Cesc Fábregas pokazał już dawno, że jest piłkarzem wszechstronnym. W obecnym sezonie tylko to potwierdza.
25-latek jest jednym z największych bohaterów początku obecnego sezonu. Urodzony w Arenys de Mar piłkarz zagrał od pierwszej minuty w czterech z pięciu meczów (z Levante, Málagą, Valencią i rewanżu z Atlético). Jedynie w pierwszym spotkaniu z Rojiblancos Cesc wszedł z ławki, zastępując Leo Messiego. W tamtym spotkaniu Fábregas grał na pozycji fałszywej dziewiątki, podobnie jak w meczu z Málagą.
W pozostałych trzech spotkaniach były gracz Arsenalu występował jako pomocnik. W meczach z Levante i Atlético zaczął obok Xaviego i Busquetsa, natomiast w rywalizacji z Valencią grał obok Busquetsa i Iniesty.
Cesc zyskał zaufanie Martino dobrą grą w presezonie, popisując się zwłaszcza asystami. W tym elemencie gry jest niedościgniony: ma ich już pięć na swoim koncie, co stanowi połowę dorobku z zeszłego sezonu.
Po tak wspaniałym początku Fábregasowi nie pozostało nic innego jak otworzyć worek z bramkami, których w tym sezonie jeszcze nie zdobywał.
Komentarze (75)