Przejście Davida Beckhama do PSG było bodaj najbardziej medialnym transferem zimowego okienka. Do paryskiego klubu za wielki majątek doszedł również Lucas Moura, ale tym, który wzbudzał największe oczekiwania, był Anglik.
To dlatego, że Beckham wniósł do Paris Saint-Germain prestiż konieczny, by projekt szejka Tamima bin Hamada Al Thaniego nabrał wymiaru globalnego.
Klub zakupił wielkich zawodników, jak Pastore, Lavezzi, Ibra, Thiago Silva czy wspominany Moura, ale sprawa Beckhama jest zupełnie inna. Dlatego, iż przyjście Anglika pokazuje, że PSG może już być światową witryną, taką jak Manchester, Real czy AC Milan, w których Becks grał wcześniej. David nie odrzuca możliwości przedłużenia kontraktu do 2014 roku.
Beckham nie jest zawodnikiem pierwszego składu, ale Ancelotti, który zna go od kiedy przyszedł do Milanu, stawia na niego, bo wie, że nie stracił swojej jakości. Anglik wciąż posiada wyjątkową prawą nogę. Jego wkręcanie piłki przy dośrodkowaniach, rzutach rożnych i wolnych wciąż jest jednym z najlepszych, jakie można dzisiaj oglądać.
Biorąc pod uwagę, że nie jest ani młody ani szybki, Ancelotti wystawia go bardziej w centralnych sektorach boiska. Odkąd trafił do klubu, zazwyczaj pojawia się w drugiej połowie spotkania, zmieniając Verrattiego. Jego świetne podania pozwalają mu na kreowanie ataków drużyny.
W ten wtorek Beckham spotka się ze swoim starym znajomym, Sandro Rosellem. Obecny prezydent FC Barcelony negocjował w 2003 roku porozumienie z Manchesterem United. Joan Laporta miał podpisać umowę z angielskim klubem odnośnie transferu Beckhama w przypadku wygranych wyborów.
Porozumienie Laporty i Rosella z Manchesterem opiewało na kwotę 32,8 milionów euro. Wiadomość opublikowana przez Mundo Deportivo 30 maja 2003 roku i potwierdzona przez Manchester 11 czerwca za pośrednictwem strony internetowej, miała wielkie znaczenie podczas wyborów, które odbyły cztery dni później.
Becks ostatecznie 17 czerwca podpisał kontrakt z Realem, ale Joan i Sandro nie wyszli na tym źle: zamiast Anglika przyszedł Ronaldinho i koło, po pewnych wahaniach, zaczęło się kręcić na nowo.
Komentarze (56)