Barça pozostaje wierna swojej tradycji. W 1993 roku do klubu z Camp Nou dołączył Romario, 10 lat później Ronaldinho, a w 2013 roku w stolicy Katalonii zagra Neymar.
Romario był wisienką na torcie Johana Cruyffa i pierwszą wielką gwiazdą rodem z Brazylii w szatni Camp Nou. W Barcelona spędził zaledwie dwa sezony, ale pierwszy z nich był spektakularny. Zdobył 30 bramek w lidze hiszpańskiej, sięgając po tytuł króla strzelców. Ze swoją drużyną sięgnął też po mistrzowski tytuł.
Po przegranym 0:4 finale Ligi Mistrzów z Milanem zaczęły się kłopoty Romario w drużynie. Nie mógł znaleźć wspólnego języka z resztą ekipy i w połowie kolejnego sezonu został sprzedany do Valencii.
Dziesięć lat później, w 2003 roku, jego następcą w roli króla Camp Nou został Ronaldinho. Brazylijczyk, któremu uśmiech nie schodził z twarzy ani na moment, wyciągnął klub z kryzysu i przekształcił go w mistrzowski zespół. Pod wodzą Francka Rijkaarda zdobył dwa tytuły mistrzowskie, dwa Superpuchary Hiszpanii oraz Ligę Mistrzów. Magia gry i niemal sto bramek w przeciągu pięciu lat odcisnęły znaczące piętno na drużynie z Camp Nou. W 2005 roku, w pamiętnym meczu z Realem na Santiago Bernabéu, Ronaldinho oklaskiwali nawet kibice Królewskich.
Jeszcze wcześniej klub sprowadził dwóch innych Brazylijczyków, którzy świecili na Camp Nou niepowtarzalnym blaskiem. Mowa o Ronaldo i Rivaldo. Pierwszy z nim pobił osiągnięcie Romario, zdobywając w lidze 34 bramki. Dzięki jego grze Barça wygrała Puchar Króla i Puchar Zdobywców Pucharów. Z kolei Rivaldo, również świetny goleador, zdobył dwa mistrzostwa kraju, jeden Puchar Króla i jeden Superpuchar Europy.
W 2013 roku do drużyny dołącza Neymar. Miejmy nadzieję, że podobnie jak jego starci koledzy z Kraju Kawy on również napisze piękną historię w bordowo-granatowych barwach.
Komentarze (97)