Jak wiadomo nie od dziś, wszyscy usiłują przekonać Thiago Silvę, aby od przyszłego sezonu występował w koszulce FC Barcelony. W ostatnich tygodniach, podczas rozgrywek Pucharu Konfederacji, zarówno Dani Alves, jak i Neymar wiele opowiadali mu o zasługach klubu ze stolicy Katalonii i obecny piłkarz PSG poważnie rozważa możliwość gry na Camp Nou od przyszłego sezonu.
To, co wywołuje wątpliwości w zawodniku, to przyszłoroczny Mundial. Dlaczego? Jak tłumaczy kataloński Sport, środkowy obrońca jest kapitanem w drużynie Scolariego, a po tym jak Brazylijczycy rozbili Hiszpanów w finale Pucharu Konfederacji, ich szanse na szóstą wygraną na Mistrzostwach Świata znacznie wzrosły. Silva chce być tym, który 13 lipca 2014 roku uniesie do góry puchar i wie, że aby tego dokonać musi przybyć na zgrupowanie w doskonałej dyspozycji fizycznej. Piłkarz zna doskonale swoje ciało i zdaje sobie sprawę, że gra w PSG pozwoliłaby mu oszczędzać się pod kątem meczów reprezentacyjnych. Drużyna z Paryża jest dla niego wygodniejsza, jako że jest tylko 4-5 klubów, które zmuszją do maksymalnego wysiłku. Podobnie ma się sprawa z wygraniem Ligi Mistrzów. PSG nie jest "zobligowane" do wygrania tych rozgrywek, jak ma to miejsce w każdym sezonie w przypadku Barçy, gdzie także ligowe rozgrywki są dużo bardziej wymagające.
Dla Thiago Silvy wygranie Mundialu 2014 stało się obsesją. Ma przed oczami 5 kapitanów reprezentacji Canarinhos, którym udało się tego dokonać i jednocześnie stali się idolami w swoim kraju. On także chce stać się jednym z nich i na zawsze zostać futbolowym odnośnikiem w Brazylii. Z tego względu piłkarz stanął przed ogromnym dylematem, gdyż wie, że być może to ostatni dzwonek na pociąg do Barcelony, gdzie mógłby zagrać razem z kolegami - Alvesem i Neymarem. Ten dylemat musi zostać rozstrzygnięty jak najszybciej.
Komentarze (65)