Pedro, Pedrito, Pedro!

Eoren

21 września 2013, 19:10

3996 komentarzy

Rayo Vallecano

RVA

Herb Rayo Vallecano

0:4

Herb Rayo Vallecano

FC Barcelona

FCB

  • 33', 47', 72' Pedro 
  • 79' Cesc Fabregas 

W wyjazdowym spotkaniu na Estadio de Vallecas, które Barcelona rozegrała w ramach 5. kolejki Primera División, Gerardo Martino zdecydował się postawić w linii pomocy na trio Song - Xavi - Fàbregas. Występu w podstawowym składzie doczekał się w końcu nie tylko kameruński pomocnik, ale także Martín Montoya. W ataku obok Leo Messiego od pierwszych minut wybiegli na murawę Neymar oraz Pedro. Co ciekawe w wyjściowej jedenastce Rayo Vallecano znalazło się trzech zawodników, którzy kształcili się piłkarsko w szkółce Barcelony: Trashorras, Ruben Martínez oraz Raúl Baena.

Rayo jak zwykle rozpoczęło ambitnie, odważnie i podwórkowo-radośnie. Do pierwszej interwencji (świetnej!) Víctor Valdés zmuszony był już w 3. minucie po strzale Jonathana Viery. W 9. minucie tym razem Ruben stanął na wysokości zadania i nie pomógł Neymarowi w zdobyciu jego premierowego trafienia w rozgrywkach La Liga. Brazylijczyk wykończył centrę Xaviego, jednak piłka została wyłapana przez bramkarza Rayo. Pod koniec pierwszego kwadransa ciężar gry coraz wyraźniej zaczął się przenosić na połowę drużyny z Vallecas. W 19. minucie Messi i Neymar przeprowadzili wspólną akcję, po podaniu Argentyńczyka Brazylijczyk strzelił na bramkę Rubena, jednak piłka minęła światło bramki. Chwilę później o szybsze tętno przyprawił kibiców Barçy Martín Montoya, jednak jego nieudane podanie do bramkarza (bo chyba tak trzeba to eufemistycznie nazwać) zakończyło się szczęśliwie jedynie rzutem rożnym podyktowanym na korzyść gospodarzy. Gospodarze grali agresywnie w każdym znaczeniu tego słowa, nim minęło 25. minut gry zdołali popełnić 10 przewinień, przy żadnym ze strony graczy Barçy. Kreatywność i zawziętość podopiecznych Paco Jémeza przekładały się na grę - Rayo było częstym gościem w strefie obronnej Barcelony. Obronę Rayo Barça zdołała przełamać w 33. minucie - Leo Messi zaliczył fenomenalną asystę do Pedro, który wykończył akcję umieszczając piłkę w bramce. Już chwilę później sytuacja mogła się jednak zmienić diametralnie. Arbiter podyktował kontrowersyjny rzut karny na rzecz Rayo za (domniemany) faul Adriano na Roberto Trashorrasie. Do wykonania jedenastki stanął sam poszkodowany, jednak Víctor Valdés po raz kolejny popisał się wspaniałą interwencją i uchronił Barçę przed (teoretycznie) nieuniknionym. Czy istnieje realna szansa, że portero Barçy walczy właśnie o możliwość gry między słupkami bramki Hiszpanii na przyszłorocznym mundialu? Warto wspomnieć, że nim pierwsza połowa zakończyła się korzystnym wynikiem dla Barçy, w statystyce posiadania piłki zespół z Vallecas okazał się lepszy od Katalończyków (51% - 49%).

Po przerwie Rayo wybiegło w kosmetycznie zmienionym składzie: Nacho zastąpił na placu gry Tito. Otwarta gra z Barceloną szybko odwróciła się na niekorzyść ekipy za stolicy Hiszpanii. Po raz kolejny Rubena zdołał pokonać Pedro Rodríguez. Tym razem asystował mu Cesc Fàbregas. Paco Jémezowi nie pozostało nic innego jak wprowadzić dalsze zmiany, trener Rayo wpuścił na boisko Embarbę w miejsce Perei. W 52. minucie Messi przystąpił do wykonania rzutu wolnego, piłka minęła bramkę, nie minęła jednak rękawic Rubena Martíneza, co poskutkowało rzutem rożnym na rzecz Barçy. Mimo niekorzystnego rezultatu podopieczni Paco Jémeza nie przestawali naciskać i z wyjątkową łatwością utrzymywali się przy piłce, zaś trener wykorzystał ostatnią zmianę wprowadzając Larriveya w miejsce Viery. Barcelona odpowiadała próbami strzałów: próbowali Messi, Adriano, Piqué, żaden z nich nie zdołał jednak podnieść wyniku. Nawet Neymar, który był najbliżej celu trafiając w słupek. Z kolei w 70. minucie bliski pokonania Víctora Valdésa był Alejandro Gálvez. Jednak w tym meczu strzelec mógł być tylko jeden, a imię jego "Czterdzieści i Cztery" -  Pedro Rodríguez. 72. minuta, asysta Neymara, piłka w siatce Rubena i hattrick Pedrito! Strzelec trzech bramek został nagrodzony zasłużonym odpoczynkiem i zastąpiony przez Andrésa Iniestę. Chwilę później piękną paradą przy strzale Leo Messiego popisał się tym razem Ruben Martínez*. Nie opadły jeszcze emocje po ostatniej bramce, gdy wynik na 4:0 podwyższył Cesc Fàbregas z zimną krwią wykorzystując błąd Gálveza. Na 10. minut przed końcem regulaminowego czasu gry El Tata wpuścił na boisko Tello w miejsce Neymara, chwilę później na placu gry zameldował się Jonathan dos Santos, który zmienił Xaviego. Kapitańską opaskę, w pełni zasłużoną po tym spotkaniu, przejąć mógł Víctor Valdés, który dał o sobie przypomnieć jeszcze w doliczonym czasie gry.

Barcelona sięgnęła po kolejne zwycięstwo pogrążając na dole tabeli Rayo, które jak zwykle zdawało się mieć realne szanse na dobry wynik do momentu pierwszej bramki ustrzelonej przez Katalończyków. Hattrick Pedro, wyśmienita obrona Víctora Valdésa... a tymczasem to dopiero początek rozgrywek i początek emocji. Jeszcze wszystko przed nami.

*O wrażeniu, jakie wywarł na mnie hattrick Pedro niech świadczy fakt, że przed chwilą byłam o włos od ochrzczenia bramkarza Rayo nazwiskiem „Rodríguez"...

Ankieta

Kto był najlepszy w meczu z Rayo?

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (3996)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze
« Powrót do wszystkich komentarzy