Felieton: W obronie obrony

Eoren

26 maja 2013, 23:53

145 komentarzy

"Drużyna piłkarska jest jak fortepian. Potrzebujesz ośmiu, żeby go nieśli, i trzech, którzy umieją na tym cholerstwie grać."*

Niedawno Barcelona zakontraktowała Neymara, który, odwołując się do słów legendy Liverpoolu, w przyszłości ma stać się jednym z wirtuozów katalońskiego fortepianu wygrywającym kibicom sonaty**. To dobry moment by przyjrzeć się ludziom, na których spada największa odpowiedzialność za noszenie fortepianu: barcelońskim obrońcom. Nie ulega wątpliwości, że to właśnie w tej formacji Barça cierpiała w tym sezonie najbardziej. Shankly z pewnością miał rację, jednak należy wziąć pod uwagę, że przy sposobie gry Barcelony nawet obrońcy powinni potrafić przynajmniej pobrzdąkać na klawiszach. W najbliższym sezonie całą drużynę czeka w związku z tym wielkie wyzwanie - weliminowanie fałszywych tonów z formacji defensywnej.

Najlepszym atakiem jest obrona

W tym sezonie ligowym Barcelona straciła jak do tej pory 39 bramek przy 111 strzelonych, co sprawia, że stosunek piłek wyłapanych we własną siatkę do tych zaaplikowanych przeciwnikowi wynosi 35,14%. Sporo. Na tle reszty La Ligi wygląda to całkiem nieźle, gorzej jednak, gdy spojrzeć przekrojowo na poprzednie sezony w wykonaniu Barçy (w ostatnich trzech temporadach kolejno: 25,44%, 22,11% i 24,49%). Podobny wynik padł ostatnio w pierwszym sezonie pracy Pepa Guardioli (33,33%), gorszy w ostatnim sezonie Franka Rijkaarda (56,58%). Jednak niekorzystny wynik Barcelony prowadzonej przez Holendra wynikał głównie z niskiej skuteczności strzeleckiej (76 strzelonych bramek przy 43 straconych). Głównie - lecz nie tylko - za sprawą Bayernu Monachium statystyki Barcelony w Lidze Mistrzów wyglądają znacznie gorzej. 18 bramek zdobytych, 17 straconych, co daje aż 94,44%. Suche liczby potwierdzają wątpliwości w kwestii problemów barcelońskiej defensywy.

O tym, że najlepszą obroną jest atak z pewnością słyszeliśmy wielokrotnie. Być może jednak można na tę kwestię spojrzeć także z przeciwnej strony. Może zorganizowana obrona odgrywa większy udział w ofensywnej grze drużyny niż mogłoby się wydawać. Myślę, że w słabej postawie defensywy można, przynajmniej w pewnym stopniu, doszukiwać się przyczyny ograniczonej kreatywności Barçy, zwłaszcza w linii pomocy. Z powodu ciągłej eksperymentalności obrony, wymuszonej zwykle kontuzjami, przy jednoczesnym braku asekuracji ze strony drugiego pivota na pomocników ofensywnych spadała duża odpowiedzialność. Być może za duża. Jeżeli każda piłka stracona w środku pola oznacza niemal sytuację bramkową dla przeciwnika, trudno się dziwić zachowawczej grze zawodników tej formacji. To tylko jeden z czynników, które wpłynęły na całościowy obraz gry Barçy w tym sezonie, jednak obrazuje, że problemy w jednej strefie boiska mogą wywrzeć znaczący wpływ w zupełnie innej. Pianistom ciężko wygrywać melodie skoro mają ręce zajęte niesieniem fortepianu razem z tragarzami.

Najlepszą obroną jest atak

Kij jak zawsze ma dwa końce, a w starych powiedzeniach mieści się sporo prawdy. W złej postawie obrony można się doszukiwać przyczyn obniżonej kreatywności, z kolei słabszy i niższy pressing może tłumaczyć te właśnie problemy w defensywie. Koło się zamyka. W tym sezonie Barcelona stosowała inny rodzaj pressingu, przede wszystkim aplikowała go rywalowi dalej od jego bramki. Prowadzi to do prostego wniosku: niższy pressing daje przeciwnikowi więcej dogodnych okazji do wyprowadzania kontrataków. Utrata piłki w polu karnym rywala zawsze jest sytuacją bezpieczniejszą niż utrata jej w strefie środkowej. Efektem takich strat jest większa ilość kontr, z którymi wychodzą przeciwnicy Barçy. Taka sytuacja prowokuje więcej okazji do błędów indywidualnych, które przy słabej formie defensywy uwypuklają się jeszcze bardziej, czasem może nawet na wyrost. Skoro presja na przeciwnika wywierana jest niżej, w strefie potencjalnie bardziej niebezpiecznej, zyskujemy kolejne potwierdzenie możliwych przyczyn zachowawczej gry piłkarzy pokroju Xaviego Hernándeza. Zamknięte koło toczy się na tyle szybko, że trudno dostrzec pierwotną przyczynę problemów.

Czynniki niezależne i zależne

Wśród wszystkich czynników mających wpływ na obraz obrony Barçy nie sposób nie poruszyć kwestii tak prozaicznej jak błędy własne. Zarówno te popłeniane przez obrońców w ataku, jak też w ich podstawowych obowiązkach defensywnych. Posyłane pod niebo dośrodkowania Daniego Alvesa stały się już legendarne. Z kolei jeśli środkowy obrońca, mający u boku młodszego i niedoświadczonego kolegę, popełnia TAKIE błędy w meczu o najwyższą stawkę to wszelkie rozważania taktyczne jego gry można by niemal uznać za zbędne.

Spośród czynników zależnych oraz niezależnych od piłkarzy, chyba najgorsze w skutkach były kontuzje. Najbardziej dotkliwie na Barcelonie odbiła się dyspozycja fizyczna Carlesa Puyola, który w tym sezonie przebył drogę od kontuzji do kontuzji, zakończoną w końcu nieuchronną operacją. Choroba Érica Abidala już w poprzednim sezonie uszczupliła znacząco szeregi defensywne Barçy. Dłuższego czy krótszego wyautowania z gry nie ustrzegł się chyba żaden z obrońców Barcelony, zdarzały się wręcz momenty, w których ciężko było doszukać się wśród zdrowych zawodników nominalnych obrońców. To oczywiście czynniki niezależne, na które nikt nie mógł mieć wpływu. Nie oznacza to jednak, że nie można było ich przewidzieć. Śmiem twierdzić, że założenie, iż Puyol rozegra cały ten sezon było myśleniem życzeniowym, o ile nie myśleniem magicznym. Brak transferu stopera zeszłego lata był dla mnie ogromnym zaskoczeniem. Myślę, że wyraźnie widocznym jest, iż zarówno Gerard Piqué, jak i Javier Mascherano (bo czy można go jeszcze nazywać pomocnikiem?) potrzebują u boku drugiego nominalnego stopera, by grać w pełni swoich defensywnych umiejętności. Ciężko mieć pretensje do nieopierzonego Bartry, który najpierw nie grał wiele, by w kluczowych meczach sezonu nieść ogromną odpowiedzialność, której niestety nie udżwignął. Ciężko mieć też pretensje do Songa, mającego być ekonomicznym lekiem na całe zło, piłkarzem-hybrydą, pomocniko-stoperem, który załata dziurę w środku pola powstałą po odejściu Keity i jednocześnie zostanie pełnowartościowym zmiennikiem na środek obrony. W ten sposób musiał rozumować barceloński zarząd, bo inaczej braku transferu stopera nie jestem sobie w stanie wytłumaczyć. Mam jedynie nadzieję, że klub uczy się na własnych błędach i w tym okienku wzmocnienia dla środka obrony już nie zabraknie. Jednak jeśli ma się tak stać, to trzeba się zarówno spieszyć, jak i sprawnie prowadzić negocjacje, bo wraz z upływem czasu liczba opcji zastraszająco topnieje. Hummels ma zostać w Borussii, czas na transfer Thiago Silvy minął podobno zeszłego lata, zaś kapitan Manchesteru City także nie jest do wyciągnięcia. Wszystko to może być elementem gry transferowej, jednak z pewnością jest wyrażnym znakiem, że Zubizarreta powinien w tej kwestii jak jak najszybciej zakasać rękawy i zabrać się do pracy.

Strzelają piłkarze czy strefy?

Większość piłkarskiej czołówki stosuje krycie strefowe. Spodobało mi się stwierdzenie, które kiedyś usłyszałam, mające być krytyką tej taktyki głoszące, iż założenia krycia strefowego są irracjonalne, bo w końcu bramki strzelają zawodnicy a nie jakieś strefy. Logika nie do pobicia, choć moim zdaniem nie wystarczająca by krycie strefowe zdyskredytować - w ostateczności, gdy doprowadzi się je do formy zbliżonej do perfekcji, jest to najskuteczniejsza i najbardziej efektywna forma obrony. Przede wszystkim zapobiega temu, co jest główną bolączką krycia indywidualnego - wyciąganiu obrońców z pozycji. Jednak jak to zawsze bywa obie taktyki mają swoje plusy i minusy. Krycie strefowe sprawdza się świetnie przy obronie poukładanej, zgranej i wyćwiczonej w tej kwestii taktycznie. Jednak Barcelonie niejednokrotnie w tym sezonie przyszło grywać w eksperymentalnym zestawieniu obrony, niekiedy nawet eksperymentalnym skrajnie. Może lepszym rozwiązaniem w takim przypadku byłby jednak powrót do - z pewnością bardziej prymitywnego i bardziej pierwotnego, lecz łatwiejszego do opanowania - krycia indywidualnego? Taka, a nie inna, taktyka jest też przyczyną tego, że pojedynczych potyczkach, w których Barça poległa ciężko wskazać palcem jedynego winnego straconych bramek. Zwykle, jak ma to miejsce w przypadku krycia strefowego, obciążają one konto całej defensywy, lub przynajmniej jej części. Abstrahując od potrzeby wprowadzenia zmocnień w tej formacji w związku z osłabieniem kontuzjami i powracającymi problemami kadrowymi, skupiając się tylko i wyłącznie na „materiale", który tu i teraz jest do klubowej dyspozycji, cały czas pozostają aktualne opcje, które można wykorzystać by usprawnić grę. Zmiana sposobu krycia przy konieczności eksperymentalnego zestawienia obrony może być jednym z nich. Chcemy tego czy nie, pewne elementy należy modyfikować w zależności od sytuacji, czemu więc nie ten? O ile nagłe przełączenie drużyny z krycia indywidualnego na strefowe jest po prostu zadaniem nie do wykonania, o tyle w przeciwną stronę - zwłaszcza gdy dysponuje się światewej klasy piłkarzami - problemy powinny być zdecydowanie mniejsze.

Szukając pozytywów

W tym momencie, na jedną kolejkę przed zamknięciem tego sezonu, Barça dysponuje drugą najszczelniejszą defensywą w lidze, za Atlético i o włos przed Realem Madryt. Takie wyniki nieco zakłamują sytuację, ponieważ są efektem czystych kont zachowanych w większości w ostatnich spotkaniach, gdy Barcelona miała już zapewnione (matematycznie, czy też nie) mistrzostwo Hiszpanii. Sytuacja uległa pewnej stabilizacji i uspokojeniu, a co najmniej jedna stracona bramka na mecz przestała być wizytówką Barçy. Przynajmniej na chwilę, ponieważ większość bramkowego żniwa Barcelona zebrała do własnej siatki w okresie wzmożonego ataku kontuzji. Na razie, z wyjątkiem Carlesa Puyola, udało się pod tym względem wyjść na prostą, jednak przy niezbyt szerokiej kadrze w tej formacji problem ten z pewnością powróci w przyszłym sezonie. Na razie pozostaje się cieszyć z tego, co jest. Mimo problemów i trudnej sytuacji kadrowej udało się uzyskać wyniki, które dobrze wyglądają w ligowej tabeli. Przynajmniej jeśli chodzi o te właśnie rozgrywki.

Gdy szukam pozytywnych stron obrony Barçy w tym sezonie pierwszym zawodnikiem, który przychodzi mi na myśl jest Jordi Alba. Zaryzykuję stwierdzenie, że jest to jeden z najbardziej trafionych transferów ostatnich lat; luka, którą wytworzyła nagła choroba Abidala została przez Jordiego świetnie zagospodarowana, zarówno pod względem defensywnym, jak i ofensywnym. Inną pozytywną oznaką może być postawa Gerarda Piqué w rewanżowym meczu z Bayernem. Ironia losu sprawia, że jednym z najbardziej obiecujących spotkań człowieka, który ma być ostoją naszej defensywy na lata, jest mecz przegrany 0:3 na własnym stadionie, w którym sam główny bohater strzela bramkę samobójczą. Mimo wszystko przyjmuję to za dobrą monetę, ponieważ tamten mecz był dowodem na to, że w tydzień po rozegraniu spotkania wręcz katastrofalnego Gerard jest w stanie wysilić się na naprawdę solidny występ. Jemu, jak i całej reszcie barcelońskich tragarzy fortepianu pozostaje życzyć przede wszystkim regularności. Nie wiem czy Piqué kiedykolwiek odzyska swoją formę z pierwszego sezonu po powrocie do Barcelony, jednak dla stopera sama solidność to już ogromnie dużo. Sądzę, że transfer stopera, nominalnego, pewnego stopera, niezależnie od personaliów, może przynieść Barcelonie wystarczającą ilość spokoju, którego jej defensywa tak bardzo potrzebuje. Dopiero wtedy, kiedy będziemy wiedzieli, że jest komu nosić fortepian - drużyna będzie mogła z czystym sumieniem przygotować się do koncertu.

*Bill Shankly

**Miejmy nadzieję, że w rytmie hymnu Ligi Mistrzów.

Powiązane artykuły

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Według mnie na obrone nadają się: Hummels, Subotić i Luiz. Dwaj z nich swoją jakość odowodnili w finale. Ale coś czuję że jak już mascherano zostaje, adriano, to adriano jeszcze środkowym zostanie i nikogo nie kupią dobrego.

Nie ma czegoś takiego jak obrona obrony - polecieli po całości, dla mnie formacja, która powinna spiąć dupę i pokazać, że zasługuje na grę w tym klubie, przecież to co oni wyprawiali na przestrzeni tego sezonu się w głowie nie mieści, fakt były dobre momenty, ale to naparstek tego jak powinna wyglądać formacja defensywna takiego zespołu jak FC Barcelona.

-WiernyCules- jak dla mnie na chwilę obecną w lepszej formie jest Song niż Busquets, ale Tito jak zwykłe będzie go wystawiał nawet jak jest bez formy.

Stegen-Alba, Pique, Silva, Alves- Busquets, Cesc/Thiago, Iniesta- Neymar, Messi, Alexis

Żewłakow...ha ha ha

Młody , wysoki i silny obrońca .Jednak gra w PSG i o wyciągnięcie go może być trudno . Tylko nie wiem czy nadawał by się do naszego stylu gry .

Na bramkę Courtois na obronę Kompany!

a co myślicie o Sakho?

Co myślicie o tym żeby miejsce w bramce za VV zajął Kevin Trapp . Ma 22 lata 189 cm wzrostu . Był by do wyciągnięcia za małe pieniądze .I właśnie został bramkarzem sezonu Bundesligi .

Ja postawił bym w defensywie Dede , jest wysoki , silny , szybki i dobrze gra głową . Uważam że jest doskonałym kandydatem
konto usunięte

Kompany najlepszym kandydatem, Kościelny też gra świetne mecze, a za Silvą to jakoś nie jestem. Tez zawodnik nie dość , że kosztuje dużo, to jeszcze wiek też nie za ciekawy. I nie przywołujcie teraz Puyola, czy Neste, bo takie okazy się zdarzają, ale rzadko. Co dzisiaj mamy z naszego Carlesa ? Leczy co chwilę kontuzje, nie gra, stracił prędkość, oczywiście w szatni jest liderem, ale Barcelona potrzebuje lidera grającego :)
Barca na przyszły sezon:

Neymar - Messi - Pedro
Iniesta - T.Silva - Fabregas
Alba - Hummels - Pique - Alves
-____?_____-nwm

To mój skład :>

Według mnie to nie nasza obrona gra lipe . Żeby przeciwna drużyna doszła pod nasze pole karne musi minąc linie ataku i pomocy i chyba tutaj jest problem .
Za czasów Pepa nie traciliśmy tylu bramek bo naciskaliśmy cały czas pressingiem , w tym sezonie niestety widzieliśmy taki pressing tylko jeden raz i było to w meczu z Milanem . Możliwe jest że tracimy to przez słabszą kondycję Davida , Xaviego i mało wracającego Tello . Gdy na skrzydłach jest Alexis i Pedro to jeszcze jakoś wygląda ale ta dwójka gra bardzo rzadko razem .
Xavi młodzieniaszkiem nie jest i już niestety nie będzie , kondycja siada i tyle zero pressingu . Stąd kluby z młodszymi i szybszymi środkowymi pomocnikami bez problemu przechodzą naszą drugą linię .
Potem dopiero można patrzec na środek ataku a tam jest przepaśc , na najlepsze mecze sezonu nasi środkowi odpadli i musieliśmy łatac dziury Bartrą i Adriano a żaden nie gra na tej pozycji jak Masche czy Puyol ( a Bartra to wogóle jakaś pomyłka ) .

Uważam że zakup jednego ŚO powinien rozwiązac problem o ile zarząd nie zdecyduje sięna zakup jakiegoś młodzika , któremu Pique będzie dyktowac ruchy bo siędo tego nie nadaje . Potrzebujemy prawdziwego lidera na środek obrony a nie łebka do ogrywania .

I najważniejszą kwestią jest zakup bramkarza . Dobre interwencje Victora można by policzyc na jednej ręce i niewiem czy doliczyłbym do trzeciego palca . Szkoda że nie uda nam się wyciągnąc Courtouisa bo zapowiada się na bramkarza światowej klasy .

nie 2 lata ale 2 kadencje

jest takie powiedzenie jeżeli pracą jest jakiś duży projekt to należy poczekać 2 latam ej tito dostał po pepie tak nie umie wykrzesać niee co robi z alxisem jakoś on tak nie grał za pepa messi co robi rekord mullera a co ja tam będe do stycznia barca byłą nie pokonana i to wtedy własnie byliśmy potęgą i zrobiliśmy sobie przewagę nad realem 13 punktów noo tito jest słąby dajcie mu szanse ludzie mou nic nie zrobil a mial 3 sezony to dajmy jeszcze 1 dla tito noo kurde chora to troche męczy !!

downy ktory nie umieją czytać i logicznie myśleć. Myślicie że nasza barca przy rządach skąpego rossela zapłaciła by więcej niż ma na trnasfery ziomek widać ze chyba kibicem od roku jesteś. Pozdro dla cb i familii !!!

wezcie nie czytajcie tych artukułów tam jest gówno a nie prawda na tym sporcie na wp i tak dalej nawet tutaj są też bezsensowne artykuł noo ale muszą one też być oni zaplacili teraz za niego 30 plus te 10 mln i tej te 55% a barca nie musi wykupywać przynajmniej teraz tamtych praw a pozatym za tym idą większe pieniądze z umową z nike oni za niego teraz zaplacili 30 mln i nic wiecej reszta jest rozłożona mowie najpier 10 mln wpłacone i potem reszta ale to pewno albo po presezonie albo za rok zobaczymy a on może sie okazać naprawdę mga i będzie niszczył wszystkich zobaczycie Pozdro

Za samo przejście Neymara (60 mln) a nie 28 czy 30 jak pisaliście mozna by kupić Suboticia i Gundogana albo nawet Reusa pewnie, bo Hummels jest nie do ruszenia, wg mnie to byłby lepszy ruch, bo i w defensywie i w ofensywie poprawa, a należy jeszcze dodać ze to nie cała kasa za Neymara, jak wyliczyli na sport.pl ma być ok 100 mln O.o Teraz bank jest pusty i trzeba łatać z tego co się ma a tak byłaby kasa na klasowego obrońce! zobaczymy jak Neymar sobie poradzi i czy te ekipa która "rozbroi" BVB nie wyjdzie na tym lepiej...no chyba że chłopaki rozejdą się każdy w inną stronę ale przypomnę tylko że pewna ekipa wyrwała im dwóch najlepszych!!! :>
konto usunięte

neymar tez u pepa bylby niesamowity, a u tito moze miec ciezko bo ten trener nie bedzie potrafil wyciaganc z niego calego potencjalu, mam nadzieje ze NJR11 i bez wielkiego wsparcia trenera zrobi z messim i iniesta super team
konto usunięte

pep wprowadzil pique kotyr wczesniej nie byl gwiazda i za grosze go oddalo manu, wprowadzil pedro, bosquetsa, z messiego zrobil najlepszego gracza swiata, wprowadal tthiago, a tito nie potrafi z zawodnikow nic wykrzesac, jest slabym trenerem, widac roznice klas pepa i tito gdzie ten pierwszy wyciagalz zawodnikow to co najlepsze, wprowadzal mlodziez a tito tego nie potrafi, marnuje talenty, ciagle ten sam sklad niezaleznie od formy, adriano na stoperze, jego nieumiejetnosc wplywania na zawodnikow jest m.in przyczyna slabej gry obrony plus bark transferow dla zwiekssenia konkurencji na tej pozycji, slaby alves grajacy non stop gdy mlody montoya wcale nie gorszy teraz od alvesa siedzi na lawce, thiago siedzi gdy wyeksploatowany xavi ciagle gra, cesc grywa na ataku, sergi roberto robiacy postepy u pepa u tito nie gra wcale i nie jest brany pod uwage, bartra niewatpliwie zaowdnik z potencjalem nie gorszy od marquinhosa a jednak sa zainteresowania pilkarzem romy, bezsens trenera ktorego jescze niedawno bronilem...

" Ciężko mieć pretensje do nieopierzonego Bartry, który najpierw nie grał wiele, by w kluczowych meczach sezonu nieść ogromną odpowiedzialność, której niestety nie udżwignął. " to jedno zdanie z artykułu dokładnie oddaje to co zrobił Villanova z młodym Bartrą ! Marc krążył między ławką a trybunami i nagle musi wyjść przeciwko Bayernowi przeciwko któremu nie radzili sobie najlepsi obrońcy Arsenalu , Juventusu ........ przecież to po błędach Alvesa straciliśmy dwie kluczowe bramki w Monachium , Pique i Alba też sobie nie radzili , ale jakoś dziwnie całą winę zrzucono na młodego nie ogranego obrońcę i konsekwencję ponosi do dziś ! Twierdzę że gdyby Tito miał to czego nie ma , a więc ODWAGĘ i ogrywał Bartrę od początku sezonu to ten grałby lepiej na tej pozycji niż Mascherano czy Adriano !
Taki jest Villanova , ma swoich pupilków którzy mimo słabej formy wychodzą w każdym meczu a Bartra , Montoya , Thiago grzeją ławę . Przecież tych zawodników do pierwszej drużyny wprowadzał jeszcze Pep i już wtedy więcej grali !

Banias3
Wiesz co Ci powiem ??
Na takiej samej żałosnej zasadzie jaką głosi Twój komentarz Iker Casillas Mistrz Świata, Mistrz Europy i dla wielu najlepszy bramkarz na świecie, w pół sezonu stał się pierwszym lepszym bramkarzyną z 2 ligi :)
Dlaczego ?? Jest niczym innym jak kozłem ofiarnym na którego Mourinho zwalił całą winę za występy całego zespołu.
Nie zniżaj się do poziomu Mourinho, którym pewnie gardzisz będąc "wielkim fanem" Barcelony.
Nie ogarniasz bo po prostu za słaby w uszach jesteś (nie masz pojęcia o czym piszesz). Barca i wielu kibiców się martwi bo wiedzą ile pracy zajęło klubowi jak i samemu Valdesowi osiągnąć to co wywalczyła cała drużyna. Pierwszy lepszy napinacz, który nie pamięta poprzednich bramkarzy i niewypały nigdy tego nie zrozumie.

Bartek, teraz tu spamujesz ? Luiz grający na DM u Beniteza ? Agger szklany i zwyczajnie za słaby ?
Weź koło i walnij się w czoło.

PS. Kupimy kolejnego kapitana Arsenalu

Agger idealny do Barcelony. David Luiz podobnie.

NAJWAZNIEJSZY powod strat tych bramek to Valdes. On nic nie gra , pewnie dostane same minusy ale taka prawda. Wielki gwiazdor z niego, a i tak praktycznie nic nie broni. Dla porównania weźmy takiego Harta badź nawet BORUCA!! VV nic nie broni i tylko problemy robi . Wiec nie ogarniam że Barca i wielu kibiców tak się martwi odejściem ....
Tylko niech Barca Reiny nie kupi bo to na to samo wyjdzie ..

Llorente ? Wybacz ale aż takich pniaków Barca nie potrzebuje.
Szkoda że z Ibrą nie wypaliło....

Jak dla mnie oprócz stopera, przydałby się solidny konkurent dla Alveasa i wysoki silny napastnik. Byłby to wariant na drużyny które maja gladiatorów na swojej obronie. Neymar nie jest na tyle silny aby być takim zawodnikiem. Zamiast "tuzin" skrzydłowych przydałby się taki napadzior. Może Llorente? chyba że już jest zaklepany...

Thiago Silva nie do ściągnięcia teraz w oknie :( chyba, że jakaś rekordowa kwota ale po co płacić jak można młodego dobrego obrońcę kupić ... Thiago Alcantarę wypożyczyć na ten sezon ( takie jest moje zdanie ). Gdzieś gdzie bd dużo grał to się rozwinie . Jak w Fifie :D

Witam dyskutujących :)
cogy
1 milion euro to dla nich nic :) muszą to podzielić przez tylu zawodników ile jest w składzie meczowym ostatnich dwóch meczy .. mało..

Ja bym bardzo chciał w tym okienku żeby Barcelona ściągnęła Thiago Silve i Ter Stegena :)

Wygrają milion, o wow super. Stracą Thiago za 15 mln odkupią za 3 lata za 50 mln kolejna saga będzie, ale milion wygrają...

Neymar przyleciał już do Barcy?

Co to za trener, który przy wygranej lidze, zamiast dać pograć młodym, wybrał za cel nr osiągnięcie 100 pkt? Można to połączyć ze sobą, a jak by się ni udało trudno się mówi. Lepiej dać do myślenia młodym i ich stracić. Za co ja się pytam? Za jakiś głupi rekord?

Messimilian,
Villa do czasu odniesienia kontuzji grał dobrze, Cesc z początku tworzył duet zabójczy z Messim( teraz nie może znaleźć sobie miejsca na boisku, jest wystawiony na siłę w roli fałszywej 9) to może wina trenera, a nie jego? Ibra przecież on by dalej strzelał w Barcelonie, ale to nie wina czysto piłkarska.
Dla mnie powinno myśleć się nad trenerem, ale na siłę chcą Tito i to się zemści.

ja mysle gdyby bylo bez kontuzju i w dobrej formie byli ci co sa teraz w klubie to byloby super ,,

alves - Pique-Puyol-alba to obrona jest dobra tylko zeby byli w formie

Marquinhos rozegrał znakomity mecz z Lazio.... jest dobry w ofensywie, a patrząc na jego grę to zauważyłem, że świetnie się ustawia.

mam pytanie neymar już przyleciał do barcelony????????

Na następny sezon kupić T.Silve i Marquinhosa oraz Montoya powinien grać za Alvesa.

Jak dla mnie to Montoya powinien byl grac dalej na prawej flance nawet jak juz Alves sie wyleczyl. Moim zdaniem spowodowalo by to u Daniego wieksza prace i moze wzrost formy podczas rywalizacji o pierwsza jedenastke. Niestety po wyleczeniu wszedl od razu za Montoye i po ptakach.

Pique się stara, ale pytanie czy wystarczająco. Ostatnim czasy mam zastrzeżenia do gry Alvesa, Pique, Xaviego i Pedro.

dobry tytuł na wyczyny Pique

Alba jako tako trzymał poziom gry,ale na minus trzeba mu zapisać kretyńskie wygłupy nie licujące z barwami Barcelony.Niestety nie uniknął zaniechań w grze defensywnej i kilku kluczowych dośrodkowań nie zablokował..Swoją drogą w starciu z drużyną atakującą i broniąca całą drużyną jaką był w tym sezonie Bayern nie mieliśmy najmniejszych szans.Policzmy zawodników broniących w naszych szeregach defensywa + Busquets(Song) i ewentualnie Sanchez.Nie czarujmy się - gra defensywna w wykonaniu Iniesty,Xaviego,Tello,Villi,Messiego to oględnie mówiąc nieporozumienie.Oni inaczej grać nie będą i dlatego jeśli nie podejdziemy wysoko(szczególnie w meczach z silnymi drużynami)pressingiem efekty będą nadal frustrujące

O Silvie to zapomnijcie, myslicie, ze zamieni szejkowski klub gdzie moze zarabiac wiecej na Barce. W dodatku tam jest tyle kasy, ze po co mają kogokolwiek sprzedawac.

Stoper tak czy siak jest niezbedny. Mascherano nim nigdy nie bedzie, w dodatku jest za mały. Puyol to juz niestety koniec a Bartra raczej nie bedzie drugim Pique, ktory szybko potrafil zacząc grac znakomicie na najwyzszym poziomie. Najgorsze są stałe fragmenty gry. Barca może miec 50 rzutow roznych w meczu a nie ma z tego zadnego zagrozenia. Natomiast przy kazdym rzucie roznym rywala jest wielce prawdopodobne, ze bedzie wielkie zagrozenie. Wysoki stoper do pary z Pique jest po prostu niezbędny. Nie bedzie transfery jakeigos sillnego i wysokiego pomocnika lub napastnika to trzeba ten wzrost podwyzszyc przez transfer stopera.

Nie wiem jak bedzie z tym Neymarem. Romario, Ronaldo, R10 to były inne bajki. Oni juz grali w Europie i bylo wiadome, ze będa wymiatac. Neymar gra w Brazylii gdzie taktyka i siła fizyczna jest jednak jakies 10 lat za Europą. Tutaj jest duze prawdopodobienstwo niewypału. Trzymałe kciuki, ze włodarze pojdą po rozum do glowy i kupia kogos silnego i wysokiego do przodu, ktory pozwolil by na zmiane stylu jak nie idzie na dorzucanie pilek w pole karne ale niestety.

http://www.youtube.com/watch?v=KcPJ1HD2pSc
Właśnie z takimi rywalami powinien ogrywać się Marc, bo wystawić go na Bayern było z góry skazane na porażke.

Jak dla mnie po tym sezonie do odstrzału są Alves i Mascherano. Dani nie prezentuje ofensywnie połowy tego co 2-3 sezony temu, a w dodatku zapomniał że od czasu do czasu powinie bronić. Mascherano w obronie się gubi, a widać to najbardziej z rywalami z wyższej półki, czy naprawde opłaca się trzymać gracza wartego 30 mln euro na drużyny pokroju Mallori, Celty, Granady ? (Nie lepiej wystawić Bartre na takich rywali, który w tym sezonie pokazywał, że warto na niego stawiać)

Za tą dwójkę można by uzyskać kwotę ok 50 mln, wykorzystać to na stopera z prawdziwego zdarzenia, może być to T. Silva, a jezeli nie on to zawodnik o podobnej charakterystyce (np Luiz).

moim zdaniem powinni sprzedać Alvesa, i kupić prawego OBROŃCĘ. bo Alves to obrońcą raczej nie jest. wtedy Alba mógłby wybiegać w przód, bo potrafi to robić lepiej niż Alves, a ktoś z prawej strony asekurowałby resztę obrony.

Przeczucie: Za rok finał LM będzie grała Barca z....

Jedyny obrońca który cały czas trzyma poziom to bez wątpienia Alba.

Alves-tragedia defensywna tego sezonu
Pique-nierówny,ale widać,że ma największy potencjał
Masche-idealny na mecze z gorszymi zespołami(mało rzutów rożnych dla rywali:),najlepszy w odbiorze na świecie
Alba-najlepszy w tym sezonie obrońca,głównie dzięki swojej szybkości i agresji w odbiorze(którą zatracił Alves)
Puyol-powoli się 'kończy'
Montoya-jednak niewiadoma
Bartra-koniecznie wypożyczyć,by mógł się ograć w meczach o stawkę(najlepiej do Anglii),bo może być na prawdę dobry w przyszłości
Adriano-świetny zmiennik o cudownym strzale,wszechstronny

Mam ogromną nadzieję na transfer T.Silvy-jeśli się uprze na transfer,PSG raczej go puści,a ponoć chce u nas grać(zapłacić nawet te 40 mln jak będzie trzeba)
do tego jeszcze ktoś młody,taki potencjalny Varane-największe szanse daję Marquinhosowi.
Teoretycznie obaj powinni kosztować ok.50 mln,więc zostanie jeszcze te 15 mln na ter Steigena;)

Na końcu jest wspomniany katastrofalny występ w rewanżu z Bayernem, Gerarda Pique. Nie napiszę chyba lecz na pewno nie można oceniać zawodnika za strzeloną bramkę samobójczą w ocenie katastrofa. Barcelona w tamtym momencie przegrywała 0:1 (w dwumeczu 0:5), zawodnicy byli bardzo sfrustrowani obrotem sprawy i widać w tamtej sytuacji, że Gerard chciał piłkę z całych sił wybić w trybuny (objaw właśnie frustracji), i często tak jest, że nerwy nie pomagają i w tamtym momencie skończyła się dla nas LM. Chciałem nieco wybronić Pique, bo w pierwszym meczu naprawdę "zasuwał", w rewanżu też bardzo chciał ale niewiele mógł zrobić. A odniosę się jeszcze do gry głową właśnie Gerarda. Nie wiem jak Wy, ale nie pamiętam kiedy ostatnio strzelił bramkę "z główki". Na szczęście jest bardzo efektywny w tym elemencie w grze destrukcyjnej.
Zobaczycie, że w przyszłym sezonie Thiago Alcantara będzie idealnym uzupełnieniem Busquetsa w wyprowadzaniu piłki. Chłopak ma duże umiejętności i to on będzie nastepcą Xavi'ego (ogromny szacunek dla najlepszego rozgrywającego w historii piłki nożnej!), a nie jak pierwotnie wskazano na Febregas'a.
Za rok będziemy dywagować o finale LM w którym Barca będzie triumfować, zobaczycie!

Alba jest udanym transferem i to bardzo, ale myślę, że jest zawodnikiem źle wykorzystywanym. Barca gra najczęściej dwoma ofensywnie usposobionymi obrońcami, z czego jeden (głównie to jest, marnujący swój potencjał, Alba) musi balansować drugiego bocznego obrońcę. Zdarzały się takie momenty, że Alba i Alves zagalopowali się za bardzo do przodu i wtedy Barca zostawała z dwoma obrońcami. Mi się wydaję, że jednym z problemów Barcelony w defensywie jest właśnie brak zawodnika o charakterystyce Abidala, takiego naturalnego balansu. To z kolei powoduje, brak takiego zawodnika, że Busquets musi wchodzić w linię stoperów, przez co nie ma go w środku i nie ma tam nikogo, kto mógłby przejąć tą piłkę albo chociaż wypełnił dość sporą lukę w środku pola. To też ma wpływ na jego poczynania ofensywne- gra o wiele bardziej asekuracyjnie niż za Guardioli, dlatego nie ma zawodnika, który pomógłby Xaviemu i Inieście rozklepać ten środek pola, przez co gra staje się monotonna. To ustawienie Busiego warunkowało jak wysoko będzie grać linia obrony i pomocy Barcelony. Teraz są stoperzy z Busqetsem, nic i dopiero Xavi i Iniesta. No i ostatnią sprawę, złą wg mnie jest brak agresywności w pressingu. Niby zawodnicy Blaugrany podchodzą do niego, ale zabierają się do niego strasznie mozolnie. Inną sprawą są zmiany w obronie, gdzie wielokrotnie pisałem, że dla mnie Pique i Alves są do odstrzału. Ja jednak nie decyduje i trzeba czekać co zrobi Vilanova, bo coś na pewno zrobić będzie musiał.

Musimy miec silniejszych obroncow w powietrzu jak i fizycznie do takich nalezy tylko puyol jest dobrze zbudowany a pique mimo zwrostu nie jest taki silny

Problemem naszej defensywy jest wzrost i budowa ciała.Nie ma opcji,żeby tacy gracze jak Alves,Masche,Adriano czy Alba mieli jakiekolwiek szanse w powietrzu z takimi wieżami jak Muller,Mandzukic czy Drogba.

Szczerze ? to wszystko szfankuje . Zaczynajac od Alvesa koncząc na Albie.
Z Realem jak gralismy to nie ten Alves co kiedys , wtedy to na krok go niezostawiał a teraz kazdy gra jak chce . Montoya musi juz zaczynac grac w pierwszej 11 bo Alves słabo sie angazuje , no wiadomo transfer ŚO z Pique zeby tworzyli pare stopeów i Alba na skrzydle no cóz miejmy nadzieje ze za rok bedzie inna defensywa

wszyscy chcieli ofensywnego obrońce na lewą stronę to mają. Chyba tylko głupi i ślepy może nie zauważyć, że poprzez tak ofensywne nastawienie naszych obu bocznych obrońców środkowi ledwo co nadążają się ustawiać w tej obronie. Plus słabsza forma Busa i jakikolwiek brak pomocy ze strony Xaviego i Iniesty i mamy co mamy. Więc teraz nie płakać, że słaba obrona. Coś za coś...
konto usunięte

Bez światowej klasy obroncy, a na myśl przychodzi mi jedynie Silva, transfery jak dla mnie będą fiaskiem. Przecież zakup obrońcy miał już nastąpić w zeszłym sezonie - teraz jest i tak już późno, ale lepiej późno niż wcale. Nie interesuje mnie to - Barca ma sięgnąć głęboko do kieszeni i wyhaczyć jakiegoś rewelacyjnego środkowego

Jak zobaczyłem te zagrania Pique w meczu z Bayernem i później z proponowanych Bartry z Mallorcą to jakby role się odwróciły i w meczu z Bayernem grał debiutant, a w meczu z Mallorcą mistrz świata i dwukrotny europy.

Sorry że nie w temat . Ej od kiedy Neymar zacznie treningi :) ?

Co fałszuje w defensywie Barçy?

1. Mascherano
2. Alves
3. Alba
i 4. Pique