Mogło się udać już 27 kwietnia lub 5 maja. Czy Barcelona w końcu będzie mogła zaśpiewać „Campeones” ?
Chociaż podopieczni Vilanovy nie wyjdą dziś na murawę, być może już za kilka godzin będą cieszyć się z 22. tytułu mistrza Hiszpanii. Wszystko zależy od wyniku meczu Real Madryt – Málaga, który rozegrany zostanie o 21:30.
Jeśli goście z Andaluzji urwą Realowi chociaż jeden punkt, ekipa z Camp Nou będzie mogła świętować. W przypadku remisu Real będzie miał 78 punktów i trzy kolejki do rozegrania, natomiast Barcelona na chwilę obecną ma 88 oczek.
Puchar za zwycięstwo w lidze w sezonie 2012/2013 stanie w barcelońskiej gablocie zupełnie zasłużenie. Między innymi dlatego, że podopieczni Vilanovy zanotowali niemal doskonałą pierwszą rundę, zdobywając 55 z 57 możliwych punktów. Taki dorobek praktycznie gwarantuje tytuł już w styczniu.
Jeżeli madrycki Real wygra dzisiejsze spotkanie, zmniejszy stratę do lidera do ośmiu punktów (88-80). W takim wypadku, by cieszyć się z mistrzostwa jak najwcześniej, Barcelona będzie musiała poczekać do kolejnego meczu Realu. Odbędzie się on w sobotę na Cornellà-El Prat. Podobnie jak dziś, porażka lub remis stołecznej ekipy da Barcelonie tytuł. Jeśli i wtedy podopieczni José Mourinho zdobędą komplet punktów, Barça będzie musiała wygrać na Vicente Calderón.
Rozważmy kolejny scenariusz. Real wygrywa dziś i w sobotę, a Barcelona traci punkty w niedzielę. Jeśli przegra, zwycięstwo w kolejnej kolejce (mecz z Realem Valladolid na Camp Nou) da jej tytuł. Jeżeli zremisuje, wtedy nawet remis u siebie z Realem Valladolid pozwoli cieszyć się z mistrzostwa.
Najbardziej kuriozalny przypadek byłby następujący: Barcelona przegrywa oba mecze, Real natomiast wygrywa. Wtedy szansa na tytuł pojawi się na … Cornellà-El Prat, gdzie Barcelona zagra w przedostatniej kolejce.
Szanse na taki przebieg zdarzeń są jednak minimalne. Barça powinna wcześniej zapewnić sobie tytuł i na stadion lokalnego rywala jechać jako świeżo upieczony mistrz Hiszpanii.
Były prezydent Espanyolu, Ferran Martorell, powiedział wczoraj na łamach Cadena COPE, że ma nadzieję, iż gracze Espanyolu zrobią gościom szpaler: „Nie rozumiem dlaczego mieliby tego nie robić. Joan Collet [prezydent Espanyolu – przyp. Makaj] to inteligentny gość i raczej nie będzie na tyle głupi, by szpaleru nie robić. Dlaczego miałby tak postąpić? Ponieważ to lokalny rywal? Nie wyobrażam sobie tego”.
Komentarze (93)