Arsène Wenger, trener Arsenalu Londyn, wyjawił na swoim blogu, co sądzi o wtorkowym spotkaniu Barçy z PSG. Porównał ten mecz do pojedynku reprezentacji Francji i Hiszpanii z zeszłego tygodnia.
- Tak naprawdę mecz PSG - Barça odwołuje się do spotkania pomiędzy drużynami narodowymi Francji i Hiszpanii sprzed paru dni. Jeden upatruje swojej szansy w utrzymywaniu się przy piłce. A drugi ma nadzieję, że jego napastnicy rozstrzygną spotkanie - napisał Wenger.
- Matuidi będzie obarczony wielką odpowiedzialnością za to, co może się wydarzyć w tych dwóch spotkaniach. Może nawet znaleźć okazję do rekompensaty za mecz Francji z Hiszpanią - dodał w odniesieniu do młodego defensywnego pomocnika.
- Myślę, że Barcelona jest teraz drużyną, którą łatwiej pokonać niż La Roja. Zawodnicy tacy jak Arbeloa, Monreal, czy Sergio Ramos grali wspaniale przeciwko Francji - zauważył Wenger.
- Powinniśmy pomyśleć również o tym: jeśli Celtic Glasgow czy Milan zdołały wygrać z Barçą, to Paris Saint-Germain też może się to udać. A Barcelona nie jest niezwyciężona - stwierdził Francuz.
- Oni nie są teraz zbyt mocni w defensywie i wiem, że PSG ma wystarczający potencjał ofensywny, aby wykorzystać ten brak odporności w obronie, który nie istniał w poprzednich sezonach - zakończył.
Komentarze (244)