Już dziś o 18:00 Barcelona zmierzy się w ramach 29. kolejki z Celtą Vigo. Mecz z broniącą się przed spadkiem ekipą z Galicji będzie generalnym sprawdzianem przed pojedynkiem w Lidze Mistrzów z PSG, a także odpowiedzią na to, w jakiej formie ze zgrupowań swoich reprezentacji wrócili kluczowi zawodnicy. Choć tabela wyraźnie sugeruje faworyta, to statystyki rywali z meczów na własnym boisko trochę zmieniają perspektywę.
Ostatnie tygodnie były niezwykle ważne dla Barcelony. Zespół po zwycięstwach nad Deportivo i Rayo w lidze oraz dzięki wspaniałemu triumfowi nad Milanem w Lidze Mistrzów wrócił na właściwe tory. Co jeszcze istotniejsze - do stolicy Katalonii wrócił Tito Vilanova i choć do Vigo z zespołem polecieć jeszcze nie mógł, to jego obecność na treningach musiała pozytywnie wpłynąć na zespół.
Test generalny czy czas odpoczynku
W obliczu zbliżającego się ćwierćfinału Ligi Mistrzów należałoby oczekiwać, że wyprawa do Galicji będzie istotnym testem mającym wskazać, czy drużyna jest gotowa na tę rywalizację. Niestety sztab szkoleniowy nie będzie mógł skorzystać z kilku kluczowych zawodników, którzy do Paryża powinni polecieć. A bez Xaviego, Valdésa, Puyola, Adriano i Alby trudno mówić o jakimkolwiek teście. W pomocy zagrają bowiem zapewne Thiago i Cesc, a być może również Song - tak zestawiony środek pola bez wątpienia będzie rzutował na grę zespołu.
W Vigo będzie jednak można sprawdzić ustawienia ataku. W ćwierćfinale Ligi Mistrzów nie zagra Pedro, którego zabraknie również dziś. Czy zatem obejrzymy wieczorem tercet, który będzie także odpowiedzialny za zdobywanie bramek w meczu z PSG? Prawdopodobnie tak, choć po wyczerpującym meczu Argentyny w Boliwii Messi zasługuje na chwilę wytchnienia. Niewykluczone, że szansę otrzyma najlepszy strzelec Barçy B - Gerard Deulofeu - ale w tym przypadku będą to raczej ostatnie minuty spotkania. Dobrą wiadomością jest też powołanie dla Abidala, który być może dostanie szanse powrotu na boisko w oficjalnym meczu.
Celta z nożem na gardle
O ile Barcelona przystępuje do tego meczu z pokaźną przewagą nad drugim Realem i z perspektywą ważnego meczu w europejskich pucharach, o tyle dla ekipy z Galicji będzie to po prostu kolejna okazja do zdobycia punktów, które w walce o utrzymanie mogą okazać się bezcenne. Podopieczni Abela Resino tracą obecnie trzy punkty do znajdującej się tuż nad strefą spadkową Saragossy, a ostatnie wyniki tylko skomplikowały ich sytuację. O ile porażki w Sewilli (1:4) oraz z Realem (1:2) nie były wielkimi rozczarowaniami, o tyle wyraźna przegrana z ostatnim w tabeli Deportivo (1:3) musiała zmartwić.
Żeby jednak powrócić do zdobywania punktów, Celta będzie musiała przełamać trwającą już blisko dziewięć lat niemoc. Ostatnie zwycięstwo nad Dumą Katalonii ekipa z Galicji odniosła w 2004 roku, kiedy to zwyciężyła na własnym boisku po golu niezawodnego Edú. Później nastąpiła seria pięciu porażek, a poprzednia wizyta Barcelony na Balaídos zakończyła się triumfem gości 3:2. Wtedy do bramki trafiali między innymi Eto’o i Messi, a w bramce Celty stał nie kto inny, tylko José Manuel Pinto, który dziś również zagra, ale w szeregach ekipy z Katalonii.
Wygrana, która da spokój
Z pozoru mecz ten nie wydaje się zbyt istotny, jednak zwycięstwo przed trudnym dwumeczem z PSG jest bardzo potrzebne. Da ono spokój, utwierdzając w przekonaniu, że grupa odzyskała niezbędną do zdobywania tytułów świeżość. Nie mogą w tym przeszkodzić ani kontuzje, ani rozregulowanie związane z przerwą na mecze reprezentacji. Wszelkie wątpliwości muszą zostać dziś rozwiane - nie ma na nie miejsca w decydującej fazie sezonu.
Ostatnie pojedynki:
03.11.2012: FC Barcelona 3:1 Celta Vigo (liga)
28.01.2007: FC Barcelona 3:1 Celta Vigo (liga)
28.08.2006: Celta Vigo 2-3 FC Barcelona (liga)
03.05.2006: Celta Vigo 0:1 FC Barcelona (liga)
20.12.2005: FC Barcelona 2:0 Celta Vigo (liga)
08.05.2004: Celta Vigo 1:0 FC Barcelona (liga)
Komentarze (122)