Zubizarreta: Abidal poznał już naszą ofertę

Makaj

13 maja 2013, 14:35

Mundo Deportivo

62 komentarze

Dyrektor sportowy Barcelony, Andoni Zubizarreta, na łamach RAC1 opowiadał nie tylko o przeszłości, ale mówił również o sprawach związanych z transferami i przyszłością drużyny z Camp Nou.

- „Czy to była liga Vilanovy? On nie lubi, gdy się tak mówi, woli raczej mówić „my”. Ale biorąc pod uwagę okoliczności, myślę, że można tak powiedzieć, podobnie jak można stwierdzić, że jest to liga Abidala. Ale ogólnie rzecz biorąc, jest to tytuł całego klubu”.

- „To był wielki sezon. Barcelona zdobyła czwarty tytuł mistrzowski w ciągu pięciu lat. Kiedy odszedł Pep, cały świat zastanawiał się, co będzie dalej. A my zostaliśmy wierni naszemu stylowi”.

- „Pep nie wiedział od początku, że Tito będzie jego następcą. W styczniu rozmawiałem z nim w japońskiej restauracji przy ulicy Aribau i powiedziałem mu, że moim kandydatem jest Tito, który będzie mógł kontynuować styl gry drużyny. Później, już po tym, jak odpadliśmy z Chelsea, w domu Pepa odbywały się rozmowy i Sandro [Rosell] powiedział Vilanovie, że jeśli Pep nie przedłuży umowy, klub postawi na Tito. Ten odpowiedział, że musi najpierw porozmawiać z Guardiolą. To było w środę, a w piątek mieliśmy już konferencję prasową”.

- „Czy wiedzieliśmy, jak duże jest ryzyko? Taka była decyzja. Tito nie miał doświadczenia w roli pierwszego trenera. Podejmując takie decyzje, musisz kierować się tym, co czujesz. Nie baliśmy się, chociaż wiedzieliśmy przecież o jego wcześniejszej chorobie. Rozmawialiśmy z lekarzami. Gdybyśmy wiedzieli, że pojawi się ryzyko nawrotu choroby, nie ryzykowalibyśmy. Było ono jednak minimalne, a później stało się to, co się stało… Teraz leczenie jest bardziej agresywne. Zobaczymy, co będzie dalej”.

- „Jeśli Tito powiedziałby nam 1 lipca zeszłego roku, że wygra ligę i dotrze do półfinałów Ligi Mistrzów i Pucharu Króla, śmiało podpisalibyśmy z nim kontrakt. To jest klub, w którym emocjonalne decyzje są bardzo trudne do podjęcia, jednak nie sądzę, byśmy byli złym przykładem dlatego, że ufamy naszym ludziom. Jeśli z góry zakładalibyśmy, że wszystko pójdzie źle, życie byłoby niemożliwe. Trzeba podejmować decyzje oraz je akceptować. W zespole złożonym z 47 osób zawsze coś się może komuś stać”.

- „Nowa umowa dla Abidala? Wszystkie decyzje chcieliśmy odłożyć do czasu, gdy wygramy ligę. Rozmawiałem już jednak z Abidalem i przedstawiłem mu naszą propozycję. Czy zaproponowaliśmy mu przedłużenie umowy? Tego nie mogę powiedzieć. Czy będzie ambasadorem klubu? To, co musimy zrobić, to sprawić, by sytuacja była przejrzysta. Nie możemy patrzeć tylko na jeden rok, musimy spoglądać dalej. Abidal zawsze był dla nas przykładem”.

- „Jeśli chodzi o Víctora Valdésa to poznał naszą ofertę i nie chciał z niej skorzystać. Kropka. Myślę, że celem Víctora jest wyjazd z Hiszpanii i spróbowanie gry w innym kraju. Musimy to zrozumieć. Pozycja bramkarza w Barcelonie to ciężki kawałek chleba. Moim zdaniem jego decyzja bardziej odnosi się do życia osobistego niż zawodowego. Valdés to wielki bramkarz. Nie można powiedzieć, że jeśli odejdzie za rok, stracimy na tym pieniądze. On nas nic nie kosztował, ponieważ jest wychowankiem. Tę decyzję chcemy podjąć razem, wspólnie poszukamy rozwiązania. Chcemy traktować się uczciwie”.

- „Valdés wiedział, że najpierw będziemy rozmawiać z Puyolem i Xavim, później zaś z nim. Nie chcę w tym momencie podawać nazwisk jego potencjalnych następców. To trudne. A czy jest ktoś, kto może zastąpić Xaviego? Prawdopodobnie nie, bo ci dwaj gracze są punktami odniesienia dla innych. Nie jest łatwo tak po prostu pójść na transferowy rynek i kogoś znaleźć”.

- „Klub mniej więcej wie, kto chce odejść (ironicznie na temat plotek o odejściu Puyola do Milanu)”.

- „Neymar? Jak idą negocjacje? Sami próbujemy się domyślić, co przyniesie przyszłość. Musimy czekać. Ten klub i ta kadra mają tak wysoką jakość, że fiasko w jego przypadku nie będzie dramatem. Chcemy jednak mieć najlepszy możliwy zespół”.

- „Czy nie lepiej byłoby wypożyczyć Bartrę? I tak, i nie. Pewne kwestie trzeba wcześniej omówić. Był w pierwszej ekipie i rozwinął się jak tylko mógł. Niektórzy wrastają w drużynę dopiero w wieku 25 lat. Jeśli nie będzie grał, będzie mógł być wkurzony, ale to normalne. Dlaczego nie mielibyśmy być bardziej hojni?”

- „Nigdy nie widziałem kogoś takiego jak Messi. Jest nieprawdopodobny, może zdobyć gola na 36 różnych sposobów”.

- „Casillas rezerwowym? Cruyff również posadził mnie na ławce. Zrozumiałem to, gdyż taka była decyzja trenera”.

- „Czy Puyol zagra w Pucharze Konfederacji? Zasłużył na szacunek od wszystkich. Razem podejmiemy najlepszą decyzję. Dobrze byłoby, gdyby pojechał. On sam wie, co może zaoferować”.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (62)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze