Chociaż liga jest już teoretycznie wygrana, Barça z pewnością nie odpuści sobie ostatnich spotkań tego sezonu. Powód jest prosty: w grze są wciąż dwa rekordy.
Na pierwszym miejscu Barcelona może wyrównać rekord Madrytu czyli zdobyć 100 punktów w jednym sezonie. Obecnie Azulgrana ma ich na koncie 88. Aby wyrównać rekord Królewskich drużyna nie może sobie pozwolić na żadne potknięcie i musi zdobyć w pozostałych meczach wszystkie dwanaście punktów. Kalendarz najbliższych spotkań nie jest jednak wcale łatwy. Barça musi zagrać na wyjeździe na Vicente Calderón i Cornellà El Prat oraz u siebie z Valladolidem i Málagą.
Drugi rekord to już gra indywidualna. Chodzi o Messiego, o to czy uda mu się pobić własny rekord bramek strzelonych w lidze w jednym sezonie. W zeszłym zdobył ich aż 50, a obecnie ma ich na koncie 46. Zostały mu cztery spotkania, aby powtórzyć ten sukces albo ustanowić kolejny rekord.
W każdym razie argentyński crack z pewnością nie pobije wspaniałego rekordu z zeszłego roku, czyli 73 gole w jednym sezonie we wszystkich rozgrywkach. Musiałbym bowiem w pozostałych czterech meczach zdobyć ich trzynaście.
Rekord bramek Madrytu jest prawie nie do pobicia
W zeszłym sezonie Real Madryt zdobył w lidze w sumie 121 goli. Na dzień dzisiejszy drużyna Tito Vilanovy ma ich na koncie 105. Zdobycie szesnastu bramek w czterech ostatnich kolejkach wydaje się mało prawdopodobne, choć drużyna Barçy wielokrotnie udowadniała swoje zdolności strzeleckie. W zeszłym sezonie ligowym Messi był odpowiedzialny za 43,8% goli.
Komentarze (54)