Barcelona i Real nie będą należeć do socios?

Gołąbka

8 sierpnia 2013, 16:29

The Independent

577 komentarzy

Komisja Europejska bada specjalny status, jaki mają obecnie wielkie hiszpańskie drużyny. Czy Barcelona przestanie należeć do socios (członkowie klubu opłacający składki i mogący decydować o jego losach)?

Barcelona i Real Madryt wkrótce mogą być zmuszone przez Komisję Europejską do zmiany swojego statusu ze stawiającego je w uprzywilejowanej pozycji klubu będącego własnością socios w publiczne spółki akcyjne z ograniczoną odpowiedzialnością. Zaowocuje to utratą jednego z czynników stojących za ich dominacją w hiszpańskim i europejskim futbolu.

W sprawie, która mogłaby wpłynąć na zmiany w europejskiej piłce nożnej, The Independent ujawnił, że trwające cztery lata śledztwo Dyrekcji Generalnej ds. Konkurencji dotyczące nielegalnej pomocy państwa Barcelonie i Realowi, związane z ich statusem klubów będących własnością socios, jest w punkcie zwrotnym.

Jest to drugie śledztwo KE dotyczące Realu Madryt. W pierwszym badano transakcję gruntu przeprowadzoną z radą miasta Madryt. Sprawa sięga 1996 roku i ma być niezgodną z prawem pomocą państwa. Obie sprawy tworzą tło letniego okienka transferowego, w którym Real planuje zapłacić za przejście Garetha Bale’a rekordowe 80 milionów funtów.

Jak podało w styczniu Deloitte, Real i Barcelona zajmują odpowiednio dwa pierwsze miejsca najnowszej „piłkarskiej ligi finansowej”. Kluby te działają według zasad, które dają im znaczne korzyści podatkowe zabronione wszystkim rywalizującym z nimi drużynom (z wyjątkiem dwóch innych zespołów).

Możliwość przynależności do klubu jako socio, będąca elementem hiszpańskiego futbolu, jest atrakcyjna i często wspominana przez rozczarowanych fanów drużyn z Premier League, będących własnością nieobecnych właścicieli. Struktura własnościowa Barçy i Realu, które mają łącznie ponad 250 000 członków, maskuje wielkie nierówności w hiszpańskiej piłce nożnej.

W 1990 roku hiszpański rząd nakazał wszystkim klubom poza Barceloną, Realem, Osasuną i Athletic Bilbao zostanie spółkami kapitałowymi (Sociedades Anonimas Deportivas – SAD), co oznaczało, ze nie mogły one należeć do socios. Zwolnienie z tego obowiązku czterech klubów dało im znaczną przewagę w zakresie podatku dochodowego od osób prawnych i podatku od nieruchomości. Przyznano im także status non – profit.

Ostatnia sprawa wyszła na jaw przy okazji pierwszego okresu monitorowania z uwagi na zasady finansowego fair play UEFA (FFP). Zakończono go pod koniec ubiegłego sezonu, a potencjalne sankcje za nieprzestrzeganie przepisów mają być ogłoszone w kwietniu.

W niedzielę menedżer Arsenalu, Arsène Wenger, określił mogącą pobić rekord ustanowiony przez transfer Cristiano Ronaldo ofertę Realu Madryt za Bale’a, mianem „żartu” z FFP. Podczas gdy Real przygotowuje się do przejścia gracza Tottenhamu Hotspur, finanse klubu ze stolicy są pod największą w historii kontrolą ze strony organów Unii Europejskiej.

Sprawa uprzywilejowanych statusów Realu i Barcelony sprawiła duży problem Dyrekcji Generalnej ds. Konkurencji Komisji Europejskiej, w której szereg Hiszpanów zajmuje ważne stanowiska. Po otrzymaniu pierwszej skargi w listopadzie 2009 roku, podjecie decyzji opóźniło się, mimo że KE powinna zrobić to w rok.

Teraz Europejski Rzecznik Praw Obywatelskich interweniował w tej sprawie. W liście wysłanym 30 maja przez rzecznika do Przewodniczącego Komisji Europejskiej, José Manuela Barroso, nalegał on, by KE podjęła decyzję w tej sprawie, jednak Komisja nie udzieliła żadnej odpowiedzi. W liście DG ds. Konkurencji krytykowana jest za niewywiązanie się z terminu związanego ze skargą na Barcelonę i Real.

Zgodnie z własnym kodeksem dobrych praktyk, DG ds. Konkurencji powinna podejmować decyzje dotyczące „spraw priorytetowych” – a tak właśnie sklasyfikowano sprawę Barcelony i Realu - w ciągu roku. Zapytana o to przez The Independent KE powiedziała: „Długość śledztwa zależy od złożoności sprawy i współpracy z władzami krajowymi”.

W liście do Barroso, rzecznik opisał także obawy pozywającego o członków DG, w przypadku których lojalność wobec hiszpańskich klubów może sprawiać wrażenie konfliktu interesów.

Rzecznik napisał, że Komisja „nie zapewniła żadnego wyjaśnienia mogącego rozwiać wszelkie podejrzenia dotyczące konfliktu interesów w imieniu Dyrekcji Generalnej ds. Konkurencji”. Podczas gdy rzecznik nie znalazł dowodów na konflikt interesów, „zdecydowanie podkreśla” potrzebę bycia postrzeganym poza podejrzeniem.

Komisarz ds. konkurencji, Joaquín Almunia, nie ukrywa, że jest fanem Athletic Bilabo, jednego z uprzywilejowanych klubów. Kiedy skontaktowano się z odpowiednią DG pytając o jego lojalność, odpowiedziano, że Almunia jest zaangażowany w zwalczanie nielegalnej pomocy państwa i zacytowano wspólne ubiegłoroczne oświadczenie komisarza i prezydenta UEFA, Míchela Platini, w którym zapewniali, że ich cele w tej sprawie są takie same.

Rzeczniczka DG ds. Konkurencji powiedziała, że oczekuje się „zajęcia pozycji odnośnie pomocy państwa w profesjonalnym sporcie w najbliższej przyszłości”. Dodała ona: „Komisja przygląda się sytuacji klubów na wstępnym etapie”.

Wymuszona zmiana w publiczne spółki akcyjne z ograniczoną odpowiedzialnością nadal sieje spustoszenie w małych klubach w Hiszpanii. Guadalajara, klub ze wspólnoty autonomicznej Kastylia – La Mancha, został przesunięty do Segunda B w ramach sankcji za nieprawidłowości związane z przemianą w publiczną spółkę akcyjną z o.o., która wymagała dwóch milionów euro kapitału.

Problemy ma także klub Alcorcón, który w tym tygodniu dowie się, czy spadnie do trzeciej ligi mimo zakończenia poprzedniego sezonu na piątym miejscu w Segunda División.

Mirandes, inny klub z Segunda División, przeszedł przez ten sam proces. Jego kibice napisali do UEFA, aby zaprotestować przeciwko „niepewności, wątpliwości i nieufności społecznej” spowodowanym przez utratę kontroli nad swoim klubem.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (577)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze