Dla Tito Vilanovy Thiago Silva jest takim samym priorytetem, jak Neymar. Trener Barçy chce wzmocnić obronę tylko Brazylijczykiem z PSG, nie bierze pod uwagę żadnego innego nazwiska - pisze kataloński Sport.
Przed wyjazdem do Nowego Jorku, gdzie Tito udał się na kolejne badania, spotkał się z dyrektorem sportowym Andonim Zubizarretą. Podczas rozmowy zaapelował do Zubiego, aby ten zintensyfikował działania w sprawie zakupu Thiago Silvy, który dla trenera pozostaje opcją numer jeden.
Dla Vilanovy transfer 28-letniego obrońcy PSG ma taki sam priorytet, jak zakup Neymara. Jeśli piłkarz Santosu ma dać Barcelonie nową jakość w ataku, to Silva, będący obecnie jednym z najlepszych defensorów świata, byłby wielkim wzmocnieniem obrony, zapewniając jej spokój i wszystkie cechy potrzebne do walki na najwyższym poziomie.
Katalończycy chcą zamknąć transakcję zanim Brazylijczyk wyjedzie na zgrupowanie kadry narodowej przed Pucharem Konfederacji, który rozpocznie się 15 czerwca. Później będzie o wiele trudniej, bo gracz skupiony na rywalizacji nie będzie zastanawiał się nad swoim transferem. Rozmowy z samym zawodnikiem już się rozpoczęły i Barcelonie pozostaje teraz złożenie satysfakcjonującej oferty PSG. Piłkarz chce grać na Camp Nou i ma nadzieję, że obie strony dojdą do porozumienia.
Co ciekawe i wręcz kuriozalne, Sport pisze, że jeśli nie uda się sprowadzić Thiago Silvy, Tito Vilanova postawi na... Adriano, który, jak od wczoraj wiadomo, przedłuży swój kontrakt do 2017 roku. Trener bardzo ufa Brazylijczykowi, pozostaje wielkim zwolennikiem jego talentu i jest przekonany, że pasuje on do pozycji środkowego obrońcy ze względu na umiejętność ustawiania się i swoją szybkość.
Komentarze (208)