Iworyjski pomocnik w wywiadzie udzielonym Marce wyjaśnił powody odejścia do Manchesteru City. - Barça była drużyną mojego serca. Miałem zamiar zakończyć tam karierę, grać tam przez wiele lat - wspomina.
Na jego decyzję wpłynęło wiele czynników. - Miałem 27 lat, kiedy odszedłem (z Barçy), była wtedy wielka rywalizacja. Chciałem grać więcej, a nie siedzieć na ławce. Decyzja o odejściu była najtrudniejszą w moim życiu, kochałem ten klub i tych kibiców. Ale teraz jestem zadowolony, bo w City przeżywam coś bardzo pięknego - tłumaczy.
Touré zapewnia, że darzy „ogromną sympatią" wielu byłych kolegów z Barcelony, m.in. Iniestę, Valdésa, Xaviego i Busquetsa. - To było coś w rodzaju małej rodziny - wyjaśnia zawodnik Manchesteru City.
Komentarze (142)