Czas, by zakończyć półfinały fazy play-off i awansować do wielkiego finału. Ten etap rozgrywek był bardziej wymagający, niż świadczą o tym wyniki. W każdym razie, Barça Regal stanie dziś przed szansą, by zostać drugim, obok Realu Madryt, finalistą Ligi Endesa.
Przeciwnik na pewno nie ułatwi Barcelonie życia, tym bardziej, iż wielokrotnie udowadniał, że na własnym parkiecie jest bardzo silny. Katalończycy wiedzą, jak ciężko jest wygrać w Las Palmas. Z ostatnich dziesięciu spotkań rozgrywanych na Wyspach Kanaryjskich, Barça jedynie trzykrotnie wychodziła zwycięsko.
Bez Jasikevičiusa
Šarūnas Jasikevičius nie zagra w dzisiejszym meczu z powodu złamania żebra, którego doznał w drugim meczu półfinałowym w Palau Blaugrana. Z tego powodu Barça nie będzie mogła zrezygnować z żadnego zawodnika. Álex Abrines, który nie grał w dwóch pierwszych spotkaniach, wróci na ławkę rezerwowych.
Jeśli chodzi o Gran Canarię, na pewno nie zagra Xavi Rey. Wątpliwy jest też udział Waltera Tavaresa. Zawodnik uderzył się w głowę podczas drugiego meczu i musiał zostać zmieniony. Do końca nie będzie wiadome, czy piwot Herbalife wystąpi w trzecim półfinale.
Zwycięstwa w play-offach
Optymistyczną statystyką jest fakt, że Barça Regal wygrała dwa z trzech rozgrywanych w Las Palmas meczów fazy play-off. Pierwszy pojedynek miał miejsce w sezonie 2003/2004. Katalończycy przegrali wtedy 57:76. Jednak w decydującym meczu Barcelona, której trenerem był wówczas Pešić, wygrała 60:57 i rozstrzygnęła półfinały na swoją korzyść.
Ostatni tryumf w meczu fazy play-off w Las Palmas Barça zanotowała w sezonie 2009/2010. Katalończycy pokonali Kanaryjczyków w ćwierćfinałach, wygrywając w meczu na wyjeździe 65:47. Bardzo dobrze spotkanie zagrali wtedy Navarro i Lorbek.
Początek trzeciego i być może ostatniego półfinału już dziś o 21:00. Transmisję na żywo przeprowadzi stacja Sportklub. Zapraszamy!
Komentarze (8)