Wypożyczone z Sevilli Luis Alberto był jedną z wyróżniających się postaci Barcelony B w zakończonym sezonie.
Luis Alberto przybył do Barçy w sierpniu na wypożyczenie z Sevilli i był najczęściej wykorzystywanym zawodnikiem przez Eusebio Sacristána w tym sezonie Barçy B. Przełożyło się to także na jego osiągnięcia indywidualne: jedenaście goli i siedemnaście asyst w 37 spotkaniach. Barcelona miała zapisaną opcję pierwokupu, ale z niej nie skorzystała i Andaluzyjczyk wróci do Sewilli. Hiszpański dziennik Mundo Deportivo przeprowadził krótki wywiad z piłkarzem.
MD: Jak oceniasz ten rok w Barcelonie B?
Bardzo dobre. To było wielkie przeżycie dla mnie, bardzo mi się podobało od samego początku.
Występowałeś niemal na wszystkich pozycjach w linii pomocy. Gdzie grało Ci się najlepiej?
Jako fałszywa dziewiątka, bez wątpliwości. To było dla mnie coś nowego, ale grałem tam najwięcej i wydaje mi się, że najlepiej. Dużo się nauczyłem i czułem się komfortowo, tak, jakbym grał tam od zawsze.
W czym się zmienił Luis Alberto w tym roku w Barcelonie?
Jest teraz zawodnikiem bardziej dojrzałym i inteligentnym. Pracowałem także więcej w defensywie, zwłaszcza w tych pierwszych dwóch, trzech sekundach po stracie piłki.
Zrobiłeś całkiem duży krok naprzód. Ile w tym zasługi Eusebio?
Dużo. Wierzył we mnie od samego początku. Jestem i będę zawsze wdzięczny za wszystko, co mi dał. To wrażliwa osoba, która zna swoją wartość i jest w stanie wyciągnąć z Ciebie co najlepsze.
Dobrze rozumiałeś się z Gerardem Deulofeu. Jaką przyszłość widzisz dla niego?
Gerard będzie takim piłkarzem, jakim zechce. Wie co musi poprawić i jeśli tego dokona, to będzie jednym z najlepszych. Jest bardzo szybki i z łatwością potrafi wykańczać akcje.
Ze swojego doświadczenia poleciłbyś Deulofeu rok wypożyczenia?
Tak. Wyszłoby to dobrze, bo w pierwszej drużynie jest wielu piłkarzy na najwyższym poziomie i może mu brakować minut do dalszego rozwoju. Co więcej, powinien odejść, że głównie żeby poprawić się w innych aspektach. Myślę, że po roku wróci jako lepszy piłkarz.
Wracasz do Sewilli. To będzie dobre miejsce dla Ciebie?
Myślę, że tak. Po odejściu Navasa potrzebują skrzydłowego. To miejsce pozostaje wolne i Gerard mógłby się tam dobrze wpasować. Ale to mądry facet i pójdzie tam, gdzie najlepiej będzie mu odpowiadać.
Którzy zawodnicy pozytywnie Cię zaskoczyli?
Cristian Lobato, bez wątpienia. To typ zawodnika, który robi różnicę. Szkoda, że tak nękały go kontuzję. Oprócz niego także Sergi Roberto czy Rafinha posiadają duże umiejętności, ale ich dobrze znałem i nie było to aż tak zaskakujące dla mnie.
Chciałbyś tu zostać?
Bardzo mi się tu podobała, taka jest prawda, ale od początku wiedziałem, że moja sytuacja jest skomplikowana. Musiałem cieszyć się z otrzymanej szansy i wrócić dojrzalszym. Po tym roku uważam, że było dobrze i mam motywację do dalszego rozwoju.
Jakie jest najlepsze wspomnienie z tego roku w Barcelonie?
Wiele osób, które tu poznałem są teraz dla mnie jak rodzina.
Myślałeś, choć trochę, że będziesz miał szansę wystąpić w pierwszym zespole?
Bardzo bym tego chciał, kto zresztą nie, ale to było skomplikowane, prawie niemożliwe. To dobry rok za mną i mam nadzieję, że dałem ludziom trochę radości.
W trakcie roku interesowało się tobą wiele zespołów. Wydaje się, że w tej chwili leży ona między Sevillą i Liverpoolem.
W tej chwili jestem piłkarzem Sevilli i tego się trzymam, bo tam jest mój dom.
Komentarze (19)