Wczorajsza wygrana sprawiła, że ekipa Tito Vilanovy wciąż ma szansę na osiągnięcie magicznej granicy stu punktów w jednym sezonie w lidze.
Dotychczas tylko jednej drużynie udało się to osiągnąć. Jest nią madrycki Real, który w poprzednim sezonie zdobył 100 punktów i cieszył się z mistrzowskiego tytułu. Dodatkowo podopieczni José Mourinho zanotowali rok temu jeszcze jeden rekord: w jednych rozgrywkach zdobyli aż 121 bramek.
Barça Vilanovy jest blisko, by wyrównać rekord punktowy Królewskich. Do rozegrania zostały jeszcze dwie kolejki. W następnej, 37. serii gier, Barcelona zmierzy się na wyjeździe z Espanyolem w ramach derbów stolicy Katalonii.
Lokalny rywal już dawno zapewnił sobie utrzymanie, a na grę w europejskich pucharach nie ma już szans. Nie oznacza to jednak, że tylko Barcelonie będzie zależeć na zwycięstwie. Derby to wyjątkowe spotkanie, do którego obie drużyny zawsze podchodzą z wyjątkową motywacją.
Jeśli Barça pokona Espanyol, do wykonania pozostanie już tylko jeden krok. W ostatniej kolejce na Camp Nou zawita Málaga, która walczy o udział w Lidze Europejskiej. Andaluzyjska ekipa została co prawda zawieszona przez UEFA na rok z powodu zaległości finansowych, ale wciąż istnieje szansa, że decyzja zostanie zmieniona, więc zespół Pellegriniego skupia się tylko i wyłącznie na dobrej grze i zdobyciu miejsca gwarantującego udział w europejskich pucharach.
Przed Barceloną zadanie niełatwe, ale jak najbardziej wykonalne. Sto punktów jest w zasięgu, gorzej natomiast z bramkami. Do wyrównania rekordu Realu brakuje 12 goli i zespół musiałby wznieść się na wyżyny swoich umiejętności, by zaaplikować swoim rywalom tuzin bramek w tylko dwóch spotkaniach.
Komentarze (17)