Czy Barça może kupić Lewandowskiego?

Ola

26 kwietnia 2013, 13:27

Mundo Deportivo

399 komentarzy

Zanim pokazał swoje umiejętności w meczu z Realem Madryt, Robert Lewandowski był już znany w Niemczech i w Polsce, ale cztery bramki strzelone Królewskim pomogły mu przekroczyć granicę. Dziś cały piłkarski świat wie, że zawodnik, który gra w Borussii z numerem 9, zapisał się w historii, stając się pierwszym piłkarzem zdolnym do zdobycia pokera w półfinale Ligi Mistrzów.

Zdając sobie sprawę, że Barça nie ma klasowego zmiennika dla Messiego, który mógłby decydować o ważnych meczach, gdy Argentyńczyk nie mógłby grać lub nie byłby w pełni sił, kibice katalońskiego klubu odnaleźli w Lewandowskim nowego idola. I nie tylko dlatego, że przyczynił się, by madridistas musieli przełknąć gorzką pigułkę, podobnie jak culés na Allianz Arenie. Głównym powodem jest fakt, że zawodnik o takim zmyśle strzeleckim i umiejętnościach jak Polak, idealnie pasowałby do Barcelony.

Natychmiastowa reakcja wśród większości z fanów Barçy po obejrzeniu czterech bramek napastnika Borussii była podobna: „Tego gościa trzeba kupić". Portale społecznościowe oraz strona Mundo Deportivo zostały zasypane wiadomościami, by dyrekcja sportowa Dumy Katalonii włączyła Lewandowskiego na listę potencjalnych wzmocnień i oznaczyła jako priorytet, zostawiając z boku Neymara.

Na dzień dzisiejszy główną przeszkodą jest Bayern, mający na starcie przewagę nad każdym innym klubem, który chciałby kupić tego napastnika. - Robert chce odejść tego lata - zapewnił wczoraj jasno jego agent, Maik Barthel. - Jest pewna bardzo interesująca oferta dla Roberta, która w pełni spełnia kryteria narzucone przez Borussię Dortmund i jest satysfakcjonująca. Dortmund zapewnił nas, że na tych warunkach Robert może zmienić klub po zakończeniu sezonu. Zgodziliśmy się na postanowienia umowy, teraz kluby powinny osiągnąć kompromis między sobą - wyjaśnił Barthel.

Dzień wcześniej agent Juppa Heynckesa, Enrique Reyes, potwierdził, że Bayern doszedł do porozumienia z Polakiem. Jednak Borussia Dortmund nie daje za wygraną. - Nie interesują mnie fajerwerki. W odróżnieniu od Mario Götze, odejście Roberta nie jest potwierdzone podpisanym kontraktem  - powiedział po meczu dyrektor klubu z Zagłębia Ruhry, Hans-Joachim Watzke. Z kolei dyrektor sportowy, Michael Zorc, poszedł jeszcze dalej i zaprzeczył, że jest jakiekolwiek zainteresowanie. - Nie otrzymaliśmy żadnej oferty za Lewandowskiego - stwierdził.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (399)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze