Ligę Mistrzów Anno Domini 2013/14 oficjalnie można uznać za otwartą! Barcelona rozpoczęła najbardziej prestiżowe europejskie rozgrywki w tym sezonie od spotkania z Ajaxem Amsterdam. Gerardo Martino, w swoim debiucie w Lidze Mistrzów, postawił na rotacje w linii pomocy i zdecydował się desygnować do gry w pierwszej jedenastce Cesca Fàbregasa w miejsce Xaviego Hernándeza, który rozpoczął mecz na ławce. W ataku, obok Leo Messiego, miejsce zajęli Neymar i Alexis Sánchez. Obie drużyny wystartowały tym w samym, charakterystycznym ustawieniu: 4-3-3. Warto wspomnieć, że w wyjściowej jedenastce Ajaxu od pierwszych minut pojawił się na murawie jeszcze jeden gracz Barcelony, Bojan, który aktualnie znajduje się na wypożyczeniu w klubie z Amsterdamu.
Już w 3. minucie gry pierwszy strzał na bramkę Ajaxu oddał Neymar, jednak Vermeer bez najmniejszych problemów wyłapał piłkę. Od początku spotkania Barça spokojnie utrzymywała się przy futbolówce kontrolując grę, zaś gdy tylko traciła posiadanie piłki od razu zakładała przeciwnikowi wysoki pressing. Mimo to dobrze zorganizowany Ajax skutecznie neutralizował ofensywne próby Katalończyków. W 17. minucie Niklas Moisander sprokurował rzut wolny, ale Barça nie zdołała wykorzystać stałego fragmentu gry do wykreowania niebezpiecznej sytuacji w polu karnym rywala. Wystarczyły trzy minuty i Ajax nie zdołał już uciec spod katalońskiego topora. Duarte faulował Leo Messiego we własnej strefie obronnej, co arbiter po raz kolejny ukarał dyktując rzut wolny na korzyść Barcelony. Tym razem Argentyńczyk nie patyczkował się, uderzył na bramkę lewą nogą nie dając szans Vermeerowi, tym samym otwierając wynik i dając Barcelonie prowadzenie. W 31. minucie do ataku ruszył Ajax, zaś Bojan i Van Rhijn znaleźli się o krok od szansy na wyrównanie. Siedem minut później Barça wyprowadziła obiecującą kontrę, którą jednak zaprzepaściło zbyt mocne podanie Alexisa do Messiego. Ajax odpowiedział od razu akcją Duarte i Sigthorssona. W 41. minucie piłkę spod nóg przygotowującego się do strzału Messiego wybił Moisander. Kolejną dobrą akcję Barça zaliczyła w 44. minucie, jednak Messi, próbujący samodzielnego wykończenia mimo dobrze ustawionego Fàbregasa, nie zdołał umieścić piłki w siatce.
Drugą połowę gry Barça rozpoczęła od ofensywy na bramkę Ajaxu, jednak Holendrzy zdołali się uchronić przed stratą bramki. Centra Daniego Alvesa nie trafiła do wychodzącego do podania Neymara. W 53. minucie gry brazylijski skrzydłowy próbował akcji indywidualnej jednak sytuację szybko wyjaśnił Vermeer. Mimo to chwilowe rozkojarzenie Ajaxu bez litości wykorzystał pewien mały Argentyńczyk, który po świetnym kontrataku Barçy i wybornej asyście Busiego zaliczył drugie trafienie tego wieczora podwyższając wynik na 2:0. Pomimo zdobycia bramki Barcelona nie przerywała naporu; Frank de Boer postanowił zmienić Siema de Jonga i wpuścił na boisko Serero. W 62. minucie świetną piłkę do Alvesa posłał Alexis, jednak Brazylijczyk nie przekuł tej sytuacji w trzecie trafienie dla Barçy. W 69. minucie nadeszło nieuniknione - Neymar wywalczył rzut rożny. Stały fragment gry wykorzystał Gerard Piqué, który wygrał pojedynek główkowy, wykorzystał wrzutkę Neymara i podniósł wynik na 3:0. Tuż po trzeciej bramce Martino zdecydował się na zmiany: Xavi zastąpił na placu gry Fàbregasa, Pedro - Neymara. W 73. minucie podania Iniesty nie wykorzystał Sánchez. Co ma wisieć, nie utonie. Po raz kolejny do gry wkroczył Leo Messi i kompletując hattricka posłał piłkę między nogami Vermeera. Chwilę później spóźniony Mascherano faulował Serero. Arbiter nie miał wyboru i podyktował jedenastkę dla Holendrów. Sigthorsson nie wykorzystał szansy na honorowego gola i nie zaskoczył fenomenalnego ostatnio Víctora Valdésa. Barça zachowała czyste konto. Przy stanie 4:0 na zmiany zdecydowali się obaj trenerzy, w Ajaxie za Blinda wszedł Schoene, w Barcelonie Marc Bartra zastąpił Piqué. W 86. minucie starli się dwaj starzy znajomi z Barcelony - strzał Bojana pewnie powstrzymał Víctor Valdés, który dobrą interwencją popisał się także w 90. minucie powstrzymując Boilesena.
Wraz z ostatnim gwizdkiem arbitra spotkanie zakończyło się czterema bramkami i czystym kontem po stronie Barcelony. Satysfakcjonujący wynik na rozpoczęcie europejskiej przygody w tym sezonie. Witaj, Ligo Mistrzów, tęskniliśmy za tobą!
Komentarze (2403)