FC Barcelona pokonała na Camp Nou Sevillę 3:2 w meczu czwartej kolejki Primera División. Bramki dla gospodarzy strzelili Dani Alves, Leo Messi i Alexis Sánchez. Dla gości trafili Ivan Rakitić i Coke.
Od początku meczu Barcelona uzyskała optyczną przewagę. W pierwszych dziesięciu minutach dwa razy groźnie na bramkę Sevilii uderzał Neymar, jednak oba strzały Brazylijczyka na rzut rożny sparował Beto. W 15. minucie boisko z powodu urazu opuścił Jordi Alba, którego na lewej stronie obrony zastąpił Adriano. Jak się okazało kilkadziesiąt minut później, defensor reprezentacji Hiszpanii podczas jednej z interwencji naderwał mięsień dwugłowy uda w prawej nodze. Na razie nie wiadomo jak długa przerwa go czeka.
W pierwszej połowie bardzo dobrze prezentował się Neymar. Na lewej stronie ataku regularnie sprawiał problemy obrońcom Sevilli. Neymar nie brał jednak udziału przy pierwszej bramce dla Barcelony. Prowadzenie Blaugranie w 36. minucie zapewnili dwaj jego rodacy. Po dośrodkowaniu z lewej strony Adriano gola strzelił Dani Alves. Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem Barcelony.
Druga część meczu okazała się być fascynującym widowiskiem pełnym zwrotów akcji. Początek wcale na to jednak nie wskazywał. Barcelona miała przewagę, lecz nie stwarzała groźnych sytuacji pod bramką przeciwnika. Taką miała za to Sevilla. W 64. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego do siatki Víctora Valdésa trafił Juan Cala, ale sędzia Muñiz Fernández nie uznał gola dopatrując się faulu zawodnika Andaluzyjczyków na Danim Alvesie. 12 minut później Barcelona podwyższyła prowadzenie na 2:0. Podanie Neymara z lewej strony wykorzystał Leo Messi, który mocnym strzałem pod poprzeczkę nie dał szans Beto.
Kiedy wydawało się, że spotkanie jest już rozstrzygnięte, Sevilla strzeliła bramkę kontaktową. Zaledwie pięć minut po trafieniu Messiego fantastyczny rajd w polu karnym przeprowadził Vitolo. Hiszpan ośmieszył obrońców Barcelony i wyłożył piłkę Ivanowi Rakiticiowi, który pewnym strzałem pokonał Víctora Valdésa.
Goście poszli za ciosem i zmusili Barcelonę do głębokiej defensywy. W 90. minucie Sevilla dopięła swego i doprowadziła do wyrównania. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Ivana Rakiticia bramkę strzelił Coke. Do końca meczu pozostawały w tym momencie dwie minuty i wydawało się, że Barcelona straci pierwsze w tym sezonie ligowe punkty.
W ostatnich sekundach fenomenalny rajd prawą stroną przeprowadził jednak Leo Messi. Po strzale Argentyńczyka odbitą przez Beto piłkę wbił do siatki Alexis Sánchez, który pół godziny wcześniej zmienił Cristiana Tello. Tuż po tej akcji sędzia Muñiz Fernández zakończył spotkanie.
Po niezwykle emocjonującym meczu Barcelona zdobyła kolejne ligowe trzy punkty. W spotkaniu z Sevillą było niemal wszystko, nie obyło się także bez kontrowersji. Barça odniosła zwycięstwo, jednak musi poprawić swoją grę, szczególnie w defensywie, aby wygrywać kolejne mecze. Podopiecznych Gerardo Martino zobaczymy w akcji już za cztery dni w starciu w Lidze Mistrzów z Ajaksem.
Komentarze (4257)