Oriol Romeu był jedną z największych perełek sekcji młodzieżowych FC Barcelony. Wydawało się, że jego przeznaczeniem jest tryumfowanie w pierwszym zespole, ale widząc, że zamyka się przed nim drzwi, zdecydował się zmienić otoczenie i podpisać kontrakt z Chelsea. Teraz znajduje się w końcowym etapie rekonwalescencji po ciężkiej kontuzji, która uniemożliwiła mu grę przez kilka miesięcy.
Romeu udzielił wywiadu dziennikowi El Ibérico (gazeta w języku hiszpańskim wydawana w Londynie), w którym wypowiedział się także na temat FC Barcelony. Wspomina, na przykład, że Barça posiada opcję wykupu Oriela za 15 milionów, ale być może z powodu kontuzji zbyt wiele się o tym nie mówi. - Tak, mówiło się o tym naprawdę niewiele. To dużo pieniędzy i na dzień dzisiejszy nie sądzę, by tyle za mnie dali, ale bardzo dobrze się tutaj czuję i zostały mi jeszcze dwa lata kontraktu - wyjaśnił.
- Ja chcę grać i być szczęśliwym. Kiedy przyszedł Rafa, otrzymywałem minuty, czego bardzo chciałem. To jest ważne. Jeśli zastanawiasz się nad odejściem do innego klubu, gdzie nie będziesz mógł grać... Gra w pomocy takiego klubu, jak Barça jest praktycznie niemożliwa. Gdybym mógł tutaj stać się wielkim zawodnikiem, byłoby wspaniale - przyznał Oriol.
Były zawodnik Barcelony odniósł się także do osoby Sergio Busquetsa, który gra na tej samej pozycji. - Dla mnie to jest najlepszy defensywny pomocnik na świecie, razem z Xabim Alonso. To dla Barçy piłkarz niezastąpiony, ze względu na jego cechy i sposób gry... to zawodnik idealny - nie szczędził komplementów Busiemu.
Na koniec wypowiedział się na temat swoich piłkarskich idoli. - Zawodnicy tacy jak Xavi, Busquets, Lampard czy Gerrard. To piłkarze, którzy pracowali przez wiele czasu i przez wiele lat utrzymywali się na wysokim poziomie, co jest naprawdę trudne. Są przykładem dla wszystkich - zakończył Romeu.
Komentarze (11)