„Cieszę się, że wróciłem. Mam nadzieję, że nadal będę grać dla reprezentacji. Ciężko pracuję, reszta przyjdzie sama". Te słowa wypowiedział Éric Abidal po rozegraniu drugiego meczu w pełnym wymiarze czasowym podczas mniej niż jednego tygodnia. Były zawodnik Barcelony zagrał w spotkaniu z reprezentacją Belgii, gdzie tworzył defensywny duet wraz z Laurentem Kościelnym, zaś w minioną niedzielę zadebiutował w barwach Monaco w zwycięskim meczu z Girondins Bordeaux.
Były obrońca Barcelony zagrał w sumie 180 minut dzięki czemu powrócił do rozgrywek na najwyższym poziomie sportowym. Niektórzy twierdzili, że powrót Francuza do gry był przedwczesny. „Zawsze znajdą się tacy, którzy będą tak mówić" - stwierdził Abi. - „Jednak, jak mówi mój trener, jestem dobrze przygotowany. Czuję się dobrze. Po tym, co przeszedłem, nie jestem tutaj po to, żeby oszukiwać. Gdybym nie czuł się dobrze byłbym pierwszym, który powiedziałby to głośno" - zapewnił Éric.
Deschamps: „Éric potwierdził, że jest w dobrej formie"
Selekcjoner reprezentacji Francji, Didier Deschamps, w klarowny sposób wypowiedział się na temat przygotowania do gry piłkarza Monaco, po tym, jak rozegrał on spotkanie przeciwko Belgii w pełnym wymiarze czasowym. „Wszyscy mają prawo wyrazić swoje wątpliwości, jednak poprzez to spotkanie Abidal potwierdził, że jest w dobrej formie. Widać, że jest pełen spokoju i pogody ducha. Oczywiście to bardzo dobrze dla niego" - zapewnił Deschamps.
Dwa mecze w, praktycznie, cztery dni. W sumie 180 minut rozegranych w starciach na najwyższym poziomie sportowym. Abidal powrócił. I chce nadal udowadniać, że jeszcze wiele może dać od siebie futbolowi.
Komentarze (96)