Sprawa Neymara wkracza w decydującą fazę.
Jak informowaliśmy dziś rano, przedstawiciel Barcelony poleciał do Brazylii, by negocjować transfer Neymara. Jest nim dyrektor ds. piłki nożnej, Raül Sanllehí. Podróż miała odbyć się w przyszłym tygodniu, ale działacz Barçy poleciał do Kraju Kawy już dzisiaj.
Nie wiadomo, jak wiele czasu Sanllehí spędzi w Brazylii. Wszystko zależy od przebiegu negocjacji. Biorąc pod uwagę okoliczności, można być optymistą: gracz nie robi problemów, a stanowisko jego klubu jest jasne. W miniony piątek Sandro Rosell rozmawiał z prezydentem Santosu, Odilio Rodríguezem. Nawiasem mówiąc, z tego powodu sternik Barcelony zrezygnował z wyjazdu do Londynu, gdzie rozgrywany był koszykarski turniej Final Four.
W ostatnim czasie w brazylijskich mediach pojawiły się plotki, jakoby Santos był winny Neymarowi wielkie pieniądze z tytułu zaległych pensji. Jeśli to prawda, drużyna z Brazylii może zażądać za swojego piłkarza jeszcze więcej, by mieć na spłatę zobowiązań.
Komentarze (69)