Transfer Thiago do Manchesteru to tylko kwestia dni

Ola

6 lipca 2013, 17:22

Sport

378 komentarzy

Thiago Alcântara będzie zawodnikiem Manchesteru United. Pomocnik już podjął decyzję, a jego transfer na Old Trafford jest tylko kwestią dni.

Thiago postanowił, że swoją piłkarską karierę będzie kontynuował w Premier League, a konkretnie w jednym z angielskich gigantów, Manchesterze United, z którym zwiąże się na całe pięć sezonów (do czerwca 2018 roku).

Jednak przed podpisaniem kontraktu muszą zostać uzgodnione pewne kwestie pomiędzy zawodnikiem a jego nową drużyną, a także między Manchesterem i FC Barceloną - szczególnie, jeśli chodzi o kwotę transferu. Może nią być klauzula odstępnego (18 milionów plus VAT), ale kluby mogą też po przyjacielsku osiągnąć kompromis i zaoszczędzić na podatku.

Te sprawy powinny zostać rozwiązane w ciągu najbliższego tygodnia. Po spotkaniu reprezentantów obu ekip, transfer powinien zostać dopięty. Nawet gdyby nie udało się dojść do porozumienia z United, Thiago nie rozważałby możliwości pozostania na Camp Nou. Poszukałby innego zespołu. W takim przypadku mógłby trafić do Bayernu Guardioli.

Jednakże na dzień dzisiejszy jest bardzo szczęśliwy z powodu transferu do Premier League. Rozmawiał już z trenerem Manchesteru, Davidem Moyesem, który jednak nie wspomniał o tym na piątkowej konferencji prasowej. Co ciekawe, żaden z dziennikarzy nie zapytał go o przyszłość pomocnika Barcelony.

Z kolei Thiago jest przekonany, że podejmuje właściwą decyzję, bo w drużynie Manchesteru nie ma piłkarza o jego profilu gry. Wie, że będzie otrzymywał dużo więcej minut niż na Camp Nou. Drugą opcją, jaką rozważał Alcântara był Bayern Monachium. Tam, pod wodzą Pepa Guardioli, również mógłby się rozwijać. W dodatku perfekcyjnie zna katalońskiego trenera.

Thiago nie mógł dłużej czekać. Po trzech sezonach w pierwszej drużynie Barçy, podczas których nie grał tyle, ile chciał, postanowił zrobić krok naprzód. Zawsze chciał być istotnym piłkarzem, czy to w Barcelonie czy gdzie indziej, ale ważne, by odgrywał specyficzną rolę w drużynie.

Właśnie o tym mówił w wywiadzie udzielonym Agencji Efe w 2011 roku, niedługo przed przedłużeniem kontraktu z Barceloną. - Skłamałbym, gdybym powiedział, że moim marzeniem jest tryumfować w Barcelonie. Moim marzeniem jest tryumfować w futbolu. Chcę być zawodnikiem, jakiego ludzie zapamiętają na zawsze. By ludzie widzieli, że dobrze się bawię, wykonując swój zawód - mówił wtedy Alcântara.

Te słowa nie zostały zinterpretowane jako cios w Barcelonę, tylko jako deklaracja początkującego piłkarza, że chce zostać legendą, niezależnie od tego, jaką koszulkę będzie nosił. Już wtedy miał świadomość, że będzie się rozwijał, dopóki nie stanie się kimś. Jako że nie mógł tego dokonać w trykocie blaugrana, podjął decyzję o poszukaniu swojej szansy z dala od miejsca, w którym spędził całe życie.

Dla Thiago nie była to łatwa decyzja, ale posłuchał głosu rozumu, świadom tego, co mogłoby mu uciec. Wie, że w Barcelonie rywalizacja, podobnie jak w trzech poprzednich latach, będzie bardzo okrutna. Pomocnik jest świetnie przygotowany na rozpoczęcie tego typu przygody. W pierwszej drużynie Barcelony dojrzał, nauczył się porządku i dyscypliny, które w połączeniu z brazylijskimi korzeniami robią z niego zawodnika, na którego nie można przestać patrzeć.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Jeżeli Barca go puści to zrobi wielki błąd .

Oni nie chcą go puścić. Ma klauzulę odejścia która MU chce zapłacić.
« Powrót do wszystkich komentarzy