Bez rotacji w obronie

Gołąbka

16 września 2013, 11:02

Sport

81 komentarzy

Kontuzja Jordiego Alby i skłonność Adriano do kontuzji mięśniowych zmusi Gerardo Martino do sięgnięcia po kolejnych obrońców.

Tata Martino będzie musiał wprowadzić system rotacji w formacji defensywnej. Do tej pory trener Barcelony rzadko decydował się na takie rozwiązanie. Wystarczy wspomnieć, że jedyni zawodnicy z pola, którzy byli nietykalni w pierwszych sześciu oficjalnych meczach sezonu (cztery mecze ligowe i dwa spotkania o Superpuchar) to Gerard Piqué i Javier Mascherano. Obaj wystąpili we wszystkich dotychczasowych meczach i wydaje się, że sytuacja nie ulegnie zmianie do czasu powrotu na boisko Carlesa Puyola (wszystko wskazuje na to, że kapitan wróci pod koniec września). Gerardo Martino nie stawiał dotychczas na Marca Bartrę i można przypuszczać, że jego sytuacja w najbliższej przyszłości się nie zmieni.

Pozycje bocznych obrońców należały zazwyczaj do Alvesa i Alby. Czasem na boisku zastępował ich Adriano, dzięki czemu jeden z wymienionych wyżej zawodników mógł odpocząć. Kontuzja reprezentanta Hiszpanii, która uniemożliwi mu występ w najbliższych sześciu spotkaniach, zmusi Martino do poszukania nowego rozwiązania. Stawianie na Adriano w każdym meczu byłoby ryzykowne ze względu na jego podatność na kontuzje mięśni.

W składzie Barcelony jest zawodnik, który mógłby występować na lewej stronie obronny zamiennie z Adriano – Martín Montoya. Gracz jest w takiej sytuacji jak Marc Bartra – podczas meczów ligowych w sezonie 2013/14 nie spędził na boisku ani minuty. Kolejną przeszkodą jest fakt, że Montoya porusza się lepiej po prawej stronie boiska, choć wiele razy występował już jako lewy obrońca.

Nie ulega wątpliwości, że jeśli  Gerardo Martino chce uniknąć zdziesiątkowania składu, będzie musiał zastosować w defensywie system rotacji. W najbliższych spotkaniach w podstawowym składzie wybiegną z pewnością Alves, Piqué, Mascherano i Adriano, ale wiele wskazuje na to, że w jednym z meczów ligowych – z Rayo lub z Almeríą – szansę otrzyma Montoya. Dzięki temu czas na odpoczynek otrzyma Adriano, który uważany jest za „kryształowego”.

Gerardo Martino ma na głowie duży problem, ponieważ absencja Alby daje mu bardzo mało opcji zestawienia obrony w przypadku kolejnej kontuzji jednego z zawodników. Trener będzie musiał sięgnąć po młodych piłkarzy, choć do tej pory był w tej kwestii powściągliwy. Bartra i Montoya wciąż czekają na swoją szansę. Pierwszy z nich po powrocie do gry Puyola będzie dopiero czwartym obrońcą w kolejności, z kolei stawianie na Montoyę wydaje się koniecznością, jeśli chce się uniknąć widoku nazwiska Adriano na liście kontuzjowanych. 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (81)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze