Cesc i problem bogactwa

Łukasz Lewtak

8 września 2013, 12:47

Marca

81 komentarzy

W najbliższy weekend Gerardo Martino będzie miał problem z Ceskiem Fàbregasem. Problem, który chciałby mieć każdy trener na świecie. Kapitalna forma, w jakiej ostatnio znajduje się były zawodnik Arsenalu, nie pozwala, aby przesiadywał na ławce rezerwowych zarówno w Barcelonie, jak i reprezentacji Hiszpanii. A to oznacza, że Gerardo Martino będzie musiał odstawić od pierwszego składu jednego z piłkarzy grających na pozycji, na których trener Barçy widziałby Cesca Fàbregasa.

Odkąd Tata przybył do Barcelony nie miał wątpliwości, iż Fàbregas powinien grać w środku pola, jako mediapunta, albo w roli fałszywej „9". Problem w tym, że konkurencja na tych pozycjach jest w Barcelonie ogromna. Xavi, Iniesta i Messi to przecież jedni z najlepszych piłkarzy świata. Aby zrobić miejsce w podstawowej jedenastce dla Cesca Fàbregasa, trener Gerardo Martino musiałby posadzić na ławce rezerwowych jednego z trzech wyżej wymienionych zawodników. Jak na razie uczynił to już trzykrotnie, jednak nie z powodów czysto sportowych.

Absencja Leo Messiego w meczu drugiej kolejki Primera División z Málagą była spowodowana kontuzją, dzięki której Cesc zajął miejsce na środku ataku Barcelony. Jeszcze wcześniej, w spotkaniu z Levante, Gerardo Martino dał odpocząć zmęczonemu po powrocie z dalekiego Ekwadoru Andrésowi Inieście, Fàbregas grał więc w środku pola, podobnie jak w konfrontacji na Estadio Mestalla z Valencią, kiedy odpoczywał z kolei Xavi Hernández.

Cesc Fàbregas wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie Barcelony dzięki znakomitej grze, którą prezentował już w Superpucharze Hiszpanii z Atlético Madryt. Zawodnik z Arenys wykorzystał niemal perfekcyjnie wszystkie dane mu okazje. Szczególnie imponujący był jego ostatni występ przeciwko Valencii, gdzie dwukrotnie asystował przy golach Leo Messiego. W sumie Cesc ma już na koncie cztery asysty w rozgrywkach Primera División w tym sezonie.

Znakomitą formę w klubie Fàbregas potwierdza również w reprezentacji Hiszpanii. W piątkowym meczu z Finlandią był bohaterem pierwszej połowy, w trakcie której asystował przy bramce Jordiego Alby. Trafienie obrońcy Barcelony znacznie przybliżyło Hiszpanię do awansu na mistrzostwa świata w Brazylii.

Za sześć dni na Camp Nou przyjeżdża Sevilla i Gerardo Martino ma twardy orzech do zgryzienia. Cesc zasługuje na miejsce w podstawowej jedenastce Barçy, jednak Xavi, Iniesta i Messi to wyjątkowe postacie w historii klubu, które dodatkowo opuściły już po jednym meczu w tym sezonie. Fàbregas grał z kolei we wszystkich spotkaniach i tylko z Atlético rozpoczął na ławce rezerwowych, wchodząc od początku drugiej połowy.

Cesc jest w tym sezonie niezwykle zmotywowany i liczy, że to będzie jego rok po tym, jak odrzucił ofertę Manchesteru United. Gerardo Martino poprosił go o pozostanie w Barcelonie, mimo że zawodnik nigdy nie myślał o odejściu z Camp Nou.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (81)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze