lecz po kolejnych 30 minutach nie był już w stanie kontynuować gry i zastąpił go Marc Bartra.

Młody obrońca Barcelony wszedł na murawę, kiedy wynik meczu był już właściwie przesądzony. W międzyczasie podpopieczni Gerardo Martino otrząsneli się bowiem po początkowym, lecz krótkotrwałym naporze gości i zdołali strzelić im trzy gole. W 5. minucie swoją pierwszą ligową bramkę w barwach Barcelony zdobył Neymar. Brazylijczyk wykorzystał nieporozumienie pomiędzy Cadamuro a Bravo i z najbliższej odległości umieścił piłkę w siatce. 180 sekund później Neymar perfekcyjnie dograł na głowę Leo Messiego, a Argentyńczyk nie zmarnował doskonałej okazji i podwyższył wynik na 2:0. Na kolejnego gola dla Barçy musieliśmy poczekać kolejny kwadrans. Najpierw Messi trafił w poprzeczkę, jednak sekundę później piłkarze Realu Sociedad stracili piłkę przed własnym polem karnym na rzecz Sergio Busquetsa, który podjął błyskawiczną decyzję o strzale. Uderzenie było na tyle mocne i precyzyjne, że zaskoczony Bravo skapitulował po raz trzeci.

W drugiej części gry piłkarze Barcelony zagrali nieco spokojniej. Zadowoleni z rezultatu nie forsowali tak bardzo tempa gry. Nie przeszkodziło im to jednak w stworzeniu sobie kilku dogodnych sytuacji do podwyższenia wyniku. W pierwszych minutach drugiej połowy takowe miał Leo Messi, jednak nie zdołał strzelić swojego ósmego gola w tym sezonie w lidze.

Tymczasem w 64. minucie swoją okazję wykorzystali goście. Imanol Agirretxe ograł w polu karnym Gerarda Piqué i podał do niepilnowanego Alberto de la Belli, który z najbliższej odległości wpakował piłkę do siatki. Jak się później okazało, było to jedynie trafienie honorowe dla bardzo słabo grającej na Camp Nou drużyny z Kraju Basków.

Do końca meczu groźnie było jedynie pod bramką Bravo. W 76. minucie w polu karnym Realu Sociedad znalazł się niespodziewanie Marc Bartra, który wykorzystał podanie Leo Messiego i strzelił czwartego gola dla Barcelony. W ostatnim kwadransie dogodne okazje na podwyższenie wyniku mieli rezerwowi Pedro i Sergi Roberto, a także Alexis Sánchez. Chilijczyk w ostatniej minucie strzałem głową trafił w słupek.

Barcelona dopisała na swoje konto kolejne trzy punkty w Primera División. Przed podopiecznymi Gerardo Martino ogromna szansa na pobicie historycznego rekordu - jeśli wygrają w sobotę z Almeríą, zaliczą najlepszy ligowy start w historii. Po dzisiejszym spotkaniu cieszyć może na pewno znakomita współpraca Messiego z Neymarem. Martwi z kolei uraz Javiera Mascherano. Najważniejsze jednak, że Barça cały czas utrzymuje się na pozycji lidera i oby tak było na koniec sezonu.


Ankieta

Który zawodnik był najlepszy w meczu z Realem Sociedad?

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (3774)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze