Po ponad dwóch miesiącach nieobecności Tito Vilanova wrócił dziś rano do Barcelony.
Zgodnie z planem, szkoleniowiec FC Barcelony wylądował na lotnisku El Prat kilka minut po 8:30. Od 21 stycznia Tito Vilanova przebywał w Nowym Jorku na kuracji nowotworu ślinianki przyusznej, którego reemisja nastąpiła pod koniec ubiegłego roku.
Tito wrócił do stolicy Katalonii w towarzystwie Jordiego Roury i Aurelio Altamiry. Jak na razie nie wiadomo jednak czy pojawi się w Ciutat Esportiva na popołudniowym treningu, który zaplanowany jest na godzinę 18:00. Sam szkoleniowiec chce jednak, by jego powrót był jak najbardziej dyskretny, gdyż ostatnie dni kuracji za oceanem były wyjątkowo trudne i osłabiające, dlatego nie chce robić z tego publicznego spektaklu. Powrót do pracy jednak nastąpi prędzej czy później, gdyż mister nie może się już tego doczekać.
Zgoda na powrót od lekarzy
Nowojorski szpital Memorial Sloan Kettering dał ostateczne pozwolenie na powrót do Barcelony wczoraj po ostatniej serii szczegółowych badań. Obecni byli także przy nich lekarze klubowi (Ramon Canal i Daniel Medina), którzy otrzymali historię medyczną od amerykańskich lekarzy i od tej pory będą kontynuować nadzór nad stanem zdrowia Tito w Barcelonie
Komentarze (148)