Óscar García: Barça ma najlepszego trenera

Ola

25 kwietnia 2013, 22:00

Sport

85 komentarzy

Były piłkarz, a obecnie trener Maccabi Tel Awiw, Óscar García Junyent, pojawił się w programie radiowym Esports COPE, aby przeanalizować aktualną sytuację Barcelony po porażce w pierwszym meczu półfinałowym z Bayernem Monachium.

- Barça z tym wszystkim, co pokazała, musi wierzyć do ostatniej chwili, że remontada jest możliwa. Jestem pewien, że zawodnicy wyjdą na boisko z taką mentalnością. Jeśli naprawdę w to uwierzą i zdobędą bramkę w pierwszych minutach, dlaczego nie? Jeśli oni to zrobili, to my też możemy - zadeklarował.

- Barça ma najlepszego trenera, jakiego może mieć i oby został w tym klubie na wiele lat - powiedział Óscar.

- Dwa lata temu również mówiono o końcu cyklu, a wszystko kontynuowane było tak samo. Nie można wszystkiego spalić ze względu na jedną taką porażkę. Trzeba myśleć chłodno  - zakończył.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
konto usunięte

Pffff. Tylko ,że dobry trener nie stoi przez cały mecz jak kołek.

Bravo!bardzo mądra wypowiedź.1 meczem nie przekresla sie drużyny,Xaviego itp.Potrzeba zmia n i tyle i poukładac na nowo od przyszłego sezonu.

To nie jest koniec Barcy, tylko pewnego cyklu. Filary w zespole są i to młode i mocne(Messi, Pique,Cesc,Alba,Busi,Pedro i trochę bardziej doświadczeni Xavi,Iniesta,Villa)- ta drużyna ma potencjał tylko trzeba nowego spojrzenia. Inny doświadczony trener jest potrzebny, kilka zmian i będziemy zmiatać rywali.

Prawda jest taka, że mistrza nie da się zastąpić już nigdy, system guardioli był doskonały, a On sam był geniuszem nie tyle taktycznym co mentalnym, trochę w piłce przeżył i wie jak zmotywować zawodników. Oprócz tego nie boi się zmian w drużynie, wyrzuca niepotrzebne gwiazdy. Tito próbował to pociągnąć, ale w ważnych meczach brakuje mu tego co miał Pep, czyli charakter. Taktycznie jest podobnie, ale to nie to samo..

@ketiw, zgadzam się z Tobą w 100%. Trzeba dać Tito jeszcze rok.

@Józek Guardiola,
Tito zmizerniał, to fakt, bo jest po radioterapii, ale przecież wróci do pełni sił. I tak szacunek wielki dla niego, że nie odpoczywa teraz tylko pracuje.
On wróci do siebie, tak jak i Barca wróci do gry na swoim poziomie.!
Nie wymagajmy zbyt wiele, przecież za chwile będziemy mistrzami Hiszpanii, CDR mam w dupie, a monopolu na Ligę Mistrzów nie mamy i mieć nie będziemy. Jesteśmy w półfinale, to nie jest dla nas zły sezon :)

Widzę, że strasznie się przyzwyczailiśmy do wielkich sukcesów, że nawet po zdobyciu Mistrzostwa czujemy niedosyt.. niedobrze ;/ strach pomyśleć gdyby przyszły 2-3 lata posuchy.. ;)

a sam Oscar Garcia niegłupi pomysł. Albo trener '
z zewnątrz'

po Tito widać, że to nie jest zdrowy człowiek. strasznie 'zmizerniał' po tej chorobie, ten szalik, który nosi też pewnie nie jest przypadkowy. Widać, że nie ma tej siły potrzebnej do prowadzenia zespołu

michal12345
Bielsa nigdy nic nie osiągną ze znaczącym klubem
Simeone to żółtodziób,w Atletico nawet w połowie nie ma takiej presji i wymagań co w Barcelonie
Hiddink fantastyczny trener ale raczej ciężko było by go wyciągnąć z Anzhni
Benitez to chyba jakiś żart

Ja bym zostawił Tito na jeszcze jeden sezon...

michal12345 Pierwszych 3 owszem ale Benitez??

bielsa simeone hiddink benitez wielu jest fachowców mogło by zasiąsc na ławce powyciskac ostatnie soki z tej ekipy

z całym szacunkiem Barca ma obecnie figuranta, a nie trenera.

Samper w Tym momencie to lepsi od niego są Klopp i jupp heynckes

Najlepszym trenerem w tym momencie jest Mourinho i tyle w temacie

Ja osobiście fanem Messiego nie jestem ale ludzie co z tego że Pedro i Alexis wracają i bronią jak nic nie grają, gdzie była by barcelona gdyby Messi na początku roku kontuzję złapał, z taką skutecznością wymienionej dwójki to w Barcelonie palono by stosy, a Tello zapewne by nie grał bo panika by była.

dezkrit

Ja się z Tobą (może nie do końca zupełnie, bo w innych kwestiach popieram) nie zgadzam, mam pewne pretensje do Messiego, ale trener nie pozwala Messiemu cofać się do obrony, czasem Messi tak robi, ale takich założeń nie ma. Czasem to debilnie wygląda, jak po prostu stoi i nic nie robi, ale on musi być gotowy na atak. To też nie jest skrzydłowy, jak CR (w pewnej mierze). Zbyt duża strata mogłaby być w konstruowaniu ataku. Ja nie chcę, żeby Messi się cofał. Co do Tito - wg musi zostać - decyzje Was pod wpływem emocji uważam na wyrost. Trzeba dać człowiekowi szansę, a nuż będzie dobrym trenerem. W ten sposób można by zwalniać wielu trenerów po "nieudanych" sezonach. Jeśli popełni w następnym sezonie te same błędy, wtedy można już być bardziej sceptycznym. Na razie LL + półfinał LM, nie jest źle, mogło być lepiej, wiem jakie teraz są emocje, ale nie przesadzajmy. Przynajmniej taki jest mój pogląd. dezkrit - będzie dobrze. A ja i tak jestem wariat i liczę jak debil w tą remontadę na CN. Teraz jako kibice nie mamy już w tym sezonie w nic wierzyć jak w to.

To wlasnie jego lub Luisa Enrique chcialem jako 1 trenera.

coniektorzy na innych stronach nadal chca by i Barsa i real awansowal i byl wielkie GD


ale narazi to wyglada tak ze Dortmund z Bayernem w finale Barsa zgarnia mistrza kraju real copa del rey a lige mistrzow moze wygrac Borrusia bo bedzie miec wiele do udowodnienia Bawarczykom ale to tylko hipoteza.

W madrycie borussia wygrac nie musi wystarczy ze strzeli 1 gola i real musi juz odrabiac 5

dezkrit

Tito już w tym sezonie niejednokrotnie pokazał, że jest w stanie zmienić z ławki wyniki spotkania. Przykłady:
http://allasfcb.blogspot.com/2013/04/tito-vilanovas-game-changing-tactics.html

W przyszłym sezonie Vilanova powinien pokazać coś więcej - swój własny pomysł na tę drużynę i kierunek jej rozwoju. Może to będą zmiany personalne, może większa rotacja, może zmiana ustawienia, może jakiś nowy szczegół taktyczny, a może wszystko po trochu.

Dzięki za dyskusję i miłej nocy :)

dezkrit
fakt, nie można sie go zbyt czepiać bo regularnie ratuje nam tyłek i gdyby nie on to bylibyśmy gdzieś w środku tabeli La Ligi i odpadlibyśmy z ligi mistrzów już w fazie grupowej i w ogóle bylibyśmy średniakiem a nawet przeciętniakiem na tle europejskim, ale tak, jak piszemy - niech ruszy czasem tyłek do piłki. Z Bayernem przebiegł bodajże 7,4 m, najmniej z Barcelony (dla porównania Pique coś ponad 9 km i Xavi prawie 12 km).

ketiw
trzymam cię za słowo.
Tito zostanie na bank, więc będzie miał okazje pokazać jakim jest taktykiem i wizjonerem.
piachuFCB
nie chce się zbytnie przyczepiać do Messiego. Ale czasami nawet mi jest głupio, jak widzę Pedro, czy Sancheza zasuwającego od obrony do ataku, albo nawet Xaviego biegającego. A ten stoi, truchta coś... no kurde,..,

Jedno wam powiem jest ostra kupa w gaciach i tyle ;((((((((((((

dezkrit
Z Messim to już jak dostał 3 ZP dało się zauważyć, że biega coraz mniej. Ja go po części rozumiem, wygrał tak dużo, że już mu się po prostu nie chce. Jest najlepszy na świecie ale mógłby czasem ruszyć tyłek a nie tylko stać i czekać na piłkę. Nie wymagam od niego wracania do obrony, ale po prostu biegania i wywierania jakiegokolwiek pressingu.

dezkrit

Moim zdaniem Tito budował sobie dopiero pozycję wśród zawodników, a choroba i wyjazd zakłócił ten proces. To mimo wszystko był asystent Guardioli. Pep od razu dostał kredyt zaufania od piłkarzy, bo od zawsze widzieli w nim swojego idola (jak np. młody Xavi). Tito ma zdecydowanie trudniej w tej sferze.

A Messi, to Messi. Każdy wie, że on chce grać zawsze, wszędzie i z każdym. Dopóki to działa można mu nawet wybaczyć oszczędzanie się po stracie piłki. Nie ma sensu ściągać go z boiska w większości meczów. Argentyńczykowi wystarczy kilka meczy na ławce, aby na nowo poczuć szaleńczy głód piłki. Po takiej przerwie jego gra w pressingu zawsze wyglądała dobrze. Jednak tym razem kontuzja trochę pokrzyżowała nam plany.

Przypuszczam, że prawdziwą "Barcelonę Vilanovy" zobaczymy dopiero w przyszłym sezonie, gdy Pep już będzie w Bayernie, media przyzwyczają się do Tito na ławce trenerskiej, piłkarze będą już wiedzieli czego dokładnie spodziewać się po Tito jako trenerze, a choroba na dobre odejdzie w zapomnienie. Z wygranym tytułem Vilanova poczuje się pewniej i zacznie się wprowadzanie w życie odważniejszych pomysłów.
konto usunięte

Problemem jest dla mnie to, że nie potrafimy już grać w Europie, spójrzmy prawdzie w oczy w LM męczyliśmy się niemiłosiernie w tym sezonie (Spartak, Celtik, Benfica etc., a później Milan i PSG). W Lidze dawaliśmy radę i to zaowocowało prawdopodobnym mistrzostwem, ale z drużynami klasowymi (nie ujmując nic Maladze, ATM, Valencjii, czy Sevilli) nie potrafimy już grać. Baty od Realu że hej, baty od Milanu (no dobra była remontada ale co z tego, to był wyjątek który potwierdza regułę), męki z PSG, nokaut od Bayernu. Dziwię się, że jesteśmy w półfinale, a takie Juve czy Manu już nie. Coś nie tak jest... Byłem wielkim zwolennikiem Tito, ale dochodzę do wniosku że chyba nie daje rady przygotować się na największe mecze, na to wygląda. Moim zdaniem potencjał drużyny wciąż jest olbrzymi, ale potrzebne są zmiany - taktyczne i personalne, z naciskiem na te pierwsze. Nie oznacza to rewolucji w stylu gry, ale pewne daleko idące modyfikacje na pewno, tak abyśmy na powrót stali się potęgą na arenie większej, niż La Liga. Może restytucja klasycznej "9"? Może trzeba coś zrobić z pozycją Messiego (który jest błogosławieństwem i ciężarem jednocześnie)? Na pewno potrzebujemy solidnej obrony, to jest pewne, trzeba kupić obrońce i tyle...

ketiw
no więc ja się zatem pytam, co orbi Messi w każdym meczu? czemu nie schodzi? Bo nie chce, a trener boi się go ściągnąć? no na Boga, tak nie może być!
od jakiegoś czasu mówi się o naszej szkółce, jakich to mamy wychowanków. Jaki problem wprowadzać roszady pod tytułem Thiago i Fabs, za Inieste i Xaviego?
Jest Bartra, jest Montoya, jest Song, którego Tito chyba w ogóle nie widzi.
Są możliwości, ale nie można grac na alibi, a przede wszystkim trzeba mieć władzę. Czy Tito ją ma?

dezkrit

Zgadzam się z tym, że to co obecnie gramy to karykatura tiki-taki, ale to nie do końca wina trenera. To nie jest tak, że zaczęliśmy grać wolno i przewidywalnie, bo Tito coś zawalił. Moim zdaniem to wypadkowa wielu czynników. Najważniejsze to chyba:

- przemęczenie kluczowych zawodników. I to przemęczenie wynikające ze zbyt dużej ilości meczów w ciągu kilku ostatnich lat. Po prostu organizm, a w przypadku np. Xaviego mózg, potrzebuje dłuższego odpoczynku. To jest kwestia ułamków sekund na podjęcie tej właściwej decyzji i nam tych ułamków wyraźnie brakuje. Do tego Generał już młodszy nie będzie i to jeszcze bardziej pogarsza sprawę.

- choroba Tito. To nie jest tak, że piłkarze to roboty, a takie sytuacje spływają po nich jak po kaczce. Vilanova to szef, ale i przyjaciel. To z pewnością odbiło się na grze zespołu.

Pragnę przypomnieć mecze z pierwszej części sezonu, gdzie zmiany Tito doprowadzały do odrobienia strat i ostatecznego przechylenia szali zwycięstwa na naszą stronę.

aDiQ
haha zgodzę się z tobą odnośnie Xaviego. Rzeczywiście chłop na starość zgłupiał. Dostajemy baty od Realu, a ten ciągle swoje i filozofii gry, o DNA Barcy itp... to jest śmieszne bo czasami warto posypać głowę popiołem. Odnośnie Messiego. Pep owszem obdarzył go nadmiernym zaufaniem,. ale za jego czasów Messi przynajmniej biegał. Teraz widzimy spacerki.
Tak czasami się zastanawiałem, czy np. Pedro, albo Sanchez nie wkurzają się. Biegaja od obrony do ataku, a Leo sobie stoi, czeka, truchtem się zbliży do środka, trochę pospaceruje...to czasami wygląda komicznie, ważywszy, że jeszcze dwa sezony temu grono kibiców Barcy śmiało się z Ronaldo, że ten nie angażuje się w obronie, tylko czeka.
Ronaldo lekcje odrobił, a Messi ma cztery złote piłki i spacer mu się należy jak psu kość :)

Bardzo, ale to bardzo chcę, żebyśmy awansowali do finału. Wierzę w tę drużynę, jednak zaczynam tego chcieć z jeszcze jednego powodu. Chcę zobaczyć wasze wpisy, po tym jak pokonamy Bayern, a Tito pokaże swój zmysł taktyczny. Już nie mogę się doczekać możliwych komentarzy.

ketiw
tiki taka jest idealna. problem w tym, że to co gra Barcelona to nie jest tki taka, tylko klepanie od obrony przez Xaviego, rozciągniecie do skrzydła, skrzydłowi do Xaviego i ten z powrotem do obrony.
To jest klepanie, a tiki taki tam za gram nie ma.
Prawda jest taka, że Tiki Taka kładliśmy każdego rywala, ale czemu nagle przetarliśmy tak grać? być może to kwestia zmęczenia, być może to kwestia braku motywacji. Tak czy inaczej to wina trenera, który zachowuje się tak, jakby nie widział co dzieje się na boisku. Czemu w każdym meczu powtarzamy schematy, które rywale znają. dlaczego nie gramy tiki taką?
Zmiany personalne? Ludzie, my mamy najlepszy team, zgranych graczy z których każdy to klasa światowa. Wina nie leży w piłkarzach, oni robią to co nakazuje im trener!

Chyba to jednak zbyt duża nagonka na Villanowę . Po pierwsze , Ten " kryzys " powstał na dobrą sprawę już rok temu , tak naprawdę to Real pierwszy nas zdominował i ograł na Camp nou w kwietniu , Pózniej Chelsea , wyglądało to lepiej mimo to porażka . To Guardiola zrobił z Messiego bóstwo , i teraz wygląda to jak wygląda. Cała drużyna uzależniona od piłkarza , i Leo zwolniony ze wszystkich zadań defensywnych , trzymania się taktyki itp.
Nie umniejszam klasy Pepowi , jest lepszy od Villanowy ( potrafił utrzymać motywację w zawodnikach , i nie przechodziliśmy obok meczu tak jak teraz ) . Po drugie cukierkowatość zarządu , i zawodników . Zarząd, Zawodnicy choćby nie wiem co się stało to i tak powie : " graliśmy dobrze ,mieliśmy swoje szanse. Wszystko jest pod kontrolom "
Po trzecie , Xavi . Boże ten chłop oszalał na starość . Idiotyczne wywiady , kompleksy na temat Realu , nie wiem co się z nim stało . Już nie wspominam , że gra z nim wygląda gorzej niż bez niego ( wiek robi swoje ) . Szybki przykład , Real nas zjadł w 2 meczu CDR a on zamiast powiedzieć coś w stylu : " no trudno , graliśmy źle " to się naprodukował nad tym że styl Barcelony ( obecnie bezproduktywne podanie do tyłu i wszerz boiska ) i tak zawsze będzie lepszy niż " gra drużyn z kontrataków " , żenada :) . Mam nadzieję że minie trochę czasu nim znów przeczytam wywiad z Xavim.

Cochise

Odejdźmy już od tej terminologii motoryzacyjnej i przypatrzmy się faktom. Obecna Barcelona pewnie zostanie mistrzem Hiszpanii, a udział w Lidze Mistrzów najprawdopodobniej zakończy w półfinale. Czy naprawdę potrzebujemy rewolucji?

Z całą pewnością wszystkie fundamenty tiki-taki pozostaną wyznacznikiem naszej gry - taka jest filozofia Barcelony. Co w takim razie chciałbyś zmienić? Co konkretnie masz na myśli pisząc o "przemodelowaniu silnika"? Ja tu widzę miejsce jedynie na kilka wzmocnień personalnych, a cała reszta funkcjonuje dobrze.

To nie jest tak, że tiki-taka została rozszyfrowana i teraz już nigdy nic z nią nie wygramy. Ten styl gry każdy szanujący się trener zna co najmniej od pierwszego sezonu Guardioli, a mimo to dalej byliśmy w stanie wygrywać. Na zewnątrz niewiele zmieniło, to po prostu my sami zaczęliśmy grać słabiej.

Część osób pisze o pewnym końcu Barcelony. Część twierdzi, że wymagana jest zmiana (piłkarzy). Ja uważam, że koniec nadejdzie dopiero wtedy, gdy staniemy się drużyną, z która nikt się liczyć njie będzie.
Postawmy sprawę jasno. Kto pamięta czasy wielkich transferów pod tytułem Rochemback, Gevanni, Reiziger, Chritanval? I kto widział tamta Barcelonę. Barceloną deklasowaną przez drużynę Deportivo Alaves (aktualnie druga liga?) To była Barcelona słaba,Barcelona, z która nikt się nie liczył. Czasy Ryjka i Pepa dały nam nową nadzieje, powód do dumy, coś wspaniałego. Na tą chwilę mamy wygraną ligę i z tego należy się cieszyć.Zmiany są potrzebne, ale zmiany polegające na myśleniu piłkarzy. Mecz z Bayernem przegraliśmy zanim piłkarze wyszli na murawę, już w głowie. Składa sie na to wiele rzeczy, kiepskie wyniki z PSG, Bayern klepiący każdego, kto stanie mu na drodze. Tito odkąd stał sie pierwszym trenerem nie wymyślił nic co pozwoliłoby piłkarzom nabrać nowej świeżości. Tiki taka, którą była jakąś marną imitacją, brak pressingu i Messi, który zaczął znowu spacerować po boisku. Osobiście uważam, że osobą, która ponosi największą winę jest sztab trenerski,. Nie tylko Tito, ale i Roura, który wychodzi na konferencje i mówi o złym sędziowaniu, po porażce z Realem mówi o tym, że jest dumny z drużyny. No i co jak co, ale jak piłkarze mają się motywować? Mamy niesamowity team. Prawdopodobnie najlepszy w całej historii. Mamy zgranych graczy, którzy grają ze sobą od kilku lat. A mimo to nie potrafimy tego przełożyć na boisku. Mentalność i przewidywanie. Tego brakuje naszemu trenerowi.

Ratamahatta

Nie zgadzam się. To właśnie jest czas Thiago. Prawdopodobnie będzie potrzebna lekka korekta ustawienia, ale Alcantara da sobie radę. Xavi dalej powinien grać, ale znacznie rzadziej. Najważniejsze mecze + zawody zapewniające ciągłe ogranie i gotowość w każdym momencie sezonu. Po prostu Generał musi być świeży i wypoczęty. Jest to niemożliwe, gdy gra tak często w lidze i reprezentacji. Jestem w stanie zaryzykować stwierdzenie, że gdyby nie EURO2012, dzisiaj bylibyśmy bliżej finału niż Bayern. To jednak nie jest żadna wymówka. Po prostu na przyszłość trzeba będzie jeszcze bardziej oszczędzać Xaviego, Iniestę i Busquetsa.

ketiw

W porządku. Szanuje Twoje zdanie, jednak to, że kluczowe części nie działają w realiach ogólnego postępu - wymiana ich nie rozwiąże problemu do końca, bo w jakimś stopniu na pewno tak.

Wiadomym jest, że nie musimy włączać V biegu przy walce z przeciętniakami lub słabeuszami, nie ma co forsować tempa, kiedy nie jest to potrzebne, jednak na ten najbardziej solidne maszyny - topowe niemieckie, hiszpańskie, włoskie czy angielskie zamiana starej uszczelki na nową nie jest rozwiązaniem. Owszem może dopomóc w pewnym wymiarze, ale ja optuję za nowymi rozwiązaniami technologicznymi. Nasze parametry są znane każdemu konstruktorowi na pamięć i jest o w stanie stworzyć taki motor, który skutecznie będzie blokował nasze przyspieszenie, wydajność bądź też po prostu nas prześcignie.

Nie chcę wymiany całego silnika, ale ewidentną rozbudowę jego, tak żebyśmy nie musieli się zastanawiać czy pociągniemy dalej jadąc na tym samym wózku. Moim zdaniem jest to niezbędne, abyśmy mogli rywalizować z najlepszymi.

Nie oszukujmy się tiki-taka w obecnej formule to relikt czasów Guardioli - należy ją gruntownie zreformować, kto tego nie dostrzega, obawiam się, że ma problemy z percepcją. Wystarczy się przyjrzeć przekrojowi tego sezonu. Dodając do tego schorowanego i niepewnego kierowce mamy to co mamy, czyli kryzys.

ketiw,
Ze starzejacym sie Xavim to jest faktycznie powazny problem. General gra slabo, a to czlowiek dla ,ktorego nie ma alternatywy, bo ani Cesc, ani Thiago nie sa w stanie na ten moment go zastapic. A najgorsze jest to ,ze w Barcelonie przepelnionej pomocnikami absolutnie brak miejsca na kupno zastepcy/nastepcy Hernadeza takiego jak np. Gundogan.

większość zwalnia trenera bo ten przegrał jeden mecz i nie skacze przy linii jak dziecko przed wystawą sklepu z zabawkami, to że nie okazuje wielu emocji w trakcie meczu nie znaczy że go to nie obchodzi

Cochise

To nie tak, że technologia poszła do przodu. To po prostu niektórym kluczowym częściom (Xavi, Puyol) kończy się okres sprawności. Do tego częste awarie (kontuzje) i już maszyna nie funkcjonuje tak jak powinna.

Tutaj nie potrzeba rewolucji, ale ewolucji. Po pierwsze trzeba odciążyć Xaviego, bo nasz Generał nie jest już w stanie zagrać tych 60 meczów w sezonie na najwyższym światowym poziomie.

Bzdura. A co do rewanżu, to ja bym preferował takie ustawienie:
http://www.footballuser.com/formations/2013/04/696679_FC_Barcelona.jpg

Garcia ma 100% racji

Gaspar
Pisałem już odpowiedzi do takich komentarzy sporo więc posatram się jescze raz.
LUDZIE postawmy sprawę jasno 70% meczy Barcy nie oglądamy z przyjemności co kiedyś. Tito się trzyma tej tiki taki i dobrze, problem polega na tym, że wprowadził zbyt mało innowacji, a rywale nie stoją w miejscu i mają coraz lepsze sposoby, dlatego trzeba to zmienić!
Powtarzam mecze z ogórkami decydują o mistrzostwie, jest bardzo fajnie być mistrzem oczywiście, ale wolę 10000x przegrać tak jak rok temu Guardiola niż wygrać jak teraz Tito.
Problem powstaje, gdy spotkamy lepszą drużynę, gdzie prawie zawsze jesteśmy gorsi
Real- Za Tito 1wygrana 2remisy 3porażki rewanż w SPH okropny i spokojnie mogło się skończyć gorzej niż z Bayernem
Milan- Wydawało się, że słaba ekipa pierwszy mecz dla nich totalnie. Drugi mecz to jedyny(2max) dobry z silniejszą drużyną za Tito.
PSG- Kupiony klub wszyscy się zgrywali, a byliśmy gorsi w dwóch meczach, sraka do ostatniego gwizdka.
Bayern- Ronaldo Ramos Silva Casillas nikt by nie pomógł bo nie można strzelić bramki grając do tyłu każdy głupi to zrozumie. reszta bez komentarza .
Pozdro

cochise doskonale to ująłeś jak to sie mówi w środowisku hip hopowym PROPS

Cochise
Takim wizjonerem był Guardiola. Wątpię, żeby Vilanova zrewolucjonizował Barcę w następnym sezonie.
Pozdrawiam wszystkich

dostajemy od każego lepszego zespołu lanie a on mówi że mamy najlepszego trenera to jest kpina

Jutro ma być konferencja Tito. Przekonamy się co ma nam do powiedzenia, nie ma co ukrywać, całe barcelonismo czeka na przełomowe słowa, na prawdę między oczy, nawet jeśli ma być druzgocąca i nieprzyjemna.

Doceniam to, że Vilanova odzyskał tytuł mistrza Hiszpanii. Na pewno jest to bardzo ważne trofeum i świetnie będzie się prezentowało w naszych gablotach, ale problem leży znacznie nie głębiej. Na tym świecie wszystko się kończy. Po to ludzie przesiedli się z wozów konnych na mechaniczne, żeby jeździć szybciej, a więc, żeby ich jestestwo było bardziej wydajne. Nasz silnik działał na optymalnych obrotach przez 4 lata, ale w tym czasie mechanicy z największych stajni klubowych próbowali dopasowywać różne części, testować nowe rozwiązania, po to, aby nasz motor został zdeklasowany podczas bezpośrednich pojedynków.

Nadszedł czas, aby nie lepić, zamieniać śrubki, ale poważnie przemodelować silnik, który już nie jest adekwatny do obecnych realiów technologicznych. Musimy wziąć na warsztat nasze mechaniczne serce, zamontować doń turbiny, przeszlifować głowicę, a nie wymieniać tylko w niej uszczelki, bo powietrze i tak będzie się w takim wypadku ulatniać, a organizm straci na mocy. Czy Tito stanie się takim wizjonerskim konstruktorem, który da nam impuls, napęd, nowe rozwiązania techniczne? Nie sądzę, jednak za nim stoi cały sztab, który musi dokonać gruntownej analizy, naciskać, wtedy, kiedy będzie trzeba, mocno perorować na temat nowinek wdrażanych na całym świecie oraz wynalezienia własnego panaceum, które opatentowane stanie się marką i twarzą jego Barcelony. Już najwyższy czas!

Dla mnie to Pep jest najlepszym trenerem.Vilanova musi przyspieszyć grę,bardziej motywować,być zaangażowanym w grę i wzmocnić grę.Tito jeszcze dużo brakuje do Pepa,ale jest na dobrej drodze.Jednak jeśli nie poprawi gry zespołu na jaki oczekuje to powinien odejść.Visca El Barca!

Ratamahatta
A co jeśli w przyszłym sezonie Barcelona rozkręci się na nowo? Wchodzimy już w sferę gdybań, dlatego lepiej tego końcowego aspektu nie ciągnąć. Co do tych porażek, to fakt, Barca nie błyszczy w tym sezonie, gra słabo, ale właśnie o tym pisałem. Wszyscy się przyzwyczailiśmy do tego, że to Barcelona wbija 4 bramki rywalowi, a nie na odwrót. W końcu ostatnia taka wtopa miała miejsce 5 lat temu, to szmat czasu, wypełniony wielkimi sukcesami Guardioli. Jest jeszcze coś- nikt nie chce końca ery Barcelony, ale ona się zbliża i to widać. To jasne, że nie chcemy zejść ze szczytu, ale takie są prawa natury- jeśli się nie rozwijasz to giniesz. Może nie dosłownie "giniesz", ale w przypadku Barcy "upadasz". Jeśli Vilanova niczego nie zmieni, nie odświeży przede wszystkim pressingu i nie wprowadzi nowych graczy, to skończy się to tak jak w ostatnich 2 sezonach Rijkarda, jestem tego niemal pewny. Dla mnie te wszystkie deklaracje piłkarzy Dumy Katalonii, że "mówienie o końcu cyklu jest niesprawiedliwe" to jest zwykłe mydlenie oczu. Oni sami zobaczyli we wtorek ile im brakuje do bycia tym najlepszym i sami zobaczyli, że zostali strąceni z tego piłkarskiego piedestału.

W przyszłym sezonie będzie jeszcze gorzej. Niezależnie od tego kto przyjdzie, z Vilanovy nie zrobi się trenerskiego geniusza. Jego praca ogranicza się w tym momencie do ustalenia składu, przyjścia na trening i przyjścia na mecz. Od jutra zaczyna udział w konferencjach. Trener jednego z najlepszych klubów na świecie przeprowadza jedną zmianę przegrywając 0:4. To mówi o nim wszystko.

Wierzy że Barca jest w stanie się podnieść tak samo jak ja . Idealne zdanie „Jeśli naprawdę w to uwierzą i zdobędą bramkę w pierwszych minutach, dlaczego nie? Jeśli oni to zrobili, to my też możemy” .
Może i trzeba cudu ale w końcu to piłka i wszystko jest możliwe ... VeB

iniestinho

Tobie gong w zęby się należy...

Odnosze wrazenie ze Tito to tylko podaje sklad i tak wyglada jego cala praca trenerska.

Czy Barcelona ma najlepszego trenera? Nie wiem, ale jestem pewny co do innej rzeczy - Barcelona ma "złych" kibiców. Sory chłopaki i dziewczyny, ale tyle bzdetów ile przeczytałem na tej stronie od wtorku to ja nigdy na oczy nie widziałem. Ta porażka chyba niektórym wyżarła mózgi.

Mam już tego serdecznie dość. Oczywiście trener, piłkarze, władze klubu powinni być krytykowani, gdy na to zasługują. Jednak to co widać m.in. pod tym artykułem to po prostu jedna wielka obraza dla tych osób. Nie potraficie zachować szacunku do Tito - nie potraficie zachować szacunku do Barcy.

Z resztą, czego ja wymagam... Przecież jesteśmy w internecie - tutaj każdy może zmieszać z błotem każdego. Wczoraj bohater, dzisiaj kompletne zero, a jutro? A jutro pewnie znowu bohater.

tak udowodnil to w 83 min ....

Jeżeli Barcelonie udała by się remontada (daj Boże) to byście Tito na rękach nosili. W Barcelonie są potrzebne wzmocnienia nie zmiana trenera. Wierzę że wygramy na CN i jakimś cudem zdobędziemy awans do finału. VeB

Za taką wypowiedź Pana Oskara potężny gong w zęby się należy ;)

Gaspar,
Problemem nie jest to ,ze przegrywamy, ale jak przegrywamy. Dla mnie wtopa po walce przy wyniku oscylujacym w granicy jednej bramki to nie pretekst do zmin trenera - normalne. Ale juz 4:0 po tragicznej grze, lub wczesniejsze przegrane z Realem w podlym stylu to juz jest powod do tak powaznych decyzji. I jeszcze jeden aspekt - co jesli za rok Tito bedzie mial nawrot choroby, znowu dwa miech bez trenera, co wtedy?

nie powiedziałbym

Problemem jest, że jest tak wielu sezonowców, którzy krytykują klub, bo znają Barce tylko jako drużynę wygraną. Otóż wielu także pamięta czasu Gala, po których klub zareagował prawidłowo, więc my się nie martwmy jednym nieudanym meczem, choćby było ich jeszcze sto, nie warto, bo Barca to duma!

Najlepsze w tym wszystkim jest to, że Klub nie zdaje sobie sprawy, że jest problem :D