O 18.00 rezerwy Barcelony powalczą na Mini Estadi o punkty w ramach 33. kolejki Segunda División. Będzie to spotkanie dwóch zespołów z problemami, ponieważ zarówno Barça B, jak i goszczące dziś w Katalonii Mirandés mają za sobą trzy dotkliwe porażki. W takiej sytuacji trzy punkty nabierają szczególnej wartości.
Jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że Barcelona B jest na najlepszej drodze do zajęcia pozycji w ścisłej czołówce Segunda División na koniec sezonu. Niestety kolejne trzy spotkania pokazały, że brak doświadczenia i stabilizacji poważnie realizację tego celu utrudniają. Dzisiejszy mecz będzie jednak doskonałą okazją, by powrócić na właściwe tory.
Goście coraz bliżej strefy spadkowej
W przypadku podopiecznych Eusebio fatalna seria nie przyniosła żadnych poważnych konsekwencji. Tymczasem ekipa Mirandés po trzech porażkach znalazła się zaledwie jeden punkt nad strefą spadkową i na kolejne potknięcia nie może sobie pozwolić. Rywale mogą się zresztą czuć bardzo pewnie po ostatnim spotkaniu z rezerwami Barcelony. Zwyciężyli oni bowiem na własnym boisku bardzo pewnie, odsyłając rywali do domu z bagażem trzech bramek, nie tracąc przy tym ani jednej.
Maraton z zespołami z czołówki pokazał jednak wyraźnie wszystkie słabości Mirandés. Alcorcón, Girona i Villarreal zaaplikowały dzisiejszemu rywalowi Barçy B łącznie 11 bramek, tracąc zaledwie jedną. Trudno zatem nazywać defensywę gości monolitem, a i dokonania w ofensywie wrażenia na nikim nie zrobią - zaledwie 24 bramki zdobyte w 32 spotkaniach to wynik najgorszy w całej lidze.
Barça B bez Deulofeu i Oiera
Plany powrotu do zwycięstw poważnie komplikują jednak braki kadrowe. Wciąż niezdolni do gry są Agostinho Cá, Lobato, Grimaldo oraz Juste. Na tym niestety lista nieobecnych się nie kończy. Ze względu na powołanie do pierwszego zespołu w dzisiejszym meczu nie zagrają również dwaj kluczowi gracze: Gerard Deulofeu i Oier Olazábal. W związku z tym Eusebio zdecydował się dać szansę kilku zawodnikom sekcji młodzieżowej. Powołanie dostali Bagnac, Lucas Gafarot, Pol Calvet, David Babunski i Adama Traore.
Takie przemeblowanie składu z pewnością odbije się na grze zespołu. W ostatnich pojedynkach również brakowało kilku zawodników i było to wyraźnie widać na boisku. Zarówno w meczu z Recreativo (0:2), jak i z Huescą (0:1) brakowało przede wszystkim pomysłu pod bramką przeciwnika. Jak będzie dzisiaj? Miejmy nadzieję, że etatowi rezerwowi wsparci przez młodzież zdołają zdobyć kilka bramek i zatrzymać trzy punkty w Barcelonie.
Komentarze (20)