Pepe Reina może stać się pierwszym transferem przed sezonem 2013/2014. Po przejrzeniu rynku i zorientowaniu się w sytuacji De Gei, Geuaity czy Ter Stegena, klub zdecyduje się na pozyskanie Reiny jako następcy Víctora Valdésa – informuje Mundo Deportivo.
Jest to rozsądne wyjście. Reina zna klub, ma doświadczenie, dobrze gra nogami, wie, jak radzić sobie z presją oraz posiada wspaniałe relacje z większością piłkarzy Barcelony.
Zarówno Vilanova, jak i Zubizarreta nie chcą ryzykować transferu młodego, ale niedoświadczonego bramkarza. Obaj znają klub i wiedzą, że początki mogłyby być bardzo trudne, dlatego też rozsądnym rozwiązaniem jest pozyskanie Reiny.
Idea jest taka: Reina przyjdzie do Barcelony tego lata i zastąpi Valdésa, a za rok, gdy skończy się kontrakt Pinto, wtedy klub będzie mógł pozyskać młodego, zdolnego bramkarza. Kolejnym argumentem, który przemawia za Reiną, jest cena Hiszpana. Jego przejście kosztowałoby Barçę około 10 milionów euro.
Poza kwestią bramkarza, klub musi skupić się na poszukiwaniu obrońcy. Rosną szanse Marquinhosa, stopera Romy. Wymarzoną opcją byłby Thiago Silva, ale ze względu na bardzo wysoką cenę jego transfer nie ma raczej szans powodzenia.
W orbicie zainteresowań jest jeszcze Hummels, ale Vilanova uważa, że to piłkarz bardzo podobny do Piqué, natomiast trener szuka raczej kogoś na wzór Puyola: szybkiego, biorącego udział w kontratakach gracza. Jeśli będzie wysoki, tym lepiej.
Mimo swoich 18 lat, Marquinhos stał się w ciągu jednego sezonu podstawowym zawodnikiem Romy. Barcelona ma nadzieję, że rzymski klub nie będzie robił problemów z jego sprzedaniem.
Komentarze (196)